sobota, stycznia 31, 2015

Clarisonic Mia 2 recenzja po tygodniu stosowania

Mia2 – najmniejsze i najbardziej poręczne urządzenie Clarisonic. To idealny towarzysz podróży, a jego kompaktowy rozmiar jest idealny dla ludzi żyjących aktywnie. Doceniony przez ekspertów, Mia2 został niedawno uznany za najlepsze urządzenie do oczyszczania skóry (Best Skin Device) w konkursie Beauty Awards Shape 2012W odróżnieniu od urządzeń obrotowych, nasza opatentowana technologia oczyszczania sonicznego współpracuje z naturalną elastycznością skóry. Szczoteczka wykonuje ruchy w przód i wtył z częstotliwością ponad 300 ruchów na sekundę. Pracujące wspólnie, giętkie włókienka zewnętrzne i wewnętrzne szczoteczki skutecznie usuwają brud i sebum, głęboko oczyszczając pory i przygotowują skórę do lepszej absorpcji składników kosmetyków nakładanych na powierzchnię skóry.



Wygląd szczoteczki bardzo przypadł mi do gustu. Mia 2 prezentuje się bardzo profesjonalnie i estetycznie. Wybrałam biel ze względu na jego uniwersalność, ale teraz z perspektywy czasu zastanawiam się czy jednak kolor nie byłby jednak lepszy. Zapewne gdybym zdecydowała się na róż, teraz rozmyślałabym nad bielą. No cóż taka jest już kobieca logika.
Urządzenie ma opływowy kształt i pewnie leży w dłoni. Trzeba się bardzo postarać, aby w czasie użytkowania wypadło z ręki. Dodatkowo w zestawie mamy twarde etui i nakładkę na szczoteczkę. Dzięki nim włosie się nie odkształci, a urządzenie jest bezpiecznie przechowywane w domu oraz w podróży. 


Szczoteczka ma odpowiedni ciężar, nie jest zbyt lekka co mogłoby spowodować jej niestabilność, nie jest też zbyt ciężka, co z pewnością sprawiłoby dyskomfort podczas użytkowania. Przyciski ułożone po wewnętrznej stronie są umieszczone w odpowiednim miejscu i nie ma obawy, że w czasie pracy nagle przypadkowo wyłączymy lub zmienimy program.  Zmiana nakładki ze szczoteczką też jest banalnie prosta i nikt z pewnością nie będzie miał problemu z tą czynnością. Można to robić za pomocą nakładki na włosie, ale też bez niej jest to możliwe.

Ładowanie szczoteczki bardzo mnie zaskoczyło, bo mamy tu do czynienia z ładowarką na magnes. Jest to innowacyjne, estetyczne i bardzo bezpieczne rozwiązanie. Jak wiadomo to urządzenie ma stały kontakt z wodą, więc w tym przypadku taki sposób ładowania jest strzałem w dziesiątkę. Producent zalecił przed użyciem 24 godzinne ładowanie. Tak też zrobiłam i teraz po tygodniu użytkowania  Mia 2 nadal nie wymaga ponownego ładowania. Ciekawa jestem ile jeszcze uda jej się wytrzymać.  Według producenta łączny czas to 24 minuty, ale chciałabym się przekonać o tym na własnej skórze.


Użytkowanie jest banalnie proste i szczerze mówiąc nie wymaga nawet czytania instrukcji.  Włączamy urządzenie i od razu mamy ustawionego gotowca, czyli funkcję T-Timer, dzięki  której Mia 2 informuje nas ile powinniśmy oczyszczać daną część twarzy. Specjaliści Clarisonic rekomendują, aby było to 20 sekund na czoło, 20 sekund na podbródek i po 10 sekund na policzki. Szczoteczka więc po włączeniu pracuje 20 sekund, potem jest chwila przerwy, która sygnalizuje, że teraz przenosimy się na kolejną partie twarzy itd. Czas jest bardzo krótki więc po niecałej minucie zabieg jest już skończony. Mamy do wyboru dwie prędkości, ja wybrałam normalną i bardzo mi odpowiada. Aktualnie używam żelu Clarisonic, który był w zestawie, ale jestem ciekawa czy podobne efekty uzyskam z każdym innym kosmetykiem. Nie byłabym jednak sobą gdybym trochę niepokombinowana, bo zaskoczyło mnie bardzo, że w instrukcji nie ma nic na temat oczyszczania nosa, z którym mam największe problemy. Zabrałam się więc za oczyszczanie tej części twarzy i zrozumiałam dlaczego zapomniano o poczciwym nosie. Jest to szczoteczka soniczna, która powoduje pewnego rodzaju drgania. O ile na czole i policzkach nie jest to prawie zauważalne, o tyle na nosie efekt jest dość komiczny. Mia 2 wibruje, a mi się dosłownie chce śmiać. Myślę, że to wrażenie może być dla niektórych bardzo dziwne, a nawet nieprzyjemne, ja jednak się nie poddaje i z uporem maniaka oczyszczam również tę część twarzy.

Włosie w dotyku jest bardzo przyjemne. Producent zaleca, aby nie przyciskać szczoteczki zbyt mocno do skóry, ponieważ mogą pojawić się podrażnienia. Ja robię to bardzo delikatnie, szczoteczka przesuwa się po mojej skórze, a po zabiegu cera jest tylko odrobinę zaróżowiona. W czasie oczyszczania jeśli  zaczniemy zbyt mocno przyciskać ją do twarzy, rzeczywiście możemy poczuć leki dyskomfort. Jak widać na zdjęciu po tygodniu stosowania włosie nadal jest w stanie idealnym. Po trzech miesiącach należy wymienić końcówkę na nową. Ponieważ istnieje kilka różnych typów myślę, że każdy dla siebie znajdzie odpowiedni rodzaj.


Częstotliwość użytkowania jest w przypadku tej szczoteczki największa zagadką. Szukałam informacji na ten temat, ale wydaje mi się, że każdy używa jej zupełnie inaczej. Ja postanowiłam, że zacznę stosować ją codziennie wieczorem, bo dwa razy dziennie wydawało mi się zbyt dużą ingerencja w moją skłonną do niedoskonałości cerę. Postanowiłam też, że użyję jej raz w tygodniu do oczyszczania szyi i dekoltu. W tych strefach nie mam problemów ze skóra, ale myślę, że taki masaż z pewnością nie zaszkodzi.

Efekty po tygodniu stosowania bardzo mnie zaskoczyły i naprawdę spodziewałam się czegoś innego. Na początku zapraszam do obejrzenia mojej cery przed stosowaniem szczoteczki Mia 2 Clarisonic. Jak widać moim największym mankamentem są rozszerzone pory oraz widoczne wągry, z którymi po prostu sobie nie radzę.


A oto zdjęcie po tygodniu stosowania.


Efekt z pewnością nie rozkłada na łopatki, ale ja widzę różnice. Po pierwsze pory między brwiami bardzo się zmniejszyły, a te na policzkach delikatnie. Wągry na nosie nadal są, ale jakby bledsze i mniejsze. Z pozoru różnica jest niewielka, ale ja czuję, że Mia 2 to był świetny zakup. Nakładając makijaż widzę, że już cienka warstwa podkładu sprawia, że pory nie są widoczne, a wągry zamaskowane. Cera stała się dużo gładsza, delikatniejsza, bardziej promienna i po prostu zdrowsza. Już po pierwszym użyciu zauważyła cudowną gładkość cery, a teraz po tygodniu efekt ten się utrzymuje. Najważniejsze jednak zostawiłam na koniec. Jak już pisałam zmagam się z cerą trądzikową i nie ma tygodnia, aby na mojej twarzy nie pojawiły się niespodzianki. W czasie stosowania tej szczoteczki ilość wyprysków została zredukowana o 90%. Mam nadzieję, że to nie przypadek, a Mia 2 rzeczywiście tak cudownie wpłynęła na moją cerę. Może nie do końca poradziła sobie z wągrami, ale za pozbycie się wyprysków mogę jej wybaczyć ten mały defekt.

Aktualnie nie stosuję żadnych peelingów i innych kosmetyków silnie oczyszczających. Mia 2 z pewnością oczyszcza cerę wystarczająco, a dodatkowo sprawia, że wszelkiego rodzaju kremy szybciej i dokładniej się wchłaniają.  Skóra wygląda zdrowiej, makijaż wygląda lepiej i dłużej się utrzymuje.


Plusy w telegraficznym skrócie
-bardzo estetyczny i profesjonalny wygląd
-łatwość użytkowania
-zmniejszenie porów i widoczności wągrów
-ogromna redukcja wyprysków
-zapewnienie gładkiej i delikatnej cery
-naładowana bateria starcza na bardzo długo
-ciekawa ładowarka
-szczoteczka jest wodoodporna, więc możemy stosować ją pod prysznicem


Minusy w telegraficznym skrócie
-nie usuwa wszystkich wągrów
-niektóre pory są nadal widoczne
-stosowanie jej na nosie jest dość kłopotliwe
-należy używać ją delikatnie, zbyt mocne przyciskanie może być nieprzyjemne

Podsumowując miałam spore obawy przed zakupem tej szczoteczki. Opinie na jej temat bywały różne z przewaga tych raczej pozytywnych. Przekonałam się jednak na własnej skórze, że taki dość niepozorny przedmiot może naprawdę poprawić jakość cery, a co za tym idzie moje samopoczucie poszybowało w górę. Mam nadzieję, że kiedy za miesiąc będę pisała kolejną recenzję będę równie zadowolona z jej działania. Jestem pewna, że jest to szczoteczka dla osób, które zmagają się z problematyczną cerą, próbowały już wszystkiego, a efekty były mizerne. Warto zainwestować w to cudo, bo naprawdę spisuje się świetnie.  Ma swoje wady, ale zalety jednak nad nimi przeważają.

Cena:  649zł



18 komentarzy :

  1. O kurcze !!! Widać róznicę i to bardzo widać :) Super, pory wyraźnie czystsze i jakby mniejsze .. Fajna sprawa takie urządzenie, cieszę się, że się sprawdza .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że za miesiąc będzie jeszcze lepiej :)

      Usuń
  2. Eve Milenna - wow ale super!! Kurcze chyba jestem zacofana ale ne widziałam czegoś takiego. Nom super! ! Rzecz mega!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he raczej nie zacofana. Ja też kiedy zaczęłam szukać szczoteczki zdałam sobie sprawę ile jest marek, dziwnych funkcji itd.

      Usuń
  3. Jak ja Ci zazdroszczę tego cuda! Fenomenalny kosmetyczny gadżet. :)
    Dla mnie minusem jest cena. :(
    Mam podobną cerę jak Ty...te wredne pory ech. Ale wiesz, kupiłam tonik benzacne. Podobno świetnie działa na nadmiar serum, czyli tym samym powinien się sprawdzić w walce z porami, wągrami itp. :)

    A co do tego, co napisałaś o czyszczeniu nosa. Domyślam się o jakie uczucie chodzi, haha. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam Benzacne parę lat temu. Na początku sprawdzał się super, a potem trądzik mi się nasilił i krem już sobie nie radził.
      Cena jest wysoka, ale jak na cerę nic nie działa to czasem trzeba próbować czegoś droższego. Oby efekt był równie dobry za jakiś czas, bo jak to tylko chwilowy sukces, to chyba oszaleję :D

      Usuń
    2. No ja dopiero pierwszy raz. Oczyszczam nic buzię, później nawilżam. Z tłustą cerą jest ten problem, że nie wiadomo do końca czy jest za tłusta i trzeba działać przeciwko temu. Czy jest za sucha i nadmiarem sebum sama się broni - w tym przypadku trzeba ją nawilżać. Ech.

      No akurat pory, wągry to ciężka sprawa. Nie ma na to skutecznej metody na stałe. Jedne oczyszczanie od czasu do czasu i zamykanie porów odpowiednimi kosmetykami. :) Dlatego np zazdroszczę mojej siostrze, że ona nie ma problemów takich z cera.:(

      Usuń
    3. Masz rację. Moja cera chyba jednak nie do końca jest tłusta, bo czasem się błyszczy, ale jednak może jest mieszana... Jednak ten połysk to dla mnie drugorzędna sprawa, gorsze są wypryski i wągry. Chociaż teraz w sumie mam nadzieje, że wreszcie znalazłam rozwiązanie :)

      Usuń
    4. No jeśli jest słabo nawilżona, to też będzie wydzielać więcej sebum - taka forma obrony. :)
      A wągry są straszne. Ale chyba nie ma sposobu, by się ich pozbyć całkowicie. ;(

      Usuń
  4. Nie uwierzyłabym, ale chyba musze zaufać zdjęciom :) super!
    www.xavilove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekty nie są idealne, więc nie ma tutaj żadnego przekrętu :)

      Usuń
  5. Szczoteczka, która prezentuje się bardzo ciekawie, wręcz topowo i ma innowacyjne działanie. Z tego co czytałam to wykazuje fajne działanie oczyszczające, co widać na zamieszczonych zdjęciach twojej twarzy przed i po zastosowaniu tego sprzętu. Pory na moje oko stały się niewidoczne a i Twój nos bez wągrów prezentuje się o niebo lepiej. Widzisz, już nie musisz szukać sposobu na pozbycie się z nosa wągrów- czasem fajnie jest poeksperymentować. ;) Co mi się jeszcze w niej podoba? To, że ma dwie siły napędu, wolniejszą i szybszą. I oczywiście, że dzięki niej można pozbyć się niechcianych intruzów ze swojej twarzy w postaci nie tylko zaskórników ale i wszelakich krostek. Tylko ta cena jak na dzień dzisiejszy nie na moją kieszeń. :) Ale może kiedyś pozwolę sobie na taki luksus. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he każdy właśnie wzdycha z żalem kiedy widzi cenę. Moim zdaniem też jest za wysoka. Szczoteczka jest dobrej jakości, ma gwarancję, ale w sumie to tylko szczoteczka do oczyszczania cery przez 1 minutę dziennie...

      Usuń
  6. ja myślałam o zakupie Foreo Luny Mini, ale jeszcze się nie zebrałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też kusi, ale na razie nie planuję zakupu :)

      Usuń
  7. Oj chciałabym, bo słyszę tylko dobre rekomendacje. Chyba muszę wreszcie zdecydować się na zakup, bo wciąż odkładam go w czasie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tylko napiszę, że kupiam szczotkę bellissima i jak dla mnie to badziewie. Ani to się nie kręci , ani oscyluje tylko sobie drga i się trzęsie jak telefon w kieszeni. CZy te drogie clarisonica też na tym polegają? Jak tak to więcej nie inwestuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania jednak mogę powiedzieć, że nie trzęsie się, a lekko drga, ale za to włosie obraca się bardzo szybko i intensywnie. Jednak nie do końca spełniła moje oczekiwania, bo skóra rzeczywiście jest gładka, ale na dłuższą metę nie zaobserwowałam większych zmian w stanie cery. Chociaż w sieci krążą bardzo pozytywne opinie..
      Tutaj znajduje się moje recenzja po miesiącu: http://mojeimponderabiliaa.blogspot.com/2015/03/clarisonic-mia2-recenzja-po-miesiacu.html
      Może warto zainteresować się szczoteczkę Foreo Luna, która działa na zupełnie innej zasadzie. Jak wiadomo ile ludzi, tyle różnych potrzeb...

      Usuń

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy