piątek, stycznia 23, 2015

STEPHEN KING Czarna Bezgwiezdna Noc

Mam nadzieję, że lubicie czytać, a jeżeli tak, to z pewnością nieraz zetknęliście się z działami tak wybitnego pisarza jak Stephen King. „Wybitny amerykański pisarz, nazywany Królem Horroru” jak już zdołałam się przekonać ma wielu zagorzałych fanów, a może fanatyków? Czy ta książka, która znalazła się w moich zbiorach sprawiła, że również ja niecierpliwie wyczekuję kolejnej? Jeżeli ktoś jest ciekawy, to zapraszam poniżej do czegoś w rodzaju recenzji, gdzie jednak starłam się podać jak najmniej szczegółów dotyczących opowiadanych historii, aby każdy mógł przeżyć je w pełnej krasie.

Na pierwszy ogień idzie „Czarna bezgwiezdna noc”, czylipięć utworów ukazujących mroczną stronę ludzkiej natury. W każdym człowieku tkwi drugi obcy mu człowiek… To motto przyświecające całej twórczości Kinga, a do czterech mini powieści składających się na ten tom odnosi się w sposób szczególny. Ich bohaterami są bowiem ludzie, którzy popełnili morderstwo – z chęci zysku, z zemsty, żeby sprawić sobie przyjemność, albo dlatego, że tak się akurat złożyło. Mało jest tu elementów fantastycznych i większość z tych historii mogłaby się przydarzyć każdemu z nas„  Są to cztery historie, które dzieją się w różnym czasie, jej bohaterami są zupełnie inni ludzie, ale łączy ich jedno czyli morderstwo, którego dokonali bezpośrednio lub pośrednio. Możemy dowiedzieć się co kierowało tymi ludźmi, dlaczego tak potępili, czy żałowali swoich decyzji, jak zmieniła się ich rzeczywistość po tym czynie. Każdy z czytelników pewnie czekałby na szczęśliwy koniec, żal na grzechy, ukaranie winnych, ale czy tak się tutaj dzieje? Niezupełnie…

Jest to edycja limitowana z niepublikowanym dotąd opowiadaniem „Pod Psem”, w którym „autor w pewnym sensie odwraca sytuację i czyni to z właściwą wirtuozerską przewrotnością.” To zdecydowanie najkrótsze, ale też najbardziej zaskakujące opowiadanie, w którym śmierć ma zupełnie inne znaczenie, pojawia się w inny sposób, skłania do zastanowienia. Żadnego ze szczegółów tego opowiadania nie zdradzę, bo każdy mógłby zepsuć odbiór i nie wywołać takiego zaskoczenia jakie pojawiło się w mojej głowie.


Pierwsze opowiadanie, czyli "1922" wydaje mi się najbardziej fantazyjne ze wszystkich. Pojawia się tutaj sporo zjawisk i zdarzeń, które czytelnik musi zakwalifikować to urojeń bohatera lub rzeczywistych przeżyć, które miały jakiś pozaziemski wymiar. Historia opowiada o farmerze, który postawiony pod murem podejmuje jedyną według niego właściwą decyzje, a potem całe życie musi borykać się z jej następstwami. Ważnym aspektem jest tu również wciągnięcie własnego dziecka w zbrodnię, dzięki czemu czytelnik może obserwować jak takie przeżycie wpływa na dopiero kształtującą się osobowość . Bardzo ciekawe jest tutaj również zakończenie, które sprawiło, że tuż po przeczytaniu powieści dość długo układałam myśli w mojej głowie. Jednak jednym z minusów jest akcja, która momentami jest bardzo ospała, nieco męcząca. Poza tym opowiadanie pełne jest bardzo drastycznych cen, które z pewnością nie będą obojętne dra wrażliwego czytelnika.

Drugie opowiadanie to "Wielki Kierowca", które dziej się już w czasie rzeczywistym i taka historia z pewnością może zdarzyć się każdej kobiecie. Historia  jest bardzo wciągająca i opisuje jak jedno z pozoru nieistotne wydarzenie w życiu może zmienić człowieka. Opowiadanie trzyma czytelnika w napięciu, ale w jakiś sposób jest przewidywalne, ponieważ odbiorca podświadomie czuje, że wszystko zakończy się w pewien sposób szczęśliwie. Chociaż w sumie, czy dokonanie morderstwa z chęci zemsty do happy end?
"
Dobry interes" to kolejne opowiadanie, do którego wkradają się elementy dość nierzeczywiste. Mówi o chorym na raka mężczyźnie, który dzięki przypadkowo poznanemu człowiekowi może odmienić swoje życie kosztem kogoś innego i własnej duszy. To opowiadanie nie obfituje w fizyczną przemoc, ale w pewnym sensie jest najbardziej brutalne, gdyż pokazuje do czego może być zdolny człowiek, który chce osiągnąć swój cel. Bardzo podobał mi się sam pomysł na to opowiadania, ale w duchu wierzyłam, że zakończenie będzie inne, a jednak King po raz kolejny mnie zaskoczył. Czytało się je dość szybko i zaciekawieniem, ale też z pewnego rodzaju niepokojem dotyczącym mrocznych zakamarków ludzkiej duszy.

Ostatnim opowiadaniem jest "
Dobre małżeństwo", które mówi o pozornie normalnym, może nieco nudnym małżeństwie, któremu wydaje się, że dokładniej się poznać już nie mogą. Przypadek sprawia, że jedno z nich odkrywa bardzo mroczną tajemnicę swojej drugiej połówki. Jak już pisałam uwielbiam historie, w których stopniowo rozwiązywane są zagadki, więc ta też przypadła mi do gustu. Wartka akcja, ciekawi bohaterowie i historia, która może się skończyć w każdy możliwy sposób sprawiły, że szybko przerzucałam kartki. Nie dłuży się, nie nudzi i nie irytuje, a raczej momentami bardzo zastanawia i stawia pytanie na ile tak naprawdę znamy najbliższe sobie osoby?

Podsumowując jest to zbiór opowiadań, który przypadnie do gustu osobom, które lubią takie mroczne historie, nie boją się czytania o cierpieniu, śmierci i morderstwie. Z pewnością nie jest to pozycja dla osób, które są zbyt wrażliwe, tym bardziej, że opis jednej ze zbrodni dosłownie przeraził mnie swoją dokładnością.
  Nie są to jednak jakieś tam historyjki  gdzie ważne jest tylko morderstwo i to na nim bazuje autor, aby wywołać zainteresowanie odbiorcy. Głównym aspektem jest zachowanie człowieka tuż po zbrodni, to co przeżywa, co nim kieruje lub obserwacja przed dokonaniem morderstwa i również sprawdzenie co nim kierowało, dlaczego to wszystko się wydarzyło. Poza tym czytelnik na pewno zada sobie pytania: Kim jestem tak naprawdę? Do czego mógłbym być zdolny? Jak daleko mógłbym się posunąć? Czy zabójstwo w zemście to już inny rodzaj morderstwa?  Nie było wielkiego WOW przy ich czytaniu, ale z pewnością mogę powiedzieć, że nie żałuję czasu, który poświęciłam tej twórczości Kinga… Wydaje nam się, że morderstwo jest czymś złym, ale ja czytając te opowiadania czasem popierałam zabójcę i w jakiś sposób go usprawiedliwiałam. Tak więc nic nie jest zawsze tylko czarne lub białe… Te opowiadania z pewnością zostają w głowie i chociaż na chwilę skłaniają do zastanowienia.  Sam autor kieruje na końcu do czytelnika takie słowa: „Historie zamieszczone w książce są szalenie mroczne, jak wskazuje sam tytuł. Czasami pewnie będzie ciężko wam je czytać. Jeśli tak, mogę was zapewnić, że miejscami równie trudno było mi je napisać. … W porządku chyba już nabyliśmy się w tej czarnej, bezgwiezdnej nocy. Obok jest inny, wielki świat. Weź mnie za rękę przyjacielu, a ja z radością poprowadzę cię ku słońce. Cieszę się, że tam pójdziemy, bo uważam, że ludzie w większości są zasadniczo dobrzy. Wiem, że ja jestem. To ciebie nie jestem do końca pewny.

Zapraszam od razu na drugi post, gdzie napisałam recenzję "Pana Mercedesa" Stephena Kinga "
.
 
TUTAJ

2 komentarze :

  1. Zaintrygowałaś mnie swoimi zwiastunami tego zbioru mrocznych opowiadań S. Kinga. ;)
    Ludzki umysł jest nieprzewidywalny, nie wiadomo co kryje w sobie w swoich zakamarkach i nie wiadomo, kiedy i do czego, do jakiej zbrodni, czynów, będzie zdolny. Podobnie jak Ty ochoczo przerzucałabym kartki tej książki w celu jak najszybszego odkrycia końca owych utworów. Wrażliwa jestem, ale to raczej w życiu realnym, choć w kolejnym poście napisałam, że stres trochę osłabił moje nerwy i teraz mniej czytam i oglądam sceny mrożące krew w żyłach. Nie boję się patrzenia oczami czytelnika na zabójstwa z najbardziej drastycznymi obrazami, chyba mam coś z takiego zabójcy, we krwi. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he no właśnie mi tez się wydaje, że cos niebezpiecznego we mnie drzemie, skoro pociągają mnie takie mroczne klimaty...

      Usuń

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy