środa, lutego 11, 2015

Moja lista 10 rzeczy upragnionych # Gadżety kosmetyczne


Dzisiaj zapraszam was serdecznie na porcję gadżetów, które ponoć mają ułatwić życie każdej kobiety. Powiem szczerze, że wolę kupować akcesoria niż kosmetyki, więc nie trudno było mi wybrać dziesięć rzeczy, które chciałabym przetestować, sprawdzić jak naprawdę się sprawują, czy są warte swojej ceny oraz dowiedzieć się czy kolejny raz ktoś chce mnie złapać na haczyk dobrą reklamą, promocją i ogólnym zamieszaniem.Śmiało komentujcie co się wam podoba, co testowaliście, a może marzy wam się coś zupełnie innego? Jestem gotowa, abyście mnie zainspirowali.

1.GLOV Hydro Demaquillage Comfort - Rękawica do demakijażu
Kiedy pierwszy raz przeczytałam o tym produkcie byłam bardzo zaskoczona. Producent zapewnia bowiem, że dzięki specjalnym włóknom rękawica ta jest w stanie usunąć nawet najbardziej intensywny makijaż tylko przy użyciu wody. Opinie są naprawdę pozytywne, a dodatkowo jaka to oszczędność pieniędzy kiedy nie potrzebujemy tych wszystkich mleczek, płynów i żeli. Jeśli jednak ktoś nie może żyć bez oczyszczania cery kosmetykami, to myślę, że ta rękawica będzie idealna chociażby w podróży, kiedy zabieranie ze sobą całej masy kosmetyków jest bardzo uciążliwe.
www.glov.com
49zł
2. Yasumi Aloe Vera Konjac Sponge - Gąbka do oczyszczania i masażu twarzy
Jest to gąbka w 100% naturalna, wykonana z korzenia azjatyckiego drzewa konjac. Unikalna struktura przypomina sieć, a dzięki temu delikatnie myje i masuje skórę oraz jednocześnie pobudza krążenie krwi i regenerację, a po zabiegu  pielęgnacyjnym pozostawi skórę świeżą i czystą. Brzmi wyjątkowo interesująco prawda? Myślę, że taki produkt z pewnością idealnie spisze się w pielęgnacji każdej cery, nawet tej z problemami. Gąbeczka będzie idealna dla osób, które poszukują alternatywnych sposobów oczyszczania skóry twarzy. Dodatkowo cena jest raczej zachęcająca.
www.yasumi.eu
29zł

3. Sephora – kojące skarpetki SPA
Dość często po dokładnym peelingu skóry stóp wklepuję w nią grubą warstwę kremu, a potem nakładam bawełniane skarpetki i idę spać. Rano skóra jest bardzo gładka, aksamitna i aż chce się jej dotykać. Na taki gadżet natknęłam się przeglądając ofertę drogerii. Ciekawi mnie ile prawdy jest w stwierdzeniu, że te skarpetki nasączone różnymi olejkami i witaminą E przywracają miękkość suchym i zniszczonym stopom. Jestem skłonna w to uwierzyć, chociaż nie do końca mam pewność, że efekty będą tak bardzo spektakularne. W promocji kosztują 39 zł, ale cera regularna jest wysoka.
www.sephora.pl
99zł

4. PHILIPS Visa Care –Urządzenie do mikrodermabrazji
Urządzenie poprawia wygląd skóry na dwa sposoby. Złuszczanie szybko usuwa zewnętrzną warstwę martwych komórek, aby natychmiast zapewnić gładszą skórę i świeży blask. Masaż podciśnieniowy zwiększa przepływ krwi, aby dostarczyć więcej tlenu i substancji odżywczych do powierzchni skóry. Masaż może stymulować produkcję kolagenu i elastyny, których poziom zmniejsza się w miarę starzenia się skóry. Ciekawi mnie czy rzeczywiście zabieg kiedyś dostępny tylko w gabinetach kosmetycznych tak łatwo można zamknąć w jednym dość małym urządzeniu.
www.douglas.pl
1139zł

5. FOREO Luna – Urządzenie oczyszczające
Co prawda mam już swoja szczoteczkę Clarisonic, więc kolejne tego typu urządzenie jest już raczej zbędne, ale mimo wszystko chciałabym przetestować jak działa Luna. Producent pisze o wielu zaletach tego urządzenia, ale mnie najbardziej intrygują te silikonowe wypustki, które przecież zbudowane są zupełnie inaczej niż standardowe włosie w każdej innej szczoteczce. Mam wrażenie, że to urządzenie jest idealne dla cer skłonnych do niedoskonałości i wszelkich innych podrażnień. Wygląd ma nieco kosmiczny, tylko czy działa ze skutecznością godną samego NASA? :)
www.douglas.pl
719zł

6. BRAUN Silk-epil 7 Skin-Spa – Depilator

Mój obecny depilator co prawda nadal działa, ale technologicznie jest chyba w poprzednim stuleciu. Teraz szukam czegoś nowego i zwróciłam uwagę właśnie na ten model. Po pierwsze podoba mi się możliwość używania na mokro i sucho, ponieważ mam wrażenie, że woda może złagodzić dyskomfort podczas depilacji. Poza tym w zestawie znajduje się szczoteczka do złuszczania naskórka. Skoro mój Clarisonic idealnie spisuje się na twarzy, to może Braun byłby niezastąpiony w pielęgnacji reszty ciała? Poza tym w zestawie znajduje kilka głowic i nakładek, więc może depilacja byłaby choć odrobinę bardziej znośna.
www.agito.pl
429zł

7. SCHOOL Velvet Smooth – Elektroniczny pilnik do stóp
Nie ma większych problemów ze skórą stóp, ale nie zaprzeczę, że marzą mi się stopy jak z reklamy. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten pilnik od razu pomyślałam, że może to być coś naprawdę interesującego. Zwykłym pumeksem nie da się wykonać tyle ruchów, więc siłą rzeczy efekt nie zawsze jest idealny. Niestety, ale cena zaskoczyła mnie już negatywnie i powiedzmy sobie szczerze, że jest chyba jednak trochę za wysoka. Może to przez te diamenty, które ma w sobie głowica pilnika? :) Mimo wszystko jestem ciekawa o ile lepsze jest to urządzenie od poczciwego pumeksu.
www.agito.pl
129,90zł

8.INVISIBOBBLE – Gumki do włosów
Na pierwszy rzut oka te gumki przypominają mi kabel od telefonu stacjonarnego. Szczerze mówiąc to nie wiem co jest w nich tak wspaniałego, że budzą powszechną fascynację. Podobno nie odkształcają włosów, nie zostawiają na nich śladu, są delikatne i dobrze trzymają nawet gruby kucyk. Jak na nie patrzę, to mam raczej zupełnie inne wrażenie, wydają mi się bardzo niestabilne. Jednak widząc całą masę dobrych recenzji myślę, że chyba muszą mieć coś w sobie. Całe szczęście, że cena jest niska, więc nie ma większych problemów, aby je wreszcie wypróbować na własnych włosach.
www.mintishop.pl
12,90zł/za 3 sztuki

9. TANGLE TEEZER Compact – szczotka do włosów
Mam już szczotkę tej marki i jestem z niej bardzo zadowolona. Jedynym minusem jest fakt, że poprzez ciągłe jej używanie, noszenie wszędzie ze sobą, niestety odrobinę się już zużyła. W jednym miejscu jej części idealnie do siebie nie przylegają, a ząbki się powyginały. Co prawda nie przeszkadza to w dalszym użytkowaniu, ale wydaje mi się, że wersja Compact jest pod tym względem bardziej praktyczna. Jeśli jeszcze jej nie macie to mogę wam szczerze polecić TT. Co prawda nie zgadzam się z opiniami, że nie ciągnie włosów, ale robi to zdecydowanie delikatniej niż zwykłe szczotki.
www.mintishop.pl
44,90zł

10. SEPHORA - Podświetlana pinceta do depilacji
Pewnie sporo osób uśmiechnęło się czytając nazwę tego gadżetu. Kiedyś do moich rąk trafił podświetlany błyszczyk, co było absolutnym nieporozumieniem, ale akurat w tym gadżecie moim zdaniem jest potencjał. Posiadam bardzo jasne włoski i zwykle mam wrażenie, że wszystkie dokładnie usunęłam. Niestety dopiero kiedy nakładam cienie na powiekę okazuje się, że jednak tak się nie stało, przez co pomalowana skóra nie wygląd atrakcyjnie.  Mam nadzieję, że taka podświetlana pinceta wreszcie byłaby rozwiązaniem mojego problemu i cała depilacja byłaby szybka i efektywna.
www.sephora.pl
19zł

14 komentarzy :

  1. Ciekawy wpis, ciekawe gadżety.
    Jeśli chodzi o te gumki - są świetne. Dobrze trzymają włosy, nie plączą. Nie ściskają, dlatego włosy nie są bardzo naciągnięte przy głowie. Nie łamią włosów. Po rozpuszczoniu nie ma śladów odgniecenia. :)
    Tangle Teezer mam zamiar kupić w marcu po wypłacie i przetestować. Wszędzie opinie dobre, sprawdzę czy ja będę zadowolona.

    Ten depilator również moja uwagę przykuł juz jakiś czas temu. Właśnie przez to, że można go używać na mokro i na sucho. A i to, że jest szczoteczka to duży plus. 2w1 - lubię takie praktyczne rozwiązania.

    Podświetlana pinceta też na plus. Czasami ciężko znaleźć dobre światło, by dojrzeć niektóre włoski.

    No i urządzeniem do mikrodembrazji mnie zaskoczyłaś. Pierwszy raz o nim słyszę. I faktycznie ciekawe, czy za pomocą małego domowego urządzenia można otrzymać takie efekty, jakie dają zabiegi w salonach kosmetycznych... myślę, że w tej kwestii warto poczytać albo opinie lekarzy, albo wykwalifikowanych w takich zabiegach kosmetyczek.
    Bo może to być tak jak z domowym IPL. Niby można kupić laser, używać w domu, aczkolwiek wiele kosmetyczek odradza, bo jest to ryzykowne urządzenie i samemu można sobie krzywdę zrobić. Trzeba mieć wiedzę na temat takich zabiegów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w interesie kosmetyczek jest chyba takie odradzanie, bo przez takie urządzenia mogą tracić klientow;) Ja gdzieś czytałam, że jakaś kosmetyczka odradzała stosowanie szczoteczek do twarzy, a ja sobie chwalę mojego Clarisonica.
      Podczas szukania informacji do posta znalazlam sporo takich urządzeń, ale większość jest bardzo droga, więc skierowana do wąskiej grupy konsumentów.

      Usuń
    2. Jeśli jest kompetentna kosmetyczka, to na pierwszym miejscu będzie dla niej dobro i zdrowie klientki.
      A też klientka, jeśli chce mieć dany zabieg, to najpierw powinna się zorientować na czym on polega. I jeśli chce go wykonać w domu, za pomocą takich nowoczesnych urządzeń, to powinna jakąś wiedzę posiąść. Głupota i niewiedza w takich przypadkach niestety się nie sprawdzi, a może bardzo zaszkodzić.

      Usuń
    3. Masz racje, że profesjonalizm jest najważniejszy.

      Usuń
    4. Otóż to. Wręcz mi się nóż w kieszeni otwiera, jak na temat zabiegów na twarz lub ciało wypowiada się kosmetyczka, która ma kursy czy specjalizacje zrobione tylko w zakresie stylizacji paznokci lub wizażu. Żadne inne kwalifikacje lub brak wiedzy z biologii/chemii.

      Usuń
    5. Ale to chyba w każdej dziedzinie. Dużo jest takich osób, które dużo mówią, kombinują, mijają się z prawdą, kreują się na ekspertów.

      Usuń
  2. Nie powiem, że nie chciałabym przetestować krok po kroku każdej z w/w rzeczy- bo wszystkie są bardzo interesujące, choć może tylko te skarpetki wydają mi się być zbędne. ;)

    Depilator Brauna- wiele o nim czytałam, nawet wzięłam udział w testach w których był on do wygrania, ale niestety nie udało mi się go zdobyć. Podoba mi się w nim to, że oprócz możliwości wykonania dokładnego zabiegu depilacji, działa on również peelingująco.

    Te oryginalne gumki do włosów przyciągają uwagę swoim wyglądem, który faktycznie przypomina kabel od telefonu. ;) Czytałam opinię na ich temat na blogu Pozytywnej M. i muszę stwierdzić, że dobrze trzymają one nawet cieniutkie włosy, czyli do moich świetnie by się nadawały.

    Co do urządzenia do domowej mikrodermabrazji- to raczej miałabym obawy jak i jakie kosmetyki w trakcie tego zabiegu stosować tak, aby nie zaszkodziły mojej skórze.

    Elektroniczny pilnik brzmi luksusowo, bo naskórek sam się złuszcza. ;) Jednak ja nie mam większego problemu ze swoimi piętami więc akurat to cacko zostawiłabym sobie na sam koniec. ;)

    Najfajniejsza jest podświetlana pinceta- u mnie okazałaby się strzałem w dziesiątkę, bo przy zwykłym świetle słabo widzę te najmniejsze brwi. ;)

    A co chciałabym mieć?...


    Depilator do twarzy BRAUN Face 820- i nareszcie miałabym spokój na długo z depilacją brwi, które u mnie przy użyciu zwykłej pincety odrastają bardzo szybko. :D A ten depilator poza tym, że usuwa włoski idealnie, to jeszcze dzięki odpowiedniej końcówce oczyszcza twarz z makijażu i peelinguje. ;)




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z twoich komentarzy Kasiu wnioskuje, że chyba czesto bierzesz udział w konkursach. Masz do nich szczęście?;)

      Usuń
    2. Oj, szczęścia to nie mam w ogóle w losowych, w testach również, ale druga Kasia ma go więcej- i żeby nie było, że jej zazdroszczę. :D Czasem ktoś mnie doceni w kreatywnych, czasem tak jak Ty Kochana za aktywność, ale no nie mogę powiedzieć, że codziennie zgarniam jakieś nagrody- dwa, trzy razy w mies. coś mi się tam uda wygrać. ;) Poza tym miło jest czasem wygrać chociaż drobiazg i mieć świadomość, że jest od darowany mi od serca, tak jak pewna pocztówka o którą poprosiłam jako nagrodę za aktywność pewną osobę blogującą- niech inni wiedzą, że pazerność nie zawsze popłaca i nie każdemu woda sodowa od tych konkursów uderzyła do głowy. :D Dużo konkursów bywa dla osób blogujących, np. na Norel nagradzają tylko właśnie takie osoby, więc możesz spróbować wziąć udział w takiej akcji, zawsze jest to szansa na przetestowanie czegoś nowego. ;)

      Usuń
    3. No widzisz Kasia, bo my lubimy kreatywne konkursy. Ja w losowaniach też nie mam szczęścia, zresztą rozmawiałyśmy o tym kiedyś. :)
      Za aktywność też się czasami uda. Chociaż co mnie dzisiaj spotkało to istna masakra... takiej zawiści i zachłannosci jeszcze nie widziałam. : O

      Już wspominałam o Norel. Raz nawet ten blog zgłosiłam, ale właśnie sam blogujący musi się zgłosić. :P

      Usuń
    4. Też mi się tak wydaje, że na Norel osoba blogująca musi się sama zgłosić- tam jak zaznaczyłam szansę mają tylko ci co prowadzą bloga. ;)

      A co się Kasiu stało???

      Ja to już nie raz miałam takie odzewy od zawistnych konkursowiczów, że ręce opadają. A najgorzej, że chodziła za mną pewna osoba, która wszędzie mnie obsmarowywała, bo niby ciche fanki takie jak ona, ale masowo udostępniające na swojej tablicy konkursy są lepsze od tych, które mają własne zdanie. A teraz ukrywają moje komentarze i to te nie konkursowe- masakra co się na tym fb dzieje...

      Usuń
  3. Dokładnie tak. ;)

    Mogę napisać na fb na PW?

    A właśnie najwięcej mają do powiedzenia osoby, które tylko z boku wszystko obserwują, we WSZYSTKICH konkursach biorący udział - dla dzieci, kobiet, mężczyzn, sportowców, itp itd. :O

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie najbardziej interesuje Foreo Luna, bo słyszałam na jej temat mnóstwo pozytywnych opinii. Wydaje mi się, że byłaby idealna do mojej wrażliwej cery.

    OdpowiedzUsuń
  5. mam nr 9 i jest super nie rozstaje się już z moim tangle ani na minutę :)

    OdpowiedzUsuń

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy