piątek, lutego 20, 2015

Moja przygoda z Cotton Ball Lights

To bawełniane kule umieszczone na przewodzie świetlnym. Wewnątrz każdej kulki znajduje się mała żarówka, dzięki której spomiędzy splotów przebija się ciepłe, bardzo delikatne światło. Do wyboru mamy cztery rozmiary: 10, 20, 35 i 50 kul. Możemy wybierać spośród gotowych zestawów kolorystycznych lub samemu stworzyć interesujące nas połączenie kul o najróżniejszych barwach. Nie musimy się ograniczać, bo do dyspozycji mamy aż 40 kolorów, więc nasz zestaw zależy już tylko od fantazji. Bardzo istotny jest fakt, że w każdej chwili mamy możliwość zakupienia dodatkowych kul, przez co nasz zestaw będzie się zmieniał w zależności od pory roku, naszego nastroju lub aktualnych dekoracji w mieszkaniu. Nie jest to więc jednorazowa ozdoba, która po pewnym czasie ląduje zapomniana, bo już się nam znudziła, czy nie pasuje do wystroju wnętrza.


Jaki zestaw znalazł się u mnie?
Mój komplet jest gotowcem o nazwie Angels Lights by Scraperka i składa się z bieli, granatu, szarości i beżu. Wydaje mi się, że takie połączenie jest bardzo neutralne, będzie pasowało do wielu wnętrz i doda im ciepła oraz subtelności. Na zdjęciach można dostrzec jak subtelne są kolory w dziennym świetle, a jak zmieniają się kiedy w pomieszczeniu panuje ciemność. Barwy przestają być tak mocno zauważalne, ponieważ głównym elementem dekoracyjnym staje się światło przebijające się poprzez bawełniane nicie. Jest pięknie rozproszone, delikatne i nieagresywne. Z pewnością nie może służyć jako oświetlenie, a jest jedynie świetlną dekoracją.


Na czym polega montaż?
Cały montaż trwa dosłownie kilka minut i z pewnością każdy łatwo sobie z nim poradzi. W zestawie dostajemy oddzielnie przewód oraz kule, które sami musimy umocować. Kule posiadają mały otwór, który trzeba naciąć i wsunąć do niego żarówkę. Osobiście mogę doradzić, aby wykonywać to ostrym nożykiem, ponieważ wtedy cięcie jest precyzyjne i nie ma obawy, że uszkodzimy strukturę. Kule są dość delikatne, ale nie musimy się bać, że mocniejszy dotyk może je zniszczyć. Kabel jest bardzo plastyczny, można go bez ograniczeń wyginać, różnie układać, zawieszać. W sklepie dostępne są zamienniki, więc nie ma obawy, że uszkodzony przewód lub spalone żarówki będą oznaczały, że nasza dekoracja nadaje się już tylko do kosza.


Jak się prezentują?
Chyba każdy już widział w czeluściach internetu mnóstwo przepięknych inspiracji. Ja niestety aż takich dekoracyjnych zdolności nie posiadam, więc zajmę się tutaj raczej techniczną stroną. Kule wyglądają pięknie bez zapalonych żarówek, a wieczorową porą przy zgaszonym świetle prezentują się według mnie bardzo klimatycznie i po prostu doskonale. Mój zestaw w świetle dziennym jest bardzo delikatny i subtelny, ale w sztucznym świetle nabiera charakteru, kolory stają się bardzo wyraziste i zupełnie inne niż podczas dnia. Warto wspomnieć, że komponując swój zestaw najlepiej zrównoważyć ilość kul jasnych i ciemnych. Patrząc na mój komplet widzę, że kule białe świecą bardzo intensywnie i najpiękniej ze wszystkich, z beży i szarości światło wydobywa się już słabiej, natomiast w granatach zauważalna jest jedynie iskierka. Poszczególne kule wykonane są z wielka starannością. Kształt jest perfekcyjny, a nici nawinięte z ogromna precyzją. Nie ma tu miejsca na niedociągnięcia oraz brak staranności. Jestem pewna, że każdy będzie z nich zadowolony, nawet największy perfekcjonista, dla którego detale są niezwykle istotne.


Czy warto zainwestować w taką dekorację?
Jeśli ktoś się zastanawia, to z pełnym przekonaniem mogę doradzić zakup. Zawsze podziwiałam wszelkiego rodzaju dekoracje z użyciem tych kul, ale dopiero kiedy pojawiły się w moim mieszkaniu w pełni doceniłam ich urok. Aktualnie każdego dnia zmieniam im miejsce, raz leżą na komodzie, potem już wiszą na lustrze, by za chwilę zdobić parapet. Absolutnie nie mogę się zdecydować gdzie ostatecznie znaleźć im miejsce, bo wszędzie wyglądają równie pięknie i tworzą wspaniały klimat w mieszkaniu. Dodatkowo jakość jest na najwyższym poziomie, więc  warto wzbogacić wnętrza swojego w domu w taką ciepłą i klimatyczną dekorację. Cena może dla niektórych okazać się dość wysoka, ale ja wychodzę z założenia, że jeżeli kupuję coś co ma mi długo służyć, a dodatkowo ten przedmiot jest perfekcyjnie wykonany, to kwestia pieniędzy jest drugorzędna. 


Czy takie kule można wykonać samemu?
W Internecie można znaleźć mnóstwo instrukcji w jaki sposób zrobić swoją domową wersję. Wydaje mi się, że są to sposoby dla osób, które maja dużo wolnego czasu, cierpliwości oraz zdolności manualnych. Ja niestety zwykle w tego typu pracach jestem bardzo słaba i zapewne gdybym zaczęła tworzyć własne kule, moja praca zakończyłaby się po kilku minutach brakiem weny lub chęci. Poza tym oryginalnie kule wykonane są perfekcyjnie, więc prawdopodobnie moje wytwory wylądowałyby w koszu. Mimo wszystko jeśli ktoś ma  zdolności, to czemu nie spróbować?

Do kupienia na:
www.cottonballlights.pl

Cena:
59zł, 99zł, 149zł, 219zł w zależności o ilości kul


10 komentarzy :

  1. Przepięknie prezentuje się ten zestaw <3 Marzy mi się taka cudowna dekoracja. Mój absolutny must have!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny zestaw! Ja od dawna zastanawiam się nad ich kupnem :) Bardzo fajny blog, będę tu częściej zaglądać!
    Pozdrawiam i zapraszam: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny i elegancki zestaw i to zarówno pod względem kolorystycznym jak i prezencyjnym. Kule niby bawełniane a mają w sobie ogrom wdzięku i klasy, który z tego co widzę najlepiej odzwierciedla ciemność, czyli jak się świecą przy zgaszonym świetle. Jeżeli chodzi co do miejsca w które miałyby zająć w domu to byłoby mi również trudno zdecydować się na jedno konkretne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie kule są piękne. Na pewno kiedyś kupię taki zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę mieć te kule:)Są rewelacyjne....

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te kule, uwielbiam takie świecidełka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie tu u Ciebie na blogu! Na te kule "choruję" od gwiazdki... ale w tym roku raczej się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że kiedyś do Ciebie trafią :)

      Usuń

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy