środa, kwietnia 22, 2015

SODA STREAM Source - bąbelki domowej roboty!

Nie jestem dietetykiem, więc nie będę wypowiadała się na temat zalet i wad wody gazowanej. Prawda jest taka, że po prostu nie lubię tej bez dodatku bąbelków. Nie smakuje mi i wypiję ją tylko kiedy już naprawdę jestem spragniona. Inaczej jest w przypadku tej gazowanej, ponieważ uwielbiam to szczypanie na języku i wrażenie orzeźwienia. Ostatnio staram się ograniczyć słodkie napoje, więc woda gazowana wydaje mi się jedynym sensownym rozwiązaniem. Kwestia nigdy niekończących się plastikowych butelek, też zawsze mnie irytowała. Dlatego też trafiło w moje ramiona to urządzenie, które służy do tworzenia napojów gazowanych z wody kranowej. Jak powszechnie wiadomo mamy w Polsce kranówkę, która nadaje się do bezpośredniego spożywania, a ostatnio nawet obserwuję wiele kampanii, które dosłownie do tego namawiają. Nie koniecznie uśmiecha się do mnie wizja picia wody wprost z kranu i nie kieruje mną jakaś obawa przed szkodliwymi substancja. Natomiast gazowana kranówka brzmi już całkiem dobrze, a smakuje równie dobrze, co popularne wody butelkowane. 


Z czym to właściwie się je, a raczej pije według producenta?
SodaStream to innowacyjny ekspres do napojów gazowanych, dzięki któremu możemy w kilka sekund zmienić zwykłą wodę z kranu w gazowany, orzeźwiający napój o dowolnym smaku. SodaStream to system składający się z ekspresu, naboju z gazem, butelki do tworzenia napoju gazowanego oraz syropów smakowych. Każdy ekspres SodaStream wyposażony jest w specjalnie zaprojektowaną, bezpieczną butelkę karbonizującą, która może być użytkowana przez 3 lataZa jej sprawą, oszczędzamy do 2 tys. plastikowych butelek i aluminiowych puszek rocznie. Użytkowanie ekspresu do napojów gazowanych daje realne korzyści, przekładające się zarówno na ochronę środowiska, jak i zaplanowanie dużych oszczędności. SodaStream wyposażony jest również w wymienny nabój z lekkiego aluminium, zawierający CO2. Jest to serce urządzenia, dzięki któremu powstają bąbelki. Przygotowaną wodę sodową można także zamienić w napój o dowolnym smaku, dodając wybrany syrop smakowy Soda Mix. W Polsce dostępnych jest obecnie 10 smaków syropów, które można ze sobą mieszać, tworząc tym samym zupełnie nowe doznania dla podniebienia. 
Jak się prezentuje Soda Stream?
Prezentuje się bardzo ładnie, elegancko, pasuje do kuchni i budzi zainteresowanie. Każdy kto go zobaczy chce wiedzieć co to właściwie jest. Jak wiadomo wygląd nie jest najistotniejszy, więc w dalszej części napiszę jak się sprawuje i czy ten wynalazek spełnił moje oczekiwania.  Jak widać to urządzenie jest bardzo estetyczne, dość proste i z pewnością będzie pasowało do każdego wnętrza. Producent chwali się nawet osiągnięciami projektanta tego modelu oraz sukcesami Soda Stream Source w kategorii designu. Brzmi interesująco prawda? 
Model Source został zaprojektowany przez światowej sławy designera Yves’a Behar, który pracował również m.in. dla marek: PUMA, General Electric, Swarovski, Samsung i Prada. Premiera Source miała miejsce podczas Milan Design Week. Nowoczesny, elegancki i szykowny. Source stanowi idealne połączenie funkcjonalności i wyszukanej prostoty. Poziom nasycenia wody CO2 widać na wyraźnym i czytelnym wskaźniku LED-owym, dzięki czemu przygotowanie napoju staje się czystą przyjemnością. Model Source zdobył prestiżową nagrodę Red Dot Design Award 2013. 
Dołączona butelka jest bardzo twarda i z pewnością nie przypomina tych klasycznych, które dają się ugniatać w rękach. Myślę, że to własnie ten wytrzymały materiał umożliwia używanie jednej butelki przez 3 lata.

Jak to działa?
W tylnej części urządzenia znajduje się miejsce na butlę z dwutlenkiem węgla, którą trzeba samemu zamontować. Następnie wlewamy wodę z kranu do dołączonej do zestawu butelki, wsuwamy jej wylot do otworu i ustawiamy w pozycji pionowej. Następnie naciskamy w dół przycisk do gazowania, czyli ten na którym znajdują się lampki LED. Teraz woda zostaje wzbogacona o dwutlenek węgla i długością przytrzymania przycisku regulujemy poziom nagazowania wody. Możemy wybrać słabo, średnio lub mocno wzbogaconą w dwutlenek węgla. Trwa to dosłownie kilka sekund. Od siebie dodam, że już na najniższym poziomie ilość bąbelków jest wyczuwalna. Teraz wystarczy już tylko podnieść spust do góry, wyjąc butelkę i delektować się wodą. Powiem szczerze, że cieszy mnie bardzo fakt, że nie muszę biec do sklepu kiedy chcę napić się czegoś gazowanego, bo teraz mogę mieć to w kilka sekund. Aj ten postęp bardzo rozleniwia człowieka...

Smak, jakość i sposób konsumowania.
Smak z pewnością nie różni się od jakiejkolwiek wody mineralnej dostępnej w sklepie. Oczywiście jeśli ktoś ma w kranie wodę o niekoniecznie zachęcającym smaku lub zapachu to powinien dodatkowo uzbroić się w jakiś dzbanek filtrujący. Wodę można oczywiście pić samą, jak i z dodatkiem cytryny i listka mięty lub wzbogaconą sokami. Marka posiada w swojej ofercie różne warianty smakowe, których próbki znajdowały się w moim zestawie. Przypadły mi do gustu, ale ja jednak wolę zwykłą wodę lub taką z plasterkiem cytryny. Oczywiście możemy również używać własnych soków lub innych dodatków, ale należy je wlewać dopiero po nagazowaniu wody, nigdy przed.


Czy to jest opłacalne?
Trudno mi stwierdzić kiedy zakup urządzenia się zwróci, bo obliczenia to z pewnością nie moja mocna strona. Jednak późniejsze użytkowanie udało mi się skalkulować. Koszt wymiany butli na pełną to 39 zł i ta ilość ma wystarczyć na około 60-80 l wody. Wychodzi 55 gr za litr, czyli około 84 grosze za 1,5 litra (standardowa butelka wody gazowanej dostępna w sklepie). Uff koniec z tymi obliczeniami. Tak więc koszt wody z tego automatu równa się cenie najtańszej wody z supermarketu, a taka nie cieszy się raczej powodzeniem. Zwykle wybieramy butelki za około 1,30 zł. Poza tym pozostaje kwestia pustych opakowań, które powiedzmy sobie szczerze nie sprzyjają naszemu środowisku i mnożą się tylko w koszu na śmieci. 


Kilka wad na deser.
Według mnie nie ma dobrej opinii bez odrobiny narzekania. Po pierwsze użytkowanie wymaga odrobiny wprawy, bo zdarzyło mi się zbyt szybko założyć butelkę, wcisnąć przycisk i odrobina wody się wylała. Innym aspektem jest fakt, że możemy używać jedynie butelki dołączonej w zestawie, więc trzeba uważać na nią, aby jej nie uszkodzić, chociaż oczywiście wszystkie elementy możemy dokupić bez najmniejszego problemu. Ostatni mankament to butla z gazem, którą można wymienić tylko w wybranych punktach, których jest dość mało i położone są w większych miastach.



Czas na podsumowanie.
Oczywiście mam świadomość, że urządzenie trochę kosztuje, ale w ofercie są tez modele tańsze od mojego. Zajmę się więc wątkami dotyczącymi użytkowania, wyglądu i mojego ogólnego zadowolenia. Jestem bardzo usatysfakcjonowana i już nie kupuję praktycznie wody mineralnej. W sklepie można dokupić mniejsze butelki, które z pewnością będą idealne, aby zabrać je ze sobą chociażby do pracy. Woda cały czas jest równomiernie nagazowana, więc na drugi dzień też smakuje bardzo dobrze. Jeśli wlejemy do wody sok to uzyskujemy napój gazowany, którego ceny wahają się w sklepach od kilkunastu groszy do kilku złotych, tutaj mamy 1,5 l za niecałą złotówkę i co najważniejsze wiemy co znajduje się w naszym napoju. Urządzenie wykonane jest bardzo profesjonalnie, jest stabilne i nie sprawia mi większych problemów podczas czyszczenia. Wystarczy chwila, aby opanować prawidłowe użytkowanie i już możemy cieszyć się wodą z dodatkiem bąbelków. Nie musimy podłączać go do prądu, naładowywać baterii, więc nie mamy dodatkowych szpecących kabli na głowie, a raczej na kuchennym blacie.


Cena: 359 zł

21 komentarzy :

  1. Bardzo fajne urządzenie, spotykam się pierwszy raz. Ja niestety wody gazowanej strasznie nie lubię, ale inne słodkie napoje już tak. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeciwnie, bo wodę gazowaną lubię, a napoje niekoniecznie przez tą masę cukrów jaka jest do nich dodawana...

      Usuń
  2. Pierwsze widzę takie urządzenie, ale dobrze wiedzieć, że coś takiego w ogóle istnieje :-) No i jest to świetna sprawa dla osób lubiących gazowane napoje, ale jednak zdrowsze niż te sklepowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Czasem aż strach czytać co oni tam dodają.

      Usuń
  3. Widzę, że coraz to nowsze wynalazki wchodzą na nasz rynek, co nie powiem, bo bardzo mnie cieszy. :) Może gdyby większość ludzi zaopatrzyła się w taki sprzęt do robienia domowej wersji wody gazowanej, to znikły by z ulic, z lasów, ze wszelkich miejsc, w których sieją spustoszenie dzikie wysypiska śmieci, butelki plastikowe, które swoją liczbą przerażają i naturalne środowisko zatruwają.
    Z tego co czytałam to do wielkiej sztuki nie należy obsługa tego urządzenia i ciekawie, wręcz stylowo się ono prezentuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj też to zaśmiecanie działa na mnie jak płachta na byka. Czasem jak spaceruję z psem to nadziwić się nie mogę jak można być takim głupim ignorantem...

      Usuń
  4. Oooo właśnie ostatnią przeglądałam to urządzenie, bo chce kupić rodzicom w prezencie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W taki razie mam nadzieję, ze moja opinia będzie przynajmniej trochę pomocna :)

      Usuń
  5. Ciekawy pomysł :D ale rzeczywiscie szkoda ze mozna uzywac tylko tej jednej butelki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można dokupić także mniejsze butelki, ale jak ktoś chciałby użyć takiej zwykłej lub innego pojemnika to nie ma takiej możliwości.

      Usuń
  6. Kiedyś byłam zafascynowana tym urządzeniem :D Czasami kwestie ekonomiczne trzeba odsunąć na bok i korzystać z życia ;) Ja uwielbiam kawę trójwarstwową, więc w wolne dni korzystam z ekspresu na kapsułki i mam w minutę swoją wymarzoną kawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię testować takie nowinki :) Czasem bardziej cieszy mnie to niż kosmetyki :) Kwestii kawy raczej nie rozumiem... :P

      Usuń
  7. Nie znoszę gazowanych napojów, mnie te babelki strasznie przeszkadzają ;) Ale musze przyznać ze to bardzo ciekawe urządzenie, nie widziałam nigdy takiego wynalazku. Na pewno przyda sie wielbicielom bąbelków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja byłam pewna, że większość osób uwielbia taką sodówkę :)

      Usuń
  8. Pierwszy raz widzę takie cudo :) Świetna sprawa!
    Dziękuję za przemiłe odwiedziny :) Obserwuję! I zapraszam częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja akurat w przeciwieństwie do Ciebie uwielbiam wodę niegazowaną, a ponieważ jakoś nie pasuje mi picie wody prosto z kranu zainwestowałam w Bobble Bottle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też fajny sposób na zaoszczędzenie pieniędzy i zredukowanie ilości pustych butelek :)

      Usuń
  10. Uwielbiam wodę gazowaną, choć raczej w wersji niesłodkie. O tym cudzie już gdzieś czyhtała, chyba na wizażu była reklama :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wodę piję głównie latem, więc dla mnie taka maszyna byłaby idealna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś takie urządzenie nazywało się syfon :P i robiło wodę bezpośrednio do szklanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam tych oryginalnych syfonów, ale jakiś 15 lat temu był szał na takie duże butelki również działające jak syfon, które wymieniało się w sklepie. Po jakiś czasie ten trend umarł :)

      Usuń

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy