wtorek, czerwca 16, 2015

Co u mnie nowego? Braun, Clinique, Ntc, Douces Angevines, Provoke, beGlossy i inne

Kolejny raz zapraszam wszystkich na post z moimi nowościami, które sygnalizują, że już za jakiś czas pojawią się konkretne posty i recenzje. Wstęp nie będzie długi, bo dzisiejszy wpis raczej wymusza na Was oglądanie niż zagłębianie się w treść, bo konkrety tutaj jeszcze się nie pojawią. Dlatego też ten post kierowany jest głównie do wzrokowców. Jestem ciekawa co przypadło wam do gustu, z czym mieliście styczność, a co raczej Wam się nie podoba. Piszcie śmiało, ja się nie obrażam. 

Douces Angevines - Precise
Jest to oczyszczający i ochronny fluid do cery problematycznej, który dostałam w ramach współpracy od sklepu www.tobeeco.com. Ogólnie to współprace nie do końca mnie przekonują, ale w tym wypadku długo się nie zastanawiałam, bo 100% składników pochodzenia naturalnego i olejkowa formuła to dla mnie zawsze klucz do sukcesu. Marki tej kompletnie nie znałam, więc z chęcią zgodziłam się na taką naturalną przygodę. A Wy wolicie kosmetyki o takich przyjaznych składach, czy raczej liczy się dla was tylko efekt?


NTC- NanoTropoCollagen
Ten produkt jeszcze niedawno w blogowym świecie spotkać było za każdym zakrętem. Nie przepadam za kosmetykami, których recenzje są wszędzie, ale tym razem wreszcie zdecydowałam się przetestować kolagen na własnej skórze. Wiem, że tego typu produkty mają tyle samo przeciwników co zwolenników, więc z chęcią dowiem się jak to naprawdę jest z tym kolagenem, chociaż w głębi duszy wierzę, że będzie strzałem w 10. Jeśli jednak mnie rozczaruje to nie omieszkam przepędzić go na cztery wiatry.


BeGLOSSY by hebe - Maj 2015
Wszyscy już zdali recenzję, a u mnie dopiero pojawia się to pudełko. Wróciłam do niego po chyba rocznej przerwie i jestem średnio usatysfakcjonowana, więc najprawdopodobniej w przyszłym miesiącu już do mnie nie zawita. Żeby nikogo nie męczyć kolejną wtórną prezentacją kosmetyków u mnie pojawi się zbiorcza recenzja wszystkich produktów. Prenumerujecie pudełka, czy raczej znudziły się Wam i już raczej nie interesują? A może możecie mi polecić jakieś inne boxy?


Dr Irena Eris - Kilka produktów do makijażu Provoke
Na pierwszy rzut oka kolekcja wygląda niesamowicie elegancko, lubię minimalizm, więc biel zdobyła moje serce. Jestem po pierwszych testach i zapowiada się bardzo przyjemnie, ale zobaczymy za jakiś czas, czy z tej mąki będzie chleb. Kosmetyki Provoke pochodzą z naszego rodzimego rynku, stworzone zostały przez markę Dr Irena Eris więc bardzo mnie kusiło sprawdzenie jakości tych produktów, które jak mi się wydaje pretendują do miana luksusowych.


Clinique - 
Aromatics in white
Perfumy, które na pierwszy rzut oka przypominają raczej kosmetyk do typu tonik lub serum. Mi to skojarzenie nasunęło się, ponieważ marka Clinique kojarzy mi się głównie z kosmetykami pielęgnacyjnymi. Flakon jet niespotykany i totalnie w moim guście, bo taki minimalizm to absolutnie moja bajka. Zapewne każdy pomyśli, że jest to bardzo lekki i może nawet nudnawy i przeciętny zapach, ale nic bardziej mylnego, o tym jednak dokładniej poinformuję Was później.


Braun - Zestaw do depilacji i oczyszczania twarzy
Mam szczoteczkę Clarisonic i byłam bardzo ciekawa jak ma się do niej wynalazek Braun. Na pierwszy rzut oka widzę ogromną różnicę, ponieważ ta wygląda zdecydowanie bardziej skromnie i zwyczajnie. Główną jej rolą ma być jednak depilacja twarzy i czuję, że u kilku kobiet po przeczytaniu tego zdania pojawiła się na twarzy grymas bólu. Czy to jest cudowne urządzenie, czy kolejne kobiece narzędzie tortur poinformuję już za jakiś czas.







Książki na deser
Dawno nie było u mnie nic o książkach i chociaż te posty nie cieszą się wielką popularnością to jednak ja jestem uparta i nie zaprzestanę ich publikacji. Aktualnie pojawiły się u mnie takie cztery pozycje, a każda jak się mówi pochodzi z innej parafii. Jest trochę o historii, o nauce angielskiego przez Donalda Tuska, o motywacji i jedzeniu oraz nas samych. Gwarantuję, że nikt nie będzie się nudził i każdy znajdzie coś dla siebie.


Na koniec zapraszam na mój
Instagram, bo w tym miejscu jestem praktycznie codziennie i tam uprawiam wirtualny ekshibicjonizm!

24 komentarze :

  1. O tym kolagenie czytałam pochlebną opinię i to nawet bardzo! Co do pudełek to jestem sceptycznie nastawiona i ich nie zamawiam, ale widzę, że warto czasem upolować jakieś wybrane jeśli jest dobrze wyposażone.
    Świetne nowości, miłego używania i czytania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Kolagen to zagadka, bo w sumie nie zmagam się ze zmarszczkami i ciekawe czy pomoże akurat na moje dolegliwości :) Zobaczymy...

      Usuń
  2. Czekam z niecierpliwością na recenzje perfum, nie znam ich i chętnie poczytam:) Ale ciekawa jestem też kolagenu:) I miłego czytania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      W takim razie zapraszam już za jakiś czas, może uda mi się napisać coś sensownego, bo perfumy to ciężki temat...

      Usuń
  3. Ja polecam Ci JOYBOX - zamawiasz bez subskrypcji za 49 zł (wyprzedażowe są nawet za 39), jeśli podoba Ci się zawartość, a przy tym sama możesz wybrać część produktów w boxie, niebawem kolejna edycja, także warto zaglądać na ich FB i Instagram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he próbowałam zamówić, ale z moim refleksem i połączeniem internetowym nie jest to takie proste :) Niestety, ale jak już wybrałam interesujące mnie kosmetyki to większość nie była dostępna :D Jednak nie poddaję się i może coś z tego będzie :)

      Usuń
  4. Sama chętnie bym wypróbowała... Muszę się kiedyś skusić na jakieś pudełeczko. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pudełkowych recenzji jest dużo a nawet bardzo dużo (sama je popełniłam). Muszę przyznać, że czasami czuję duży przesyt i omijam je szerokim łukiem. Zdarza mi się je czytać ale na blogach, na których wiem, że autorka napisze to z biglem, albo krótko albo treściwie.

    Provoke – sporo czytałam o kosmetykach. Podobno są bardzo zróżnicowane – te do twarzy (puder, róż) są bardzo dobre a te do oczu (cienie) podobno są bardzo suche i mało napigmentowane. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona.

    Życzę miłego czytania, dziewczyny mam i zamierzam przeczytać w najbliższym czasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do pudełka to dlatego waham się czy pojawi się recenzja, bo rzeczywiście jest ich na blogach mnostwo.
      Jeśli masz książkę to polecam mimo, że jest totalnie smutna i przygnębiająca...

      Usuń
    2. U Ciebie przeczytałabym :) Ostatnio kupiłam krem który masz (Bandi+35) jestem ciekawa co o nim będziesz myślała.
      Lubię refleksyjne / smutne książki.

      Usuń
    3. Postaram się za jakiś czas coś napisać sensownego :)
      Skoro lubisz taki rodzaj literatury to myślę, że ta pozycja powinna Ci się spodobać, chociaż wiem, że zdania na jej temat są różne. Może czasem pisana jest zbyt infantylnym językiem, ale jednak mimo wszystko warto....

      Usuń
    4. Zobaczymy, mam do skończenia dwie książki i ta musi chwilę poczekać. Jak mi nie podpasuje dam do biblioteki.

      Usuń
    5. Mimo wszystko myślę, że się spodoba :)

      Usuń
  6. Na ten zestaw do depilacji i oczyszczania twarzy mam zamiar zbierać bo jest to dla mnie bardzo dobre i przydatne urządzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę owocnego oszczędzania :)

      Usuń
  7. Ładnie się obkupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z przykrością muszę stwierdzić, że żadnego z tych produktów, książek, nie miałam w swoim posiadaniu. ;) A co mnie najbardziej ciekawi? A recenzja książki "Dziewczyny Wyklęte", urządzenie do depilacji twarzy i ten kolagen, który w ostatnim czasie jest taki popularny, oraz cała reszta. :) Magicznego pudełeczka niespodzianki nigdy nie zamawiałam, bo bałam się, że kosmetyki, które się w nim znajdą nie trafią w moje gusta. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja książki pojawi się za jakiś czas, bo niestety nie wiem kiedy skończę ją czytać...nie dla tego, że jest nudna, a po prostu pełna czasem koszmarnych opisów związanych z wojną. Dla takiego wrażliwca jak ja to bardzo trudne wyzwanie...
      Co do pudełek to mam podobne zdanie, kuszą i czasem się opieram, a czasem nie. Teraz dwa inne chodzą mi po głowie, ale walczę :D

      Usuń
  9. Bardzo ciekawe nowości, wszystko, co tu widzę, jest dla mnie nowością. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O Synchroline - Synchrovit krem...do oczu już na FB komentarz dałam, ale zaciekawiło mnie (prócz kosmetyków i SODASTREM <3 ) co słychać wśród książek i muszę powiedzieć, że znów zaciekawiła mnie książka "Dziewczyny wyklęte". Dużo dobrego o niej słyszałam, ale ciągle ne jestem pewna czy to faktycznie taka dobra książka czy też moda na okres powstania W-wskiego. O Tusku nie chciałabym czytać, tak jak o żadnych innych politykach - wystarczy, że w rzeczywistości ich pełno. Ciekawi mnie też Masłowska - dużo dobrego mówiono o "Wojnie polsko - ruskiej ...", ale ostatnio słyszałam sporo negatywów, więc ciekawe jak z "Więcej niż możesz zjeść. Felietony parakulinarne" - bo to jej wcześniejsza twórczość teraz wydana w książce.
    Natomiast do kosmetyków oczy mi się zaśmiały :) NTC będę miała, więc też zobaczę czy faktycznie super, ale BeGlossy, Dr Irena Eris .... jejku, rozmarzyłam się i moja skóra też :)

    Pozdrawiam, Dorota Kalinowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest książka o powstaniu warszawskim tylko o walkach rozgrywających się na przestrzeni kilku lat w całej Polsce. Może rzeczywiście takie tematy aktualnie sa popularne, ale jednak opisy w tej książce bywają bardzo brutalne, więc trudno mi zakwalifikować ją jako modną.
      Z kolei felietony Masłowskiej są dość lekkie, ale nie pozbawione głębszego dna.
      To fajnie, że NTC trafi również do Ciebie:) mam nadzieję, że obie będziemy zadowolone!
      Dziękuję za taki obszerny komentarz:)

      Usuń

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy