Możemy próbować dociekać i złorzeczyć komuś kto wpadł na pomysł, aby kobiety musiały się depilować. Jednak usuwanie włosków jest teraz już absolutną koniecznością i uważane jest jako przejaw higieny i dbałości o siebie. To chyba jednak bardzo dyskusyjna kwestia... Wiele kobiet próbuje się sprzeciwiać, buntuje się przeciwko temu systemowi, ale wydaje mi się, że ten trend nie umrze tak szybko jak chociażby moda na kiedyś popularne dzwony. Chcemy być uważane za atrakcyjne, więc musimy depilować się i toczyć nierówną walkę ze zbędnym owłosieniem, podczas gdy nasi mężczyźni robią wielkie zamieszanie o kilka włosków na twarzy. Ach te ich podrażnienia, delikatna cera, balsamy łagodzące, mleczka nawilżające. Panowie wydepilujcie całe ciało to pogadamy jak równy z równym! Dlatego też dzisiaj w moich skromnych progach pojawiło się urządzenie, które ma za zadanie usuwanie niechcianego owłosienia (cóż to za okropne słowo) i oczyszczanie twarzy za pomocą szczoteczki. Jak coś ma formułę 2 w 1 to od razu mam wrażenie, że ta rzecz jest bardziej użyteczna, ale z drugiej strony nie wierzę w rewelacyjne działanie kosmetyków szumnie reklamowane jako 8 w 1, bo to już zakrawa o śmieszność. Jesteście gotowi? Start!


Przyjrzyjmy się temu urządzeniu bliżej
Jest bardzo małych rozmiarów i pod względem wielkości i wagi przypomina bardzo duży tusz do rzęs. Jest koloru białego, a zdobią go srebrne elementy dekoracyjne i napisy. Pewnie leży w dłoni i jest wręcz banalne w użytkowaniu. W moim najskromniejszym zestawie znajdowało się główne urządzenie, nasadka depilująca oraz oczyszczająca, mała szczoteczka do usuwania włosków z głowicy oraz ochronna nakładka. Inne zestawy zawierają też podświetlane lusterko i etui. Urządzenie zasilane jest zwykłą baterią, którą umieszcza się od dołu. Głowicę zmienia się bardzo łatwo poprzez pociągnięcie jej do góry, a kolejną zakładamy na wcisk. Z przodu znajduję się przycisk, którym włączamy i wyłączamy urządzenie oraz wymieramy kierunek obrotu nasadki.


Jak spisuje się jako depilator?
Chcesz usunąć włoski z podbródka, górnej wargi i czoła lub wyregulować brwi?W tych delikatnych miejscach liczy się precyzja.Eleganckie, kompaktowe wzornictwo urządzenia Braun Face sprawia, że można go używać jak tuszu do rzęs, co zapewnia absolutną kontrolę i precyzję.Braun Face usuwa nawet najkrótsze i najcieńsze włoski, pozostawiając skórę gładką do 4 tygodni.
Jeśli ktoś oczekuje bezbolesnego usuwania włosków to musi szukać dalej. Jest to właściwie maleńki depilator, którego zadaniem jest wyrwanie włosa z cebulką, więc to po prostu musi boleć. Zaletą jest jednak fakt, że w ciągu sekundy wyrywa kilka włosków, a pęseta zaledwie jeden, więc skraca się czas odczuwania dyskomfortu bólowego. Radzi sobie nawet z bardzo małymi i praktycznie niewidocznymi włoskami. Trzeba pamiętać, aby zabieg przeprowadzać ostrożnie szczególnie w okolicy brwi, ponieważ przez przypadek szybko obracająca się głowica może pozbawić nas cenniejszych włosków. Producent zaleca, aby lekko naciągać skórę, ponieważ dzięki temu powierzchnia będzie gładsza i przypadkowo nie uszkodzimy chociażby naskórka. Ja używałam tego depilatora do usuwania włosków pomiędzy i pod brwiami, ponieważ są one u mnie bardzo małe i praktyczne niewidoczne, ale kiedy nakładam cień na wyższą część powiek nagle wszystkie są bardzo dobrze zauważalne, a usunięcie ich pęsetą byłoby niemożliwe. Owłosienie wyrywa szybko, dość dokładnie i raczej niezbyt boleśnie w miejscach przyzwyczajonych do depilacji. Jeśli jednak ktoś próbowałby działania na partiach wcześniej niedepilowanych to powinien brać pod uwagę ewentualny dyskomfort bólowy jak podczas użytkowania klasycznego depilatora. Dodam jeszcze, że nie mam większych problemów z owłosieniem na twarzy i nie zmagam się z chociażby wąsikiem, więc nie wiem jak depilator zachowałby się w kwestii tak delikatnej i koniecznie dokładniej depilacji. Sprawdzałam go na ręku i usuwa włoski, ale zdarza mu się niektóre najzwyczajniej przeoczyć. 


Jak wypada w roli szczoteczki?
Delikatnie przywraca skórze twarzy niezwykłą czystość i promienność, usuwając makijaż i zanieczyszczenia. Szczotka do oczyszczania twarzy Braun Face wykonuje setki mikrooscylacyjnych ruchów, zapewniając do 6 razy lepsze rezultaty niż ręczne mycie.Złuszczanie i usuwanie martwych komórek naskórka stymuluje regenerację skóry. 
Włosie wydaje się średnio miękkie, ale podczas mycia jest już bardzo delikatne. Głowica kręci się i wykonuje pewnego rodzaju ruchy pulsacyjne. Spodziewałam się, że będzie bardziej agresywna w stosunku do skóry, a jednak z wydaje mi się, że przypadnie do gustu nawet osobom z bardzo wrażliwą cerą, ponieważ po jej użyciu nie zauważyłam żadnego dyskomfortu lub zaczerwienienia. Mam wrażenie, że dosłownie muska skórę i naprawdę trzeba się postarać, aby nadużyć jej dobroci. Ja używam ją jako zamiennik peelingu i raz na jakiś czas oczyszczam twarz, szyję i dekolt. Skóra jest zauważalnie oczyszczona, dużo bardziej gładka i gotowa na zaaplikowanie kremu. Jednak daleka byłabym od stwierdzeń, że taka szczoteczka może w diametralny sposób poprawić stan cery. Usuwa martwy naskórek, oczyszcza pory, jest pewnego rodzaju urozmaiceniem, ale nie jest odpowiedzią na każde skórne pytanie o piękną cerę. 


Porównanie modelu Braun ze szczoteczką Clarisonic
Zauważam więcej różnic niż podobieństw. Obie można używać pod prysznicem co jest ogromną zaletą oraz w obu przypadkach nasadka czyszcząca powinna być wymieniana co 3 miesiące. Do różnic zalicza się sposób zasilania, wielkość i ciężar oraz rozmiar nasadki z włosiem i wrażenia po zastosowaniu. Clarisonic jest cięższa i masywniejsza, ma zdecydowanie większą powierzchnię czyszczącą, włoski na sucho są delikatniejsze, ale podczas mycia już twardsze, są bardziej zróżnicowane, puszyste i gęste, a zabiegi trzeba było przeprowadzać w krótkim czasie, aby uniknąć podrażnienia. Model Braun jest zdecydowanie mniejszy i również siła włosia jest proporcjonalnie mniej intensywna. Wydaje mi się, że może być to zarówno zaletą i wadą, ponieważ z jednej strony szczoteczka obchodzi się bardzo przyjaźnie z cerą, ale z drugiej dla niektórych osób może wydać się trochę zbyt delikatna. Mimo wszystko uważam, że szczoteczka ta jest ciekawą propozycją dla osoby, która szuka gadżetu do urozmaicenia oczyszczania twarzy lub po prostu jest interesującym dodatkiem do depilatora. Moje recenzje szczoteczki Clarisonic możecie przeczytać tutaj po tygodniu stosowania i tu po miesiącu.

Cena: 259 złW jaki sposób usuwacie zbędne owłosienie z twarzy, a może jesteście w grupie szczęśliwców, którzy nie muszą tego robić?Stosujecie szczoteczki, macie swoich faworytów, czy czegoś absolutnie nie polecacie, a może takie gadżety uważacie za zbędne? Śmiało dzielcie się swoimi opiniami z innymi!