poniedziałek, sierpnia 17, 2015

Braun Face - Zestaw do depilacji i oczyszczania twarzy

Możemy próbować dociekać i złorzeczyć komuś kto wpadł na pomysł, aby kobiety musiały się depilować. Jednak usuwanie włosków jest teraz już absolutną koniecznością i uważane jest jako przejaw higieny i dbałości o siebie. To chyba jednak bardzo dyskusyjna kwestia... Wiele kobiet próbuje się sprzeciwiać, buntuje się przeciwko temu systemowi, ale wydaje mi się, że ten trend nie umrze tak szybko jak chociażby moda na kiedyś popularne dzwony. Chcemy być uważane za atrakcyjne, więc musimy depilować się i toczyć nierówną walkę ze zbędnym owłosieniem, podczas gdy nasi mężczyźni robią wielkie zamieszanie o kilka włosków na twarzy. Ach te ich podrażnienia, delikatna cera, balsamy łagodzące, mleczka nawilżające. Panowie wydepilujcie całe ciało to pogadamy jak równy z równym! Dlatego też dzisiaj w moich skromnych progach pojawiło się urządzenie, które ma za zadanie usuwanie niechcianego owłosienia (cóż to za okropne słowo) i oczyszczanie twarzy za pomocą szczoteczki. Jak coś ma formułę 2 w 1 to od razu mam wrażenie, że ta rzecz jest bardziej użyteczna, ale z drugiej strony nie wierzę w rewelacyjne działanie kosmetyków szumnie reklamowane jako 8 w 1, bo to już zakrawa o śmieszność. Jesteście gotowi? Start!


Przyjrzyjmy się temu urządzeniu bliżej
Jest bardzo małych rozmiarów i pod względem wielkości i wagi przypomina bardzo duży tusz do rzęs. Jest koloru białego, a zdobią go srebrne elementy dekoracyjne i napisy. Pewnie leży w dłoni i jest wręcz banalne w użytkowaniu. W moim najskromniejszym zestawie znajdowało się główne urządzenie, nasadka depilująca oraz oczyszczająca, mała szczoteczka do usuwania włosków z głowicy oraz ochronna nakładka. Inne zestawy zawierają też podświetlane lusterko i etui. Urządzenie zasilane jest zwykłą baterią, którą umieszcza się od dołu. Głowicę zmienia się bardzo łatwo poprzez pociągnięcie jej do góry, a kolejną zakładamy na wcisk. Z przodu znajduję się przycisk, którym włączamy i wyłączamy urządzenie oraz wymieramy kierunek obrotu nasadki.


Jak spisuje się jako depilator?
Chcesz usunąć włoski z podbródka, górnej wargi i czoła lub wyregulować brwi?W tych delikatnych miejscach liczy się precyzja.Eleganckie, kompaktowe wzornictwo urządzenia Braun Face sprawia, że można go używać jak tuszu do rzęs, co zapewnia absolutną kontrolę i precyzję.Braun Face usuwa nawet najkrótsze i najcieńsze włoski, pozostawiając skórę gładką do 4 tygodni.
Jeśli ktoś oczekuje bezbolesnego usuwania włosków to musi szukać dalej. Jest to właściwie maleńki depilator, którego zadaniem jest wyrwanie włosa z cebulką, więc to po prostu musi boleć. Zaletą jest jednak fakt, że w ciągu sekundy wyrywa kilka włosków, a pęseta zaledwie jeden, więc skraca się czas odczuwania dyskomfortu bólowego. Radzi sobie nawet z bardzo małymi i praktycznie niewidocznymi włoskami. Trzeba pamiętać, aby zabieg przeprowadzać ostrożnie szczególnie w okolicy brwi, ponieważ przez przypadek szybko obracająca się głowica może pozbawić nas cenniejszych włosków. Producent zaleca, aby lekko naciągać skórę, ponieważ dzięki temu powierzchnia będzie gładsza i przypadkowo nie uszkodzimy chociażby naskórka. Ja używałam tego depilatora do usuwania włosków pomiędzy i pod brwiami, ponieważ są one u mnie bardzo małe i praktyczne niewidoczne, ale kiedy nakładam cień na wyższą część powiek nagle wszystkie są bardzo dobrze zauważalne, a usunięcie ich pęsetą byłoby niemożliwe. Owłosienie wyrywa szybko, dość dokładnie i raczej niezbyt boleśnie w miejscach przyzwyczajonych do depilacji. Jeśli jednak ktoś próbowałby działania na partiach wcześniej niedepilowanych to powinien brać pod uwagę ewentualny dyskomfort bólowy jak podczas użytkowania klasycznego depilatora. Dodam jeszcze, że nie mam większych problemów z owłosieniem na twarzy i nie zmagam się z chociażby wąsikiem, więc nie wiem jak depilator zachowałby się w kwestii tak delikatnej i koniecznie dokładniej depilacji. Sprawdzałam go na ręku i usuwa włoski, ale zdarza mu się niektóre najzwyczajniej przeoczyć. 


Jak wypada w roli szczoteczki?
Delikatnie przywraca skórze twarzy niezwykłą czystość i promienność, usuwając makijaż i zanieczyszczenia. Szczotka do oczyszczania twarzy Braun Face wykonuje setki mikrooscylacyjnych ruchów, zapewniając do 6 razy lepsze rezultaty niż ręczne mycie.Złuszczanie i usuwanie martwych komórek naskórka stymuluje regenerację skóry. 
Włosie wydaje się średnio miękkie, ale podczas mycia jest już bardzo delikatne. Głowica kręci się i wykonuje pewnego rodzaju ruchy pulsacyjne. Spodziewałam się, że będzie bardziej agresywna w stosunku do skóry, a jednak z wydaje mi się, że przypadnie do gustu nawet osobom z bardzo wrażliwą cerą, ponieważ po jej użyciu nie zauważyłam żadnego dyskomfortu lub zaczerwienienia. Mam wrażenie, że dosłownie muska skórę i naprawdę trzeba się postarać, aby nadużyć jej dobroci. Ja używam ją jako zamiennik peelingu i raz na jakiś czas oczyszczam twarz, szyję i dekolt. Skóra jest zauważalnie oczyszczona, dużo bardziej gładka i gotowa na zaaplikowanie kremu. Jednak daleka byłabym od stwierdzeń, że taka szczoteczka może w diametralny sposób poprawić stan cery. Usuwa martwy naskórek, oczyszcza pory, jest pewnego rodzaju urozmaiceniem, ale nie jest odpowiedzią na każde skórne pytanie o piękną cerę. 


Porównanie modelu Braun ze szczoteczką Clarisonic
Zauważam więcej różnic niż podobieństw. Obie można używać pod prysznicem co jest ogromną zaletą oraz w obu przypadkach nasadka czyszcząca powinna być wymieniana co 3 miesiące. Do różnic zalicza się sposób zasilania, wielkość i ciężar oraz rozmiar nasadki z włosiem i wrażenia po zastosowaniu. Clarisonic jest cięższa i masywniejsza, ma zdecydowanie większą powierzchnię czyszczącą, włoski na sucho są delikatniejsze, ale podczas mycia już twardsze, są bardziej zróżnicowane, puszyste i gęste, a zabiegi trzeba było przeprowadzać w krótkim czasie, aby uniknąć podrażnienia. Model Braun jest zdecydowanie mniejszy i również siła włosia jest proporcjonalnie mniej intensywna. Wydaje mi się, że może być to zarówno zaletą i wadą, ponieważ z jednej strony szczoteczka obchodzi się bardzo przyjaźnie z cerą, ale z drugiej dla niektórych osób może wydać się trochę zbyt delikatna. Mimo wszystko uważam, że szczoteczka ta jest ciekawą propozycją dla osoby, która szuka gadżetu do urozmaicenia oczyszczania twarzy lub po prostu jest interesującym dodatkiem do depilatora. Moje recenzje szczoteczki Clarisonic możecie przeczytać tutaj po tygodniu stosowania i tu po miesiącu.

Cena: 259 złW jaki sposób usuwacie zbędne owłosienie z twarzy, a może jesteście w grupie szczęśliwców, którzy nie muszą tego robić?Stosujecie szczoteczki, macie swoich faworytów, czy czegoś absolutnie nie polecacie, a może takie gadżety uważacie za zbędne? Śmiało dzielcie się swoimi opiniami z innymi!

19 komentarzy :

  1. Od dawna chcę się zaopatrzyć w depilator, ale nigdy go nie używałam stąd trochę się obawiam. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiesz jak bardzo chcę to urządzenie kupić nie ze względu na szczoteczkę tylko tą głowicę do depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę, że to przede wszystkim byłby fajny gadżet dla osób które mają problem z wąsikiem i mają delikatną cerę jeśli chodzi o mycie szczoteczką :) ja np bałabym się używać jej do brwi znając życie i moje umiejętności chodziłabym bez brwi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem tak...depilator do twarzy mi niepotrzebny. Owłosienia na twarzy nie mam, a brwi reguluję woskiem. Za to ze szczoteczki do oczyszczania twarzy bym korzystała. Fajnie, że jest mały, lekki, idealny na podróż. I nie trzeba mieć ładowarki, wystarczą dobre baterie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobną końcówkę w depilatorze. Boli niemiłosiernie, unikam więc tej metody jak ognia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Depilator używam tylko do nóg a wąsika jakieś pojedyncze włoski też tym samym😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Od jakiegoś czasu mam ochotę kupić ten zestaw, raz już się przymierzałam, ale ostatecznie wróciłam z innymi łupami kosmetycznymi :) Nie mam jeszcze żadnej szczoteczki do oczyszczania twarzy i wydaje mi się, że jako pierwsza tego rodzaju spisze sie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspominałam jest bardzo delikatna, więc jest bardzo bezpiecznym rozwiązaniem, ponieważ nie ma obawy, że podrażni skórę, co jest prawdopodobne szczególnie w przypadku wrażliwej cery.

      Usuń
  8. Ja się czaję na szczoteczke Skinvigorate Mary Kay ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi tylko Foreo Luna jest potrzebna do szczęścia, a raczej do sprawdzenia jak działa taki rodzaj szczoteczki ;)

      Usuń
  9. Cena nie jest jakoś strasznie wygórowana. Po przeczytaniu opinii o tym urządzeniu, mogłabym skusić się na jego zakup.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczoteczka mnie nie kusi, ale depilator już tak.
    Zerkałam właśnie niedawno na zestaw depilatorów Braun - klasyczny + do twarzy i mam nadzieję sprawić go sobie do końca roku.
    W depilacji nóg chciałam całkowicie przerzucić się na depilator, natomiast do twarzy używam na razie kremu do depilacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety wiele razy zawiodłam się na depilatorach, bo mam bardzo drobne włoski w bardzo jasnym kolorze, których on dokładnie nie wyłapuje :/

      Usuń
  11. Wow nie wiedziałam o tym urządzeniu Brauna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczoteczka szczoteczką ale ten depilator najbardziej mnie zainteresował. Bez depilacji brwi wyglądam jak wilk, bo są okropnie krzaczaste i trzeba się przy nich mocno natrudzić, żeby uzyskać jako taki efekt końcowy. Dzięki temu małemu depilatorowi mogłabym skrócić i cierpienie i czas oraz uzyskać ładny kształt brwi na dość długi czas. No i mam na moje nieszczęście kobiecego wąsa :D którego do tej pory usuwam za pomocą wosku. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem ból odnośnie wąsa... ja go nie mam, ale dokładnie wiem z czym to się wiąże:/ W takim razie powiedzmy, że jesteś już uodporniona na ból, więc może taki depilator nie wiązałby się z wielkim cierpieniem :/

      Usuń
  13. Fajne z niego maleństwo! Szczotkowo jestem zaspokojona, mam Clarisonic, Lunę i szczotkę z Clinique. Depilator w takiej wersji mógłby się jednak przydać na niesforne włoski wokół brwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luny zazdroszczę i oprócz niej żadnej szczoteczki już nie chcę....chyba :D

      Usuń
  14. Od jakiegoś czasu marzy mi się ta szczoteczka :) super recenzja!

    OdpowiedzUsuń

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy