czwartek, grudnia 03, 2015

Perfumy Cityscape od Mary Kay, czyli zapachowe tętno miasta

Czy ja właściwie znam się na perfumach? Potrafię wyodrębnić nuty zapachowe, wiem co nieco o poszczególnych składnikach, ale często mam wrażenie, że jednak mój zmysł powonienia lubi wodzić mnie za nos i czasem totalnie miesza mi w głowie. Bywa, że kultowe zapachy traktuję z wielką rezerwą, a te bardziej komercyjne i tańsze potrafią złamać moje serce. Mimo tego, że nie jestem ekspertem, chciałabym przedstawić kilka subiektywnych opinii na temat nowości Cityscape od marki Mary Kay. Poza tym uwielbiam pisać o perfumach, bo wtedy mogę absolutnie odpłynąć, lawirować pomiędzy zwykłą opinią, a nieco przesadzonym opisem bogatym w mnóstwo porównań i epitetów. Jeśli jesteście gotowi na niezbyt ekspercką, ale ubarwioną językowo opinię, to zapraszam do dalszej części. 

Co my tutaj mamy? 
Cała kolekcja składa się z pięciu kosmetyków, w skład których wchodzą perfumy i żel dla niej i dla niego oraz suchy olejek do ciała. Nazwa od razu skojarzyła mi się z codziennym pędem, wielkim betonowym miastem, dobrze skrojonym uniformem. Z jednej strony jest to perfekcja, doskonałość, pokonywanie granic i życie na najwyższych obrotach. Z drugiej jednak wyścig szczurów, wtórność, szarość tłumu i ciągłe życie w biegu. Producent jednak rozwiał moje wątpliwości i postanowił osobiście przedstawić swoje skojarzenia z wielkim miastem, które bazuje raczej na pozytywnych doświadczeniach i emocjach. Wszystko oczywiście ma swoje blaski i cienie, ale lekka tematyka kosmetyków w sposób oczywisty składnia do pozytywnego fantazjowania. 
Perfumy inspirowane wysublimowaną architekturą światowych metropolii z nutą egzotycznych kwiatów. W wielkich miastach istnieje tak wiele rzeczy do zobaczenia, tyle dźwięków do usłyszenia i zapachów do wyczucia. Zgiełk zatłoczonych ulic, głośne śmiechy w kawiarniach, zapach wielkiego miasta. Zatrzymaj się na chwilę. Spójrz na budynki, których krawędzie przecinają widnokrąg. Zapachy Cityscape™ dla Niej i dla Niego oddają istotę naszych relacji, połączonych w niezwykły architektoniczny labirynt, nazywany życiem. Ukazują piękno i styl niewymuszonej elegancji.

Pierwsze wrażenie
Skupię się wyłącznie na perfumach, ponieważ ich opakowania zasługują na wzmiankę. Z pewnością są niebanalne, pomysłowe i po prostu inne. Przyciągają uwagę, ciekawią i na pewno nie pozostaną niezauważone w szeregu innych flakonów. Ramą jest biały i czarny plastik, a sercem szklana i bardzo prosta buteleczka skrywająca pachnący płyn.  O ile wersja męska jak najbardziej mi odpowiada, to jednak damska jest dla mnie odrobinę za surowa, zimna i abstrakcyjna. Należę do kobiet, które uwielbiają rzeczy słodkie, dziewczęce i piękne, czasem przesadnie dziecinne. Mimo wszystko jestem na tak, bo takie geometryczne falkony doskonale korespondują z miejskim charakterem perfum.

Zapach damski
Gdzie będziesz jutro? Podczas tworzenia Wody Perfumowanej Cityscape™ byłem zainspirowany wyrazistym pięknem rzadko spotykanej Śnieżnej Orchidei, rosnącej w lasach deszczowych Amazonii. Dla mnie ten kwiat jest najpiękniejszym symbolem wyrafinowania pełnego tajemnicy, gdyż jego piękno można podziwiać jedynie w określonym momencie w nocy. - Kreator perfum, RODRIGO FLORES-ROUX
Od razu przypadł mi do gustu ciepły i słodkawy charakter tego zapachu. To propozycja bardzo delikatna, niezwykle dziewczęca, ale nie drażniąca przesadnym cukierkowym charakterem. Dominuje tutaj bergamotka, różowy pieprz, liście fiołka i kwiat pomarańczy. Czasem mam wrażenie, że czuję irysa, porzeczkę i wanilię, ale może po prostu opis producenta podpowiada mi te typy. Natomiast nie skłaniam się do stwierdzenia, że mój nos odnajduje w tej kompozycji orchideę i drzewo sandałowe, za którym nie przepadam. Na skórze powoli rozkwita, ale nie zmienia znacząco swojego charakteru, daje wrażenie ciepła, uspokaja umysł i relaksuje zmysły. Jest idealny na teraz, ale nie jestem pewna, czy latem nie stałby się troszkę za bardzo otulający, bo wtedy chyba lepiej sprawdzą się bardziej świeże i energetyczne propozycje. Ten zapach pasuje do nazwy Cityscape ze względu na swój lekki i dzienny charakter bez zmysłowych wydźwięków. Może jest kobiecy i romantyczny, ale z pewnością nie silny, władczy i charakterny. Nie wiem tylko, czy zapach do podboju metropolii zamknięty w takim geometrycznym falkonie, nie powinien mieć charakteru oscylującego wokół czegoś z rodzaju unisex. Tu jest ładnie, nieprzytłaczająco, bardzo miło, ale też poprawnie i grzecznie. To aromat idealny, gdy kompletnie nie mamy pojęcia, w co dzisiaj zapachowego się ubrać. 


Po męsku
Przy tworzeniu zapachu inspiracją stał się mężczyzna – podróżnik, odwiedzający zakamarki świata, kolekcjonujący niezapomniane wspomnienia. Ze względu na swą nienasyconą ciekawość, zobaczył i poznał bardzo wiele. To właśnie dla mężczyzny, który spotkał się już z tak wieloma zapachami świata na swojej drodze, zaprojektowaliśmy tę Wodę Kolońską.
Kolejny raz powiem, że zapach idealnie wpisuje się w założenia producenta. Jest świeży, lekki, nienachalny i nieprzytłaczający. Nie znajdziemy tutaj żadnych korzennych i dymnych nut i dobrze, bo za nimi nie przepadam. To taki trochę zapach dla chłopca, a nie dla dojrzałego mężczyzny ze zmarszczkami wokół oczu, które są świadectwem problemów i radości życia. Dominuje bergamotka, kwiat pomarańczy oraz pieprz, a paczula oraz ambra pozostają jedynie w zapachowym tle. Pierwsze wrażenie jest dość intensywne i ostre, ale szybko aromat przekształca się w kompozycję niebywale lekką, uniwersalną, świeżą, ale nie przesadnie mrożącą krew w żyłach. Kolejny raz mam wrażenie, że to zapach idealny na zabiegamy dzień w pracy lub na spotkanie ze znajomymi. Jeśli ktoś szuka czegoś bardziej charakternego, zmysłowego i niesztampowego, to powinien raczej poszukiwać ideału w skórzanych i dymnych kompozycjach. 

Co jeszcze?
Trafił do mnie również męski wariant żelu do ciała, który został oddelegowany do mojej brzydszej połówki i po wnikliwym przesłuchaniu został oceniony dobrze. Jest bardzo gęsty, wydajny i intensywnie perfumowany. Ze względu na swoje właściwości wymaga dłuższego rozprowadzania na ciele, ale w zamian pozostawia skórę wyraźnie odświeżoną i pokrytą lekkim zapachem, który dość szybko się ulatnia. Czarna tuba została zaakceptowana, ale podobno produkt dość trudno z niej wydobyć. Niestety aby być pięknym trzeba się czasem pomęczyć!
Urozmaica codzienną pielęgnację, pozostawiając na ciele piękny zapach. Mężczyźni lubią proste rozwiązania, dlatego teraz mamy coś pasującego do ich potrzeb! Jeden produkt – dwa zastosowania: do ciała i włosów
Drugim produktem jest suchy olejek, którym z wielką przyjemnością pokryłam swoje ciało. Uwielbiam takie produkty, bo bardzo podoba mi się wrażenie nienachalnie połyskującej skóry bez nieprzyjemnej lepkości. Zamknięty jest w przeciętnej buteleczce, wygląda jak zwykła woda, ale po spryskaniu ciała i wmasowaniu płynu, skóra jest sucha i sprawia wrażenie jakby znajdowała się na niej delikatna tafla. Nie ma tutaj oczywiście żadnych nachalnie dających o sobie znać drobinek. Skóra jest bardzo gładka, przyjemna w dotyku i atrakcyjna. Zapach to ta sama linia co perfumy, ale odrobinę gorsza i mniej otulająca. Mimo wszystko na skórze utrzymuje się dość długo mimo, że wrażenie pokrytej olejkiem skóry po jakimś czasie widoczne jest już tylko pod pewnym kątem. Fajna rzecz dla fanów takich (nie)zbędników idealnych na większe wyjścia i podkreślenie ramion lub nóg. Jednak aktualnie wolę na co dzień nałożyć na skórę grubą warstwę jakiegoś konkretnego masła, bo niestety zimno konkretnie daje o sobie znać.
Ten luksusowy Olejek do Ciała pozostawia na skórze mgiełkę intensywnego nawilżenia, nadając jej subtelny zapach.

Ceny: Zapach damski 185 zł/ 50 ml, suchy olejek 79 zł/147 ml, zapach męski 185 zł/ 59 ml, męski żel do mycia 79 zł/ 72 ml

Jak podobają wam się flakoniki? Jakie znaczenie ma dla was opakowanie produktu?

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy