Dawniej prenumerowałam kilka pudełek i z wielką niecierpliwością czekałam na kolejne edycje. Pewnego dnia jednak nadszedł kryzys i zdałam sobie sprawę, że tak na prawdę nie potrzebuję tych wszystkich rzeczy. Raz użyte kremy i nietrafione pomadki zaczęły mnie przytłaczać do tego stopnia, że natychmiastowo zrezygnowałam z kolejnych zakupów. Bacznie obserwowałam jednak kolejne edycje oraz nowo powstające boxy i kilka razy o mało znowu nie zostałam skuszona. Jednak dzień złamania danej sobie obietnicy musiał nadejść i jakiś czas temu ekipa ShinyBox najprawdopodobniej czyściła magazyny i zdecydowała się na wypuszczenie kilku dodatkowych pudełek. Oczywiście rozeszły się jak świeże bułeczki, ale o dziwo nawet mi udało się kupić wypatrzone zestaw. To książka oraz świeca Yankee Candle przeważyły szalę i już w moich rękach jest całkiem ładny wizualnie prezent. Zawartość była znana od początku, od razu zdobyła moje serce, ale już pierwszy kontakt osobisty sprawił, że oczekiwania nie do końca pokryły się z rzeczywistością, ale o tym za chwilę. 
Rozpocznij Nowy Rok rozpieszczając wszystkie swoje zmysły i wybierz Subtelny Zestaw, który pozwoli Ci na chwile relaksu w towarzystwie pięknych przedmiotów, które znajdziesz specjalnym ExtraBoxie. 
Garance Dore - Love, Life, Style
Wybierzmy się razem w podróż po krainie stylu: od spraw powierzchownych (jaką jeansową kurtę wybrać) po jego istotę (jak kochać). Przesiadując w paryskich kawiarniach, spacerując ulicami Nowego Jorku przekonałam się, że styl sprowadza się tak naprawdę do jednego prostego pytania: Co sprawia, że czujemy się piękni? Autorką książki jest GARANCE DORÉ – nazywana przez New York Timesa strażniczką wszelkiego stylu. Jest fotografką, ilustratorką, założycielką odwiedzanego przez miliony fanów na świecie bloga.
Oto przybyła do mnie naczelna książka blogosfery! Widać ją na wielu blogach i świetnie komponuje się na lifestylowych zdjęciach, ale czy to tylko o to tutaj chodzi? Kolejny raz jestem zachwycona całą oprawą graficzną i okładką kobiecą aż do bólu. Zastanawiałam się o co tyle szumu i chyba jednak chodzi tutaj właśnie o wygląd... Przejrzałam kilka stron, obejrzałam zdjęcia, przeczytałam parę akapitów i sama nie wiem o czym napisać. Trafiłam akurat na średnio zabawne opisy paryżanek i stwierdziłam, że jest to dla mnie raczej wiedza bezużyteczna. Najprawdopodobniej trafiłam na książkę, która nie do końca wpisuje się w moje zainteresowania, ale chyba warto czasem wyjść ze strefy komfortu i spróbować czegoś nowego! To absolutnie nie mój rodzaj literatury, ale z przyjemnością spędzę z tą książką kilka godzin i dopiero wtedy dam znać czy jest to totalna katastrofa, absolutny hit, a może po prostu jakieś tam beznamiętne czytadło.
Cena: 55 zł  


Etre Belle - Lip Twist Pen
Luksusowa kremowa konsystencja łączy w sobie zalety szminki i liplinera. Produkt jest bardzo łatwy w aplikacji, trwały i zarazem łatwy do usunięcia w razie potrzeby. Nie wymaga ostrzenia. To idealny towarzysz każdej kobiety.
Absolutnie nie znam osobiście tej marki, więc z przyjemnością dowiem się co ma mi do zaoferowania. Opakowanie wizualnie jest bardzo przyjemne, więc w takim razie oczekuję, że środek również mnie nie zawiedzie. Odcień brudnego różu początkowo mnie nie zachwycił, ale ostatecznie dałam mu kredyt zaufania. Świetnie nakłada się na usta,  konsystencja jest lekka i nie podkreśla suchych skórek, a to dla posiadaczki kłopotliwych warg ogromna zaleta. Kładę ją w widocznym miejscu i zamierzam przez najbliższe dni testować na wszelkie możliwe sposoby. Zima niestety nie sprzyja pięknym ustom, więc kredka będzie musiała się naprawdę postarać.
Cena: 70 zł


Yankee Candle - Pineapple Cilantro
Świeca zapachowa Yankee Candle z serii Classic z charakterystycznymi aromatami ananasa i kolendry. Owocowa linia zapachowa Yankee Candle.
Uwielbiam świece zapachowe, więc taka zawartość pudełka ucieszyła mnie niesamowicie. Zapach znam od jakiegoś czasu, ale jeszcze nigdy nie miałam go na własny użytek. Ananas pachnie niezwykle soczyście i energetycznie, a to zdecydowanie świetny kontrast dla panujących aktualnie aromatów korzennych, które bardzo lubię, ale jednak teraz już mentalnie żyję wiosną, która niesie ze sobą świeżość, lekkość i słodycz. Ta kompozycja od razu wywołuje uśmiech na mojej twarzy, rozpieszcza mnie, pobudza, a zmysły przenosi gdzieś na jakąś ciepłą wyspę z białym jak mąka piaskiem i oceanem o barwie, której nawet nie potrafię opisać słowami.
Cena: 42 zł


Ence Pence - bransoletka Euforia
Postaw na klasykę, która jest ponadczasowa. Wykonana z największą starannością i dbałością o detale bransoletka wykończona jest oryginalnym elementem ENCE PENCE. Jej długość można regulować łańcuszkiem.
Ten element pudełka potraktowałam jak po prostu miłą niespodziankę. Raczej nie noszę takiej biżuterii, a kolor czerwony niekoniecznie mi służy. Jest to po prostu fajny element biżuteryjny, ale z mojej perspektywy nie niezbędny. Na jago miejscu wolałabym po prostu znaleźć coś innego. 
Cena: 79 zł


Posumowanie
Ogólnie jestem usatysfakcjonowana i główną tego przyczyną jest fakt, że od początku wiedziałam za co płacę i są to rzeczy, które w większości mi się przydadzą. Mimo wszystko wiem, że nie zdecyduję się na kolejną przygodę z comiesięcznym otwieraniem pudełeczka, bo mam trochę inne priorytety kosmetyczne. Taki box był dla mnie z pewnością ciekawą odmianą, miłym zaskoczeniem i radością w jeden z zimowych wieczorów po powrocie z pracy. Teraz czekam na kolejne takie edycje dostosowane do moich osobistych potrzeb!
Cena: wraz z dostawą 49 zł

Prenumerujecie jakieś pudełeczka? Macie swoich faworytów, czy taka zabawa absolutnie was nie kręci? Jak podobają się wam rzeczy, które otrzymałam?