wtorek, marca 08, 2016

'Liderki biznesu. Jak zwyciężać i zmieniać świat' Książka pełna inspiracji i motywacji do działania.

Troszeczkę obawiałam się sięgnięcia po pozycję o takim tytule. Bałam się, że będzie to zbyt trudna tematyka lub co gorsza kolejny poradnik o niczym, a ja naprawdę mam zbyt mało czasu, aby marnotrawić go na sprawy, które nie są wartościowe lub po prostu przyjemne i dobre dla komfortu psychicznego. Ostatnio w moje ręce trafiło za dużo książek wobec, których miałam spore oczekiwania, a otrzymałam tylko zbiór niepotrzebnych mi do niczego banałów. Lubię wszelkiego rodzaju poradniki oraz książki motywacyjne, bo pozwalają na spojrzenie na niektóre sprawy z zupełnie innej perspektywy. Jednak muszą one być bogate w wiedzę, pisane z sercem i rozsądkiem, bo wystrzegam się wszelkiego rodzaju pozycji, od których trąci lekko szaleńczym tonem, który informuje mnie, że to muszę lub powinnam, a tego nie mogę! Przeraża mnie taki rozkazujący ton i autor próbujący kreować się na guru, który wie wszystko, a jego fani w równym tempie kiwają głowami i zachwycają się jego wspaniałością. Z tego też powodu obawiałam się, że pozycja, o której dzisiaj piszę będzie pełna rad i rozkazów w tonie, który nie będzie znosił sprzeciwu. Jak najbardziej jestem zdania, że człowiek pracą, uporem i pasją jest w stanie osiągnąć wiele, ale daleka jestem od stwierdzeń, że naprawdę wszystko jest możliwe. Miałam wątpliwości, obawiałam się, że znowu zmarnuję czas, więc z dozą nieśmiałości otworzyłam pierwszą stronę, zaczęłam czytać i odetchnęłam z wielką ulgą!
Książka została napisana z inicjatywy Fundacji Liderek Biznesu. 13 historii napisanych na podstawie wywiadów z bohaterkami, polskimi bizneswoman. Poruszone są w niej kwestie: partnerstwa w biznesie, równowagi między życiem prywatnym a zawodowym, stereotypów i walki z nimi, motywacji, zarządzania zespołem (w tym mężczyznami) i sobą. Celem książki jest przedstawienie doświadczeń kobiet, które będą inspiracją dla czytelniczek do sięgania po najwyższe stanowiska, do walki z powszechnymi barierami w rozwoju zawodowym kobiet. Książka będzie połączeniem historii o osobach z klasycznym studium przypadku. Będzie odpowiadać na pytanie w jaki sposób każda z bohaterek odkryła w sobie dany talent, motywację do działania, dokąd zmierza i jak definiuje swoją misję, którą realizuje w biznesie.

Czego właściwe się spodziewać? 
Gruba okładka, przyjemny dla oka układ tekstu, nieprzytłaczająca treści grafika, minimalizm oraz  zdjęcia bohaterek z krótkim opisem ich sylwetek od razu sprawiły, że pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Książka podzielona jest na trzynaście części i w każdej opisywana jest historia kobiety, która osiągnęła niebywały sukces. Nie chodzi tutaj jednak o jakieś małe zwycięstwo lub awans, a o spektakularną karierę i zajmowanie najwyższych stanowisk. W głównej mierze bohaterki, o których jest tutaj mowa realizują się w świecie finansów. Jednak oprócz takich stricte korporacyjnych wyjadaczy poznajemy także projektantkę mody Joannę Klimas, Joannę Zwolińską twórczynię marek Soraya, Dermika i Yonelle, Solange Olszewską właścicielką firmy Solaris oraz Sanią Dragą wydawczynię książek o jakże popularnym oststnio Greyu. Cechą wspólną wszystkich tych kobiet jest niewątpliwie bardzo dobre wykształcenie, żyłka do interesów i upór w dążeniu do celu. Łączą je pewne cechy charakteru, ale nie da się ukryć, że czasem jeszcze więcej je dzieli. Od jednych bije ciepło, dobroć, spokój i troska, a inne wydają się z kolei dość wyniosłe, nieco zatracone w zdobywaniu kolejnych stanowisk. Nie uważam, że jest coś w tym złego, ale potwierdza to moje przekonanie, że tak naprawdę nie ma jednej drogi na osiągnięcie sukcesu. Czasem liczy się upór, ciężka praca i dążenie po trupach do celu, innym razem kluczem do wygranej jest zwykły przypadek, a czasem po prostu wygrywa spokój, opanowania i przyjazny stosunek do świata. Każda z tych kobiet opowiada o swoim dzieciństwie, dorastaniu, życiu osobistym oraz wyborach, które nie zawsze były słuszne, Często też pojawiają się wzmianki na temat kobiet na wysokich stanowiskach, ich atutach oraz wadach, odnajdywaniu się w świecie przepełnionym testosteronem. Nie ma tutaj zawartych wypunktowanych rad, które mogłyby komuś pomóc we wspinaniu się na szczeble kariery. Czasem dana bohaterka wskazuje jakąś drogę, podpowiada, ale są to tylko luźne refleksje i drogowskazy, a nie polecenia, których skutkiem ma być pewna wygrana. Szczerze mówiąc po tej lekturze czytelnik dochodzi do wniosku, że jednak każda droga może zakończyć się zwycięstwem lub przegraną. Czasem liczy się chłodne podejście do sprawy, a innym razem ciepło i wrażliwość na drugiego człowieka. Bywa, że zwycięża chęć zajęcia wysokiego stanowiska, a innym razem realizacja planów, które nie do końca wiążą się tylko z zarabianiem pieniędzy. Nie da się nie zauważyć, że wszystkie te kobiety nie cierpią stagnacji, pragną zmian, rozwoju, doskonalenia siebie, wyzwań, a ciepła i bezpieczna posada nie jest dla nich szczytem marzeń. Bywa, że ryzyko i zaczynanie wszystkiego od nowa jest ważniejsze niż bezpieczeństwo i spokój. Myślę, że poza dobrym wykształceniem to właśnie w tym tkwi ich ogromny sukces. Bowiem one nie boją się wypływać na głęboka wodę, nie znoszą schematów i pragną wciąż biec do przodu, bez wytchnienia i odpoczynku. Poza tym ważna jest też samodyscyplina, umiejętność rozgraniczenia pracy i życia osobistego oraz umiejętność zresetowania umysłu pasjami. Są po prostu w pewnym sensie wyjątkowe i nie akceptują podejścia, że skoro jest dobrze, to po co coś zmieniać. Zachwyca mnie też ich umiejętność wykorzystania doby do maksimum, zagospodarowanie czasu  i rozdzielenie go na pracę, rodzinę, przyjaciół, inne obowiązki i zainteresowania. Nie oszukujmy się jednak, że mimo wszystko dana rzecz dzieje się kosztem drugiej, bo przecież nie ma ludzi perfekcyjnych, którzy w pełni realizują się w każdej dziadzinie. Życie bywa przecież sztuką wyboru...



A może jakiś argument przeciw?
Moim zdaniem historie opisywanych kobiet są naprawdę inspirujące i wartościowe, ale jednak odnoszę wrażenie, że między nimi a mną istnieje ogromna przepaść. Po pierwsze ich kariery są jak z bajki, doświadczeniami mogłyby się podzielić z tuzinem innych kobiet i trochę nijak mają się do zwykłej śmiertelniczki, która marzy o jakimkolwiek sukcesie. Jak najbardziej mogą zainspirować i dać kopa do działania, ale wolałabym gdyby wśród prezesów pojawiły się jednak jednostki, które osiągnęły sukces, ale nie wiązałby się on od razu z byciem ministrem lub dyrektorem największej firmy w kraju. Po prostu zabrakło mi czasem nawiązania do takiej przeciętnej kobiety jak ja, która ma pasje, cele i marzenia, chce się realizować, ale nie ma szans i nawet nie marzy o zajmowaniu najwyższych stanowisk. Poza tym od większości kobiet czasem emanował pracoholizm, ogromny zapał oraz samozaparcie i nie ma nic w tym złego jeśli taka postawa jest zdrowa dla ciała i ducha. Nie mniej jednak jedna historia spowodowała lekkie ukłucie w moim sercu. Bohaterka wspomniała, że jeśli chce się zajść wysoko to trzeba od razu przeć o przodu, bo potem nie ma już szans na sukces. Absolutnie się z tym nie zgadzam, ale jej stosunek do kariery, nieco wywyższający się ton i krytyka nieradzących sobie kobiet trochę mnie zaniepokoiła. Uważam, że nie każdy rodzi się z głową do interesów, nie wszyscy są równie zaradni, a wspinanie się na szczyt kariery nie musi być celem życia. Jednych satysfakcjonuje awans, a drugich rodzina lub pasja. Gdyby wszyscy mieli podobne zainteresowania to świat byłby naprawdę nudny, schematyczny i może trochę łatwiejszy do życia, ale chyba jednak mniej ciekawy i inspirujący. Ogólnie rzecz biorąc jest to jednak książka o biznesie i to tym z wyższej półki, który rządzi się swoimi czasem brutalnymi prawami, więc może nie powinnam oczekiwać zbyt wielu nawiązań do mojej czasem przeciętnej rzeczywistości, która z zarządami i spółkami ma niewiele spólnego. 

Czy polecam?
Trochę ponarzekałam, ale w sumie dobrze, że książka wywołała we nie skrajne emocje, a nie była tylko płytkim czytadłem do poduszki. Ogólnie uważam, że naprawdę warto po nią sięgnąć, bo co prawda porusza czasem skomplikowaną tematykę, ale jest łatwa w odbiorze, wartościowa i z pewnością poszerzająca horyzonty. Nie zawiera jakichś sprecyzowanych rad, ale wymaga od czytelnika myślenia i wyłuskania faktów ważnych dla własnego rozwoju. Jeśli jednak ktoś nie mierzy wysoko i ma w życiu zupełnie inne priorytety to po prostu może potraktować książkę jako pozycję o kobietach, o ich pasjach, zainteresowaniach, karierach i próbach połączenia ich z życiem osobistym. W sumie od początku moje nadzieje były bardzo duże, bo wydawnictwo PWN do czegoś zobowiązuje. Chyba nie zniosłabym kolejnej książki o niczym, która nic nie wnosi do mojego życia i jest powodem frustracji i kilku zmarnowanych wieczorów. Jeśli opisana przeze mnie tematyka was interesuje, lubicie się w taki sposób motywować to myślę, że czas spędzony przy tej lekturze nie będzie stracony, a zaowocuje szerszym spojrzeniem na pewne sprawy, a może nawet jakimś ciekawym biznesem, który już od jakiegoś czasu kiełkuje w waszej głowie. Może pora, aby na wiosnę wreszcie coś zaowocowało? 


Fundacja Liderek Biznesu
Książka powstała z inicjatywy tej właśnie fundacji tworzonej przez kobiety, które osiągnęły sukces zawodowy i teraz chcą innym pomóc w rozwoju kariery, talentu i niezależności. Jeśli jesteście ciekawe jak pomagają, co tworzą i organizują to zapraszam na stronę fundacjaliderekbiznesu.pl
Wierzymy, że działania przemawiają głośniej niż słowa, dlatego tworząc grupę aktywnych, doświadczonych zawodowo kobiet reprezentujących różne branże i organizacje, poprzez swoje działania chcemy wpływać na wzrost udziału kobiet na wyższych stanowiskach zarządczych oraz promować ich przedsiębiorczość. Naszym celem jest aby Fundacja stała się miejscem i platformą wymiany opinii i doświadczeń, gdzie każda ambitna kobieta znajdzie wskazówki, wsparcie oraz inspiracji do ciągłego samodoskonalenia się i podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Jednocześnie głęboko wierzymy, że tylko współpraca mężczyzn i kobiet w odniesieniu do budowania partnerstwa w biznesie przyczyni się do pozytywnych zmian, będziemy więc zapraszać do współpracy w ramach naszych działań również mężczyzn.
Lubicie książki poruszające taką tematykę? Macie żyłkę do interesów, a może bardziej odnajdujecie się wśród swoich pasji, których nie chcecie przekształcić w sposób na życie? 

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy