poniedziałek, kwietnia 11, 2016

Przepisy na pyszne śniadania na dobry początek dnia.

Już od jakiegoś czasu przypadkowa osoba przeglądająca mój instagram mogłaby wyjść z założenia, że urodziłam się z mikserem w dłoni. Gotuję, smażę, przyprawiam, dekoruję, a potem uwieczniam to wszystko na zdjęciach ignorując chłopaka, który patrzy na to z lekkim politowaniem. Robię coś pysznego, potem biegam wokół blatu, ustawiam aparat, przyjmuję dziwne pozy i ostatecznie jem zimne śniadanie, bo sesja trwa zbyt długo. To chyba rzeczywiście czasem jest godne pożałowania, ale każdy przecież ma swojego bzika. Powiem wam jednak w sekrecie, że mimo wszystko to robinie zdjęć właśnie sprawia mi najwięcej frajdy i całe szczęście, że mogę je połączyć ze wszystkimi moimi wariacjami, które od powstania bloga w dziwny sposób wciąż się mnożą. A jak jest z tym gotowaniem? Taka trochę ze mnie Zosia Samosia, która ignoruje przepisy, robi wszystko po swojemu, a potem niczym Magda Gessler rzuca patelnią albo ze zmysłowym spokojem Nigelli Lawson dziwi się, że jednak wszystko wyszło i dobrze wygląda, a nawet nieźle smakuje! Dzisiaj zapraszam wszystkich na kulinarną podróż przez moje ulubione smaki i propozycje ich podania w postaci, krótkich przepisów. Są to zdrowe, czasem słodkie śniadania pełne owoców i warzyw, ale na pewno nie tworzone z jakimiś restrykcyjnymi zasadami dietetyki. Jesteście głodni, bo ja już trochę tak! 

1. Płatki owsiane
Czy można nazwać je już superfoodem? Z jednej strony nie, bo pamiętam je dokładnie z czasów dzieciństwa kiedy mama terroryzowała mnie codziennie zupami mlecznymi. Nie mniej jednak aktualnie trwa swoista moda na ten zbożowy wypełniacz, który moim zdaniem sam w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym, a nawet smacznym. Pamiętam jednak o jego zdrowotnych właściwościach i staram się, aby towarzyszyło mu zawsze bardziej atrakcyjne i urozmaicone towarzystwo. Kiedyś ignorowałam te wszystkie porady i nowinki, ale aktualnie tematyka zdrowej żywności zaczęła mnie zdecydowanie bardziej interesować, bo ingerencja w składy produktów jest coraz bardziej niepokojąca. 

Pierwszą dość banalną propozycją jest oczywiście najzwyklejsza owsianka, która przecież nie musi zawsze kojarzyć się z burą masą o nijakim smaku. Ja swoją zwykle robię z dodatkiem mleka migdałowego, bo mój układ pokarmowy nie zawsze dobrze reaguje na to krowie. Kolejnym dodatkiem jest ulubiony miód oraz wszelkiego rodzaju orzechy oraz owoce. Moja ukochana wersja to połączenie miodu, orzechów włoskich oraz banana. Smak jest doskonały i jak najbardziej polecam wam takie smaczne i zdrowe rozpieszczanie o poranku. Nie zmienia to faktu, że jest to rodzaj jedzenia, które ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Nie mniej jednak uważam, że przemycenie zdrowych płatków do pysznego śniadania to zawsze dobra propozycja. Pamiętam, że za pierwszym razem zrobiłam sobie porządną porcję i ku mojemu zaskoczeniu już połowa sprawiła, że byłam absolutnie syta. Owsianka bowiem tylko wygląda tak niepozornie, a w rzeczywistości daje porządną porcję energii!


Kolejnym pomysłem na wykorzystanie płatków owsianych jest przemycenie ich do klasycznego omletu. Najpierw robię standardową masę, a potem dodaję do niej około pół szklanki płatków wcześniej zalanych wrzątkiem. Wszystko razem mieszam i smażę jak zawsze, dodaję to na co mam ochotę, a potem dekoruję według uznania. Dzięki temu bogatemu w błonnik wzbogaceniu omlet jest dużo grubszy, bardziej puszysty i niesamowicie sycący. Dopiero jakiś czas temu dowiedziałam się, że to danie można jeść w wersji słodkiej. Było to dla mnie tak zaskakujące jak fakt, że niektórzy jadają placki ziemniaczane z keczupem?! Można WIĘC omlet przygotować w ulubionej wersji na słodko dodając trochę miodu i owocowych dodatków lub na słono z ulubionymi warzywami. Ja wolę jednak bardziej wytrawną wersję, bo moim zdaniem daje zdecydowanie większe pole do popisu. Ogólnie rzecz biorąc desery to zupełnie nie moja bajka i bardziej odnajduję się wśród wszelkiego rodzaju przypraw z bardziej ostrej kategorii.


Moją ostatnią propozycją będą przepyszne placuszki, których zdjęcie możecie zobaczyć poniżej. Są pyszne, łatwe do wykonania, delikatne oraz przypominają moje smaki dzieciństwa, bo to takie trochę racuszki w nieco bardziej zdrowej wersji. Nie obawiajcie się, bo nie mają nic wspólnego z twardością i brakiem smaku głównego składnika. Posmak owsiany jest nieco wyczuwalny, ale jeśli komuś on nie odpowiada, to można go zamaskować sporym dodatkiem cynamonu lub innej korzennej przyprawy. 

Przepis na placki owsiane z jabłkiem i cynamonem
Potrzebujemy: 
- dwa obrane jabłka starte na grubych oczkach
- ponad połowa szklanki płatków owsianych zalanych wrzątkiem 

- trzy łyżki ulubionej mąki
- jedno lub dwa jajka
- łyżeczka proszku do pieczenia
- około trzy łyżeczki miodu
- odrobina cynamonu


Wszystkie składniki mieszamy, odstawiamy na chwilę i smażymy na odrobinie tłuszczu. Rumienią się na bardzo łady kolor, nie przypalają się i zachowują łady kształt, a do tego cudownie smakują. Jak widzicie na zdjęciu podałam je z dojrzałym granatem i może się wydawać, że to połączenie jest dość ryzykowne, ale smakuje genialnie!



2. Serek wiejski
To chyba jeden z nielicznych rodzajów nabiału, który lubię i toleruję. Mogę go jeść bez żadnych dodatków, ale uwielbiam wersję na słono z dodatkiem przypraw, rzodkiewki i szczypiorku oraz jako element pysznych kanapek. Jem go nawet kilka razy jako śniadanie lub szybki obiad w pracy. Dobrze smakuje z ulubionym pieczywem i jest bardzo lekki oraz sycący. Zawsze po takim posiłku jestem syta, nie czuję się ociężała i mam dużo energii. Moim zdaniem smakuje też świetnie jako dodatek do owocowej owsianki i jest jej świetnym urozmaiceniem. Poza tym doprawiony miodem oraz dodatkami moim zdaniem wypada doskonale i jest świetną alternatywą dla wszelkiego rodzaju serków i jogurtów pełnych cukru i innych ulepszaczy o dziwnie brzmiących nazwach. Moim zdaniem prezentuje się pysznie, a smakuje jeszcze lepiej!



Były to oczywiste przepisy na serek wiejski, ale postanowiłam też podzielić się pomysłem nieco bardziej angażującym, ale jak najbardziej wartym poświęconego czasu. Jest to świetne rozwiązanie dla osób, które wolą słodkie śniadania, ale jednocześnie nieco obawiają się wszędobylskiego cukru, który łagodzi obyczaje, ale bywa bardzo zdradliwy. Nie jest to może propozycja dla fit maniaków, ale smaczna alternatywa dla osób na słodkim detoksie. Miód to chyba dobry zamiennik, prawda?


Przepis na placki z serkiem wiejskim
Potrzebujemy:
- dwa kubeczki serka wiejskiego
- trzy jajka
- pięć łyżek ulubionej mąki
- trzy łyżeczki miodu
- odrobina oleju

- ulubione owoce 

Białka jaj ubijamy na sztywną masę i bardzo delikatnie dodajemy ją do pozostałych składników, które należy delikatnie ze sobą wymieszać. Konsystencja będzie bardzo puszysta i oczywiście powinna zawierać widoczne grudki serka. Smażymy na tłuszczu, ale radzę uważać, bo masa bardzo szybko się przyrumienia. W kwestii dodatków wygrywa u mnie wersja owocowa, bo nieco kwaskowy smak świetnie łączy się ze słodyczą miodu, ale wszystko oczywiście zależy od osobistych upodobań. Prezentują się jak małe pancakes, ale to zdecydowanie bardziej zdrowa wersja, która do tego świetnie smakuje. Brzmi doskonale, a smakuje jeszcze lepiej!



3. Awokado
Samo w sobie nie smakuje w żaden sposób zaskakująco. W zależności od odmiany może być całkiem neutralne lub nawet lekko gorzkie. Podobnie sprawa ma się z konsystencją i ja najbardziej lubię tą cudnie maślaną. Radzę popróbować różnych rodzajów i nie zniechęcać się przy nieudanej próbie, bo to naprawdę pomysłogenny owoc, który inspiruje mnie do tworzenia wielu pysznych potraw. Należy mieć na uwadze, że awokado dojrzewa jakiś czas i czasem trzeba trochę poczekać, aby było doskonałe. Można ten proces przyspieszyć wkładając je do papierowe torebki z jabłkiem lub bananem. W przypadku tego owocu wystarczy niewiele, bo tylko szczypta soli sprawia, że można rozkoszować się smakiem, który wcześniej był gdzieś ukryty w zielonej masie. Najbardziej smakuje mi połączenie sałaty, jajka, pomidora oraz plasterków awokado oprószonych solą. Moim zdaniem to prawdziwe niebo w gębie i na samą myśl o tym daniu czuję, że robię się znowu głodna. 
Inną propozycją może być pasta z awokado, soli oraz kilku kropel cytryny z dodatkami lub bez według uznania. Miąższ należy zgnieść widelcem, pokroić w drobną kostkę i wtedy może być głównym składnikiem pysznych kanapek. Inną opcją jest zrobienie aksamitnej masy i neutralnej masy, która dzięki dużej zawartości tłuszczu może zastąpić masło. Do smaku można też dodać ulubione świeże zioła i wtedy aromat jest zdecydowanie bardziej wzbogacony i charakterystyczny. Taka wersja najbardziej odpowiada mi z jajkiem w koszulce lub z listkami mojej ulubionej rukoli o cudownym orzechowym posmaku. 
Trzecią dość szybką propozycją jest wersja na ciepło czyli awokado zapiekane z jajkiem. Kroimy owoc na pół, wyjmujemy pestkę, a w środku umieszczamy żółtko i odrobinę białka. Władamy do piekarnika i czekamy aż jajko będzie w połowie miękkie. Najlepsze jest oczywiście podane z odrobiną soli. Mniam! Wykonanie jest banalne, a efekt końcowy prezentuje się naprawdę świetnie. Tutaj podałam je z dodatkiem kiełków stir fry, o których nieco więcej napisałam poniżej.


4. Kiełki
Kolejna moja wielka miłość, która zaczęła się od tych rzodkiewki, które są bardzo ostre i zdecydowanie górują nad bezsmakowymi warzywami ze sklepowych półek. Aktualnie zdobywam wiedzę jak hodować kiełki, testuję nowe nasiona, łączę je w różnych zestawieniach, zachwycam się ich aromatem i dodaję chyba do wszystkiego. Lucerna, słonecznik, brokuł, fasola, a to dopiero początek. Moim zdaniem to genialne urozmaicenie wszelkiego rodzaju kanapek, dań na ciepło oraz sałatek. Są niesamowicie bogate w witaminy oraz składniki mineralne i praktycznie wolne od wszelkich niekorzystnych związków, które zawierają warzywa hodowane w szybkim tempie. Poza tym chciałabym poświęcić chwilę na kiełki stir fry, które na surowo w smaku przypominają zielony groszek, ale po usmażeniu są już bardziej neutralne i stają się świetnym dodatkiem, który może zastąpić orzechy lub inne nieco chrupkie dodatki. To bardzo ciekawa propozycja, bo kiełki zwykle kojarzą się z surową wersją, ale jak widać nowe smaki bywają czasem naprawdę inspirujące. Jestem przekonana, że nie każdemu taka propozycja będzie w smak, ale moim zdaniem próbowanie czegoś nowego to świetna przygoda, która pozwala poznać upodobania, otwiera na nowości, a czasem nawet testuje naszą wytrzymałość, ale to już skrajne przypadki zbytniego umiłowania pikantnej kuchni.

Smacznego!



Jakie są wasze ulubione przepisy na pyszne śniadania? Podobają się wam moje propozycje?

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy