piątek, sierpnia 19, 2016

5 pomysłów na niebanalne podkładki pod kubek.

5 w piątki, tak zwie się mój cotygodniowy cykl i dzisiejszy temat dotyczył będzie rękodzieła. Może to słowo niekoniecznie tutaj pasuje, ale nie mam pojęcia jak można inaczej przetłumaczyć wyrażenie handmade, aby pasowało do sytuacji, w której robię coś z niczego, ale wcale nie wspinam się na wyżyny produktywności. W sumie lepiej nazwę to moimi rękoczynami, bo jak inaczej określić kilkukrotne oparzenie palca pistoletem do kleju na gorąco? W takich chwilach ciesze się, że to tylko zabawka, a nie prawdziwa broń palna, bo byłoby na prawdę gorąco! 
Dzisiaj postanowiłam zająć się tematem podstawek pod kubek, których mam w domu dość sporą ilość, ale przecież zawsze znajdzie się miejsce na kolejne. Wcale nie jestem nadgorliwą panią domu, która nie toleruje żadnej plamki i ryski na swoim stole, a po prostu lubię fajne gadżety, do których nie przywiązuję się zbyt mocno. Wolę nacieszyć się chwilę czymś takim prostym i czasem niedopracowanym niż kupić coś dużo bardziej trwałego i znudzić się tym po kilku użyciach. Moje dzisiejsze pomysły postanowiłam uszeregować od tych banalnie prostych, poprzez te bardziej angażujące, a kończąc na czymś wymagającym nieco więcej pracy, zaangażowania i wysiłku. Zróbcie sobie teraz herbatę lub kawę, rozsiądźcie się wygodnie w fotelu i jeśli z przerażeniem zaobserwujecie, że nie macie fajnych podstawek pod kubek, to już przychodzę z pomocą i pomysłem!

1. PODKŁADKI KORKOWE POMALOWANE FARBĄ.

Tak jak wspominałam na pierwszy ogień idzie najłatwiejszy i najbardziej banalny pomysł. Bazą są tutaj korkowe podkładki, które można dostać w wielu sklepach za niewielkie pieniądze (moje są akurat z Pepco). Takie geometryczne wzory uzyskałam poprzez naklejenie szerokiej taśmy, a następnie pomalowanie miejsc, na które nie nachodziła folia. To świetny pomysł, ponieważ można tutaj zaszaleć z szerokością taśmy oraz jej ułożeniem, a przez to kształtami, które ukażą nam się po pomalowaniu. To zdecydowanie fajny patent na dopasowanie podstawek do wystroju mieszkania, bo można namalować pasy, kratkę, koła lub inne wzory. Użyłam do tego zwykłej białej farby o dość rzadkiej konsystencji, ale jak widać ten sposób jest bardzo precyzyjny i nie ma tu mowy o jakiś krzywych liniach lub niedociągnięciach. Od razu przyznaję się, że nie jest to wytwór mojej wyobraźni, a inspirację znalazłam szukając jakichś ciekawych pomysłów w sieci. Na tej stronie możecie zainspirować się innymi wzorami i kolorami!

2. PODKŁADKI POD KUBEK OZDOBIONE SZNURKIEM.

Do tego materiału mam niewątpliwie słabość i bardzo często go używam w wielu odstresowujących realizacjach DIY. Do niektórych tego typu wyczynów linki podaję niżej.

>>>Jak odnowić i ładnie ozdobić stary kosz? >>>
>>> Jak zrobić dekorację ze świecy i kwiatów? >>>

>>>Jak zrobić lampiony ze słoiczków? >>>

Pomysł ten jest banalnie prosty, ale jego realizacja zajmuje już nieco więcej czasu. Na środku korkowej podkładki (może też być chociażby tekturowe kółko) umieszczam kroplę kleju na gorąco i przytwierdzam do niego początek sznurka, a następnie skręcam go w ślimaka, co jakiś czas dając kolejną porcję kleju, aby wszystko stabilnie się trzymało. To dość żmudna, ale raczej bezproblemowa czynność, której wynikiem jest bardzo łady wzór. Zdecydowanie najlepiej spisuje się tutaj sznurek jutowy, ponieważ jest dość sztywny i przez to wygodniej się go używa. Te bawełniane są bardziej miękkie, więc wymagają trochę więcej precyzji i dokładności. Można je kupić w marketach budowlanych lub w sklepach z akcesoriami do gospodarstwa domowego. Warto tu wspomnieć, że korek + klej na gorąco to związek na śmierć i życie i nie można już ich rozdzielać, ponieważ wtedy rozrywa się cała porowata struktura takiej podkładki. Tutaj trzeba być jak saper i nie mylić się, przymknąć oko na ewentualne niedociągnięcia albo zdecydować się na bazę z kartonu lub innego taniego materiału.

3.PODSTAWKI Z PUDEŁEK PO ZAPAŁKACH.

Po tym jak postanowiłam pokazać tutaj 5 pomysłów, miałam ogromny problem ze znalezieniem ostatniego sposobu. Przyznam się, że dwie próby zakończyły się fiaskiem i kompletnie nie miałam pojęcia co można zrobić łatwo, szybko i w interesujący sposób. Olśnieniem była paczka zapałek z ciekawym motywem. PRL niewątpliwie ma czasem swój urok, więc postanowiłam, że takie przyjemne dla oka obrazki trzeba choć na trochę zatrzymać. Wycięłam więc z paczek po zapałkach prostokąty i jak puzzle ułożyłam je na okrągłych podkładkach, a następnie przykleiłam klejem na gorąco skupiając się na rogach, aby nie odstawały. Ważne jest tutaj, aby wszędzie dawać podobną ilość kleju, aby nie utworzyły się góry i doliny, a nasza kawa nie wylała nam się na stół. Kolejnym krokiem było odwrócenie podkładek i odcięcie ostrym nożykiem fragmentów kartoników, które wystawały poza okręg. Dodam jeszcze, że wycinając obrazki z pudełek należy zrobić to precyzyjnie, aby po przyklejeniu brzegi do siebie ładnie przylegały i nie było widać szpecących szczelin, co nie do końca mi się udało, ale przecież praktyka czyni mistrza i następnym razem będzie już piękniej! Powiem szczerze, że ten pomysł lubię ze wszystkich najbardziej, bo może nie jest bardzo trwały, ale zdecydowanie czuć tu fajny klimat!

4. DREWNIANIE PODKŁADKI POD KUBEK.

Jestem wręcz pewna, że z takim motywem spotkaliście się gdzieś w odmętach instagrama lub innego pintresta. Nie jest to nic innego jak pocięty na plasterki drewniany pieniek, więc realizacja wydaje się banalna. Wystarczy tylko ładna, gruba gałąź, piłka ręczna lub jeszcze lepiej jakiś bardziej zaawansowany rodzaj piły mechanicznej, ale w tej kwestii nie jestem specjalistą, ani nawet hobbystą, więc moja wiedza tu się kończy. Jeśli już ktoś chce wzmocnić swoje mięśnie to proponuję bardziej miękki rodzaj drewna, ręczną piłkę, sporo siły i nieco cierpliwości, a po chwili można wyprodukować sobie taką uroczą dekorację mieszkania. Moje krążki nie są idealne, a nawet powiem szczerze, że nieco im brakuje do perfekcyjnych kształtów, ale i tak jestem z nich dumna! Na pewno nie zamieniłabym ich na te bardziej dopracowane i z jakimś bajerem. Tutaj nawet pozorne defekty w drewnie wyglądają bardzo uroczo i klimatycznie, więc wystarczą chęci do działania, a jeszcze lepiej jakaś męska i silna ręka chętna do pomocy. Ogólnie bardzo przemawia do mnie popularny ostatnio motyw naturalnego drewna we wnętrzach. Stoliki z grubych plastrów, stołki z pieńków i misy z widoczną fakturą drewna zdecydowanie do mnie przemawiają!

5. PODSTAWKI W KSZTAŁCIE EUROPALET.

To najbardziej trudna, wymagająca i czasochłonna realizacja. Na jej temat nie będę rozpisywała się zbyt dużo, bo jakiś czas temu poświęciłam odrębny wpis na rozłożenie tego pomysłu na czynniki pierwsze i instrukcję zamieszczam poniżej. Takie podstawki znalazłam kiedyś w sieci do kupienia, ale byłam pewna, że jeszcze fajniej byłoby je zrobić samemu i móc się nimi pochwalić przed innymi. Faktycznie są czasochłonne, ale zdecydowanie bardzo trwałe i o ile trzy pierwsze realizacje są dość tymczasowe, to ta i poprzednia znacznie dłużej mogą gościć na stole i serwować nam ulubioną popołudniową herbatę lub poranną kawę. W sumie motyw palet jest teraz bardzo popularny i o ile meble z nich tworzone wywołują u mnie dość mieszane odczucia, o tyle takie miniaturki budzą po prostu uśmiech. Nie bez powodu mówi się, że małe jest piękne! 

Jak podobają wam się moje rękoczyny? Który pomysł wydaje się wam się najciekawszy? Może sami możecie pochwalić się czymś podobnym? 

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy