sobota, września 03, 2016

Podsumowanie sierpnia. Nowości kosmetyczne, zakupy oraz ciekawe artykuły u mnie i na waszych blogach!

W ramach podsumowania miesiąca postanowiłam podzielić się z wami częścią moich zakupów kosmetycznych oraz tych bardziej prywatnych, które nieco odbiegają od tematyki tego miejsca, ale myślę, że są fajną odskocznią. Lubię czasem trochę bardziej osobiste treści, ale doceniam też umiejętność oddzielenia od blogowania rzeczy, które należy po prostu zatrzymać dla siebie i nie dzielić się nimi ze światem. Ten miesiąc zdecydowanie nie obfitował we współprace blogowe, ponieważ wraz z sierpniem wprowadziłam nowe zasady, które sprawiły iż moje pisanie tutaj stało się po prostu dla mnie łatwiejsze, prostsze i przyjemniejsze. Jestem w pełni świadoma, że pewnie ten krok zamknął wiele drzwi tuż przed moim nosem, ale jednak mam pełne przekonanie, że to najlepsza droga ze wszystkich, ponieważ nie ma nic bardziej nieatrakcyjnego w blogowaniu niż wtórność. Prawie dwa lata blogowania dały mi mnóstwo do myślenia, pozwoliły spojrzeć na wszystko z zupełnie innej perspektywy i uświadomiły, że nie zawsze gra jest warta świeczki. Wracając do treści tego wpisu, chciałabym jeszcze przypomnieć kilka wartych uwagi postów z mojego bloga oraz fajne artykuły z innych miejsc w sieci. Sierpień był bardzo fajny, ale mam wielką nadzieję, że jednak za miesiąc o wrześniu napiszę coś jeszcze bardziej pozytywnego! 

NOWOŚCI KOSMETYCZNE

1. AA Anti-Shine Baza matujaca+zmniejszanie porów. Jest to nowość na rynku, która dostępna jest od około miesiąca. Zapewnienia producenta od razu mnie zainteresowały, ponieważ od zawsze zmagam się z moją błyszczącą skórą, na której ciężko jest utrzymać makijaż w dobrym stanie przez kilka godzin. Na razie nie zdradzę jak spisał się u mnie ten kosmetyk, ale w przyszłym tygodniu pojawi się wpis odnośnie moich odczuć w stosunku do baz z trzech półek cenowych. Porównam jak wypadł kosmetyk za kilka złotych w stosunku do tego za ponad 100 zł i już teraz mogę zdradzić, że nic tu nie będzie takie oczywiste jak cena.

2. Nowości od marki Mary Kay. Wśród nich między innymi świeże połączenie bergamotki, imbiru oraz paczuli w zapachu dla mężczyzn High Intensity Ocean, zestaw Satin Lips, w którym pokładam wielkie nadzieje, ponieważ uwielbiam wszystko co służy do pielęgnacji ust i walki z ich przesuszeniem. Poza tym nowa kolekcja obfituje też w konturówki, rozświetlacze oraz pomadki Semi-Matte, które już uwielbiam za trwałość oraz matowe wykończenie, które nawet na suchych ustach wygląda przyjemnie. Czuję, że wśród tych kosmetyków znajdę kilka wartych uwagi produktów, bo dotychczasowe testy są bardzo obiecujące.

3. Zakupy z Sephory. Wśród nich oczywiście pojawiła się kultowa maska błotna, która aktualnie jest bardzo popularna na blogach, ale ja jeszcze muszę ją dokładniej przetestować, bo jak na razie odczucia mam dość neutralne. Poza tym do koszyka wpadła też kolejna baza pod makijaż i tym razem wybrałam Benefit Cosmetics Stay Flawless i jak na razie powiem tylko, że za tą cenę spodziewałam się czegoś lepszego. Ostatnie zakupy kosmetyczne to produkty własne Sephory, a dokładniej Wonderful Cushion - róż w kremie i matowy krem do ust. Ten pierwszy mnie nie zachwycił, ale poduszeczka do ust już jest moim hitem!

4. Woda toaletowa Cerruti 1881. Zapach, do którego wciąż wracam ze względu na kobiecość, lekkość, delikatność. To zdecydowanie pudrowa propozycja, która jest idealna na dzień i w moim odczuciu to typ zapachu, który spodoba się większości, ale nie można po nim oczekiwać specjalnych fajerwerków i nieoczywistych połączeń zapachowych. Jest ciepły, pachnie czystością, wydaje się jakby był połączony ze skórą i pięknie rozwija się na ciele, przez co wraz z upływem czasu możemy obserwować jego delikatne, ale jakże różne oblicza. 

NOWOŚCI LIFESTYLOWE

1. Nowe w garderobie. Od jakiegoś czasu staram się zaprowadzić porządki w mojej szafie. Unikam rzeczy, które do niczego nie pasują i są tylko chwilowymi trendami. Jeśli na zakupach długo się nad czymś zastanawiam to ostatecznie dana rzecz wraca na sklepową półkę. O dziwo od jakiegoś czasu na ubrania wydaję zdecydowanie mniej, a jednak zaglądam do szafy i najczęściej wiem co założę. Ograniczyłam też wizyty w second handach, które są pewnego rodzaju pułapką. Ceny są tam zwykle niskie, więc nietrudno wyjść z masą zupełnie niepotrzebnych rzeczy. Jestem ciekawa dokąd zaprowadzi mnie ten tymczasowy minimalizm!

2. Woski Yankee Candle. Wielkimi krokami zbliża się sezon na palenie świec, więc postanowiłam poznać kilka kultowych wariantów, ale dałam szansę też tym nowszym i mniej popularnym. Midsummer's Nihgt to zapach, który kojarzy mi się ze świeżymi męskimi perfumami i o ile takie uwielbiam na moim mężczyźnie, o tyle te zamknięte w wosku zupełnie do mnie nie trafiają. Z kolei z nazwy i opakowania podobny do niego Dreamy Summer Nihgt nie kojarzy mi się z lenią nocą, a raczej jesiennym wieczorem z kubkiem herbaty i ulubiona książką. Te nuty zapachowe tak do mnie przemówiły, że na temat tego aromatu napiszę za jakiś czas w moich odkryciach ostatniego miesiąca.

3. Home&You/Bershka. Jakiś czas temu w Home&You przy zakupie dwóch przedmiotów ten droższy był w cenie regularnej, a tańszy można było mieć za 10 zł. Jako totalny freak na punkcie dodatków do domu nie mogłam przejść obok tego sklepu patrząc w drugą stronę i udając, że niczego nie potrzebuję. Kupiłam drzewko na biżuterię, które modne było chyba kilka dobrych sezonów temu oraz kubek, który będzie mi służył jak pojemnik na moją jakże bogatą kolekcję pędzli (czytaj 6 sztuk). Z kolei w Bershce znalazłam prostą koszulę w paski w stylu oversize. Jak na złość byłam przygotowana na zakupy z wyprzedaży, ale jednak porządek po stronie z nową kolekcją przyciąga mnie jak magnes. Domyślam się, że jest to z góry przemyślana pułapka sklepów niczym jak pajęcza sieć, w którą wpadłam jak biedna mucha. 

4. Torebka Fuutou 3 w 1 Goshico. Uwielbiam torebki i przed zakupami kolejnej do kolekcji zawsze bardzo długo w głowie konfrontuję plusy z minusami. Markę Goshico znam bardzo długo, ale moja wrodzona przezorność kazała mi zastanawiać się chyba 2 lata czy kolejny model jest w mojej szafie wskazany, czy może jest jakąś fanaberią. Okazało się, że to ta druga możliwość, więc od razu zdecydowałam się na zakupy! To maleństwo mieści bardzo niewiele, ale jej uniwersalność i dopasowanie do wielu elementów garderoby sprawiły, że noszę ją bez przerwy. To chyba miłość i po prostu typowe zafascynowanie nowym przedmiotem! 

CIEKAWE WPISY NA MOIM BLOGU

1. 5 pomysłów na podkładki pod kubek DIY. Są tutaj zawarte projekty dla osób z dwoma lewymi rękami, dla tych trochę bardziej zaawansowanych i dla prawdziwych mistrzów rękodzieła. Chcę pokazać, że wystarczy tylko korkowa podkładka, karton, sznurek lub kawałek drewna, aby wyczarować coś pięknego i nieoczywistego. Ja zbyt często potrzebuję wielu przedmiotów, którymi za szybko się nudzę, więc takie proste i łatwe do wykonania projekty zaspokajają moją potrzebę posiadania, a przy okazji ich strata lub znudzenie się nimi nie boli już tak bardzo.

2. Czym zajmuje się Skin Coach? W tym wpisie chciałabym przedstawić wam pracę osoby zajmującej się tego typu coachingiem, przybliżyć jej sylwetkę, zapoznać was z technikami walki o lepszy wygląd i dobre samopoczucie. Warto wspomnieć, że ten zawód jak na razie jest w powijakach i dopiero się rozwija, ale już teraz warto mieć świadomość w jakim kierunku podąża rynek. Poza tym zapraszam tam was też na interesujący blog pełen fachowej, ale bardzo przystępnej wiedzy z zakresu kosmetyki, właściwego odżywiania, stylu życia oraz własciwej motywacji.

3. 5 wielofunkcyjnych kosmetyków idealnych na wakacyjne wyjazdy. Co prawda sezon urlopowy już się kończy, ale jestem pewna, że pięć moich typów sprawdzi się również na krótszych wycieczkach. Postanowiłam w jednym miejscu skupić kosmetyki, które są wielozadaniowe, mogą zastąpić wiele produktów lub z innych względów ich obecność w walizce jest bardzo korzystna. Nikt chyba nie lubi brać ze sobą ciężkiej kosmetyczki, a i tak korzystać tylko z niewielu przedmiotów, bo przecież wakacje są zbyt krótkie i fajne, aby marnować czas na patrzenie się w lustro, nawet na najpiękniejsza osobę na świecie!

4. Tangle Angel - porównanie modelu Xtreme z wersją Classic. W tym wpisie staram się odpowiedzieć na pytanie, która szczotka jest lepsza do konkretnego typu włosów. Konfrontuje ich wygląd, budowę oraz komfort użytkowania. Poza tym wyjaśniam też różnice między Tangle Angel, a kultowym już Tangle Teezerem. Chcę pokazać, że za uroczym i nieco infantylnym designem kryje się też bardzo fajny przedmiot, który moje włosy uwielbiają. Poza tym ja już praktycznie nie potrafię używać klasycznych szczotek do włosów i nie jest to tylko czcze gadanie kobiety zafascynowanej ultra dziewczęcym gadżetem.

INSPIRUJĄCE ARTYKUŁY Z SIECI

1. Kiedy blog jest wartościowy dla agencji? Na blogu Żurnalistki dwóch pracowników warszawskich agencji wyjaśnia między innymi jak badane i wybierane do współpracy są blogi. Poza tym możemy się dowiedzieć czy warto publikować swoje statystyki, na które podpunkty w Google Analytics zwracać uwagę i kto tak naprawdę może liczyć na współdziałanie z agencjami itp. Moim zdaniem artykuł ten odpowiada na wiele pytań i każdy bloger powinien się z nim zapoznać, ponieważ mamy tutaj do czynienia z wiedza z pierwszej ręki, a nie tylko przypuszczeniami lub domysłami.

2. 4 najlepsze rady, jakie usłyszałam na temat blogowania i prowadzenia firmy.  Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam wszelkiego rodzaju poradniki odnośnie blogowania. Jednak zawsze staram się podchodzić do nich z odpowiednim dystansem. Niestety zbyt często za chwytliwym tytułem czai się coś do bólu odtwórczego, czyli wiedza, która krąży po wielu miejscach w nieco zmienionej formie. Na blogu One Little Smile wszystko jest podane rzeczowo, przystępnie i niebanalnie. Uwielbiam taki profesjonalne podejście do blogowania!

3. Funkcje profilu firmowego na instagramie. Jeśli tak jak ja uwielbiacie przeglądać kwadratowe zdjęcia to na pewno zainteresuje was fakt, że od niedawna można przekształcić swój profil na firmowy. Wystarczy mieć własną stronę na Facebooku, podążać za instrukcjami, a następnie obserwować statystyki dodawanych zdjęć, poznać wiek oraz godziny największej aktywności naszych obserwatorów. Dla innych nasz profil pozostanie praktycznie niezmieniony, ponieważ pojawi się na nim jedynie przycisk 'kontakt'.

4. Kosmetyki, które ułatwiają mi życie. Agata moim zdaniem jest mistrzynią w tworzeniu takich zestawień i zawsze z przyjemnością spędzam kilka chwil na zapoznaniu się z jej nowym artykułem. Tym razem pod lupę wzięła kosmetyki, które w jej odczuciu w jakiś sposób wpływają na komfort naszego kobiecego życia. Ja zdecydowanie na pierwszym miejscu stawiam lakiery hybrydowe, ponieważ te klasyczne ze względu na moją pracę zupełnie się u mnie nie sprawdzają. Jestem też ciekawa jaki produkt w waszym odczuciu zasługuje na miano naczelnego usprawniacza kobiecej rzeczywistości!

Jak podoba wam się takie podsumowanie miesiąca? Czy sierpień był dla was dobry?

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy