środa, listopada 02, 2016

Podsumowanie września/października. Nowości, zakupy i ciekawe artykuły na blogach + linkowe party

W poprzednim miesiącu takie podsumowanie nie miało miejsca, ponieważ niekoniecznie pochłonął mnie konsumpcjonizm, więc zbyt mała ilość nowości nie była atrakcyjnym tematem do poruszenia na blogu. Ten wpis nie jest tylko czysto narcystycznym przechwalaniem się, ale zestawieniem, które idealnie ukazuje dużą część mojej blogowej rzeczywistości. Dzięki takiemu podsumowaniu mogę wyraźnie zobaczyć co kupuję, na co przeznaczam pieniądze, co tworzę i do kogo zaglądam po inspirację. Ostatnie dwa miesiące zmobilizowały mnie do małego bilansu, w którym oprócz dość lekkiej tematyki chciałabym poruszyć kilka interesujących wątków pochodzących z sieci, bo codziennie utwierdzam się w przekonaniu, że blogi są kopalnią inspiracji, wiedzy oraz wielu pozytywnych emocji. Czytam ich naprawdę wiele i nie ograniczam się wyłącznie do tematyki związanej z szeroko pojętym stylem życia. Z tego też powodu z chęcią podzielę się kilkoma naprawdę interesującymi wpisami i mam nadzieję, że będą one  dla was miło spędzonym czasem i powodem do obserwacji nowych miejsc. Oczywiście nie zapominam też o wzmiance na temat moich artykułów, które uważam za bardzo ciekawe, a popularność akurat tych świadczy o tym, że wy też znajdujecie coś interesującego w takiej właśnie tematyce. 

NOWOŚCI LIFESTYLOWE

1. Farbotka - kosmetyczka Colorful. Wykonana z bardzo grubego, pikowanego materiału sprawia wrażenie wyjątkowo solidnej. Nie był to zakup należący do tych niezbędnych, a raczej małe przygotowanie przed zbliżającym się wyjazdem. Jest raczej małych rozmiarów, więc mam nadzieję, że pomoże mi spakować tylko naprawdę niezbędne produkty, bo tym razem mam bardzo ambitny plan odchudzić moją walizkę do granic możliwości. Szczerze mówiąc teraz bardziej ucieszę się jeśli czegoś nie wezmę niż jeśli jakiś przedmiot nie będzie mi zupełnie przydatny. Życzcie mi powodzenia w tym ryzykownym, ale chyba wykonalnym zadaniu. Na tej stronie możecie przyjrzeć się tej małej czarnej nieco dokładniej.

2./3. Zakupy z Pepco. Takie podsumowania zdecydowanie są potrzebne, ponieważ oprócz upewnienia się na temat mojego zakupoholizmu mogę dostrzec, że chyba jednak nie jest ze mną tak źle. W tym sklepie bywam niezwykle często, więc wielką niespodzianką był dla mnie fakt, że wizyty skończyły się zaledwie dwoma zakupami. Tym razem trafiło na urocze kapcie, które mają już zastępy fanek oraz genialny kosz na jakieś przydasie, a takich u mnie dostatek. Od jakiegoś czasu staram się robić bardziej przemyślane zakupy do mieszkania i z przyjemnością mogę stwierdzić, że idzie mi coraz lepiej. 

4. Lace bra Magic Box. Która z was nie spotkała się z tego typu koronkami, które wyszły ze sfery bieliźnianej i stały się codziennym elementu seksownie wyglądającym spod ubrania. Zostawmy jednak te wszystkie otaczające nas inspiracje i zajmijmy się rzeczywistością, która przecież nie zawsze wygląda jak zdjęcie wprost Pintresta. Mój model na żywo wygląda równie dobrze, ale mam nieco wątpliwości odnośnie codziennego użytkowania, choć wydaje mi się, że to po prostu kwestia przyzwyczajenia. Poza tym mój egzemplarz kupiłam z bardzo dużym rabatem (sklep często organizuje różne tego typu akcje) i szczerze mówiąc koszt po zniżkach jest w porządku, ale bez nich coś mi tu zgrzyta na linii cena, a ogólne wrażenie. Zainteresowanych zakupem odsyłam na stronę sklepu, choć radzę uzbroić się w cierpliwość, bo czas oczekiwania jest bardzo długi.

NOWOŚCI KOSMETYCZNE

1. Lanvin Eclat D'Arpege. Ten zapach jest dla mnie wielkim zaskoczeniem. Z jednej strony bardzo spodobał mi się fakon, ale z drugiej to jego wnętrze gra tu pierwsze skrzypce. Jest bardzo lekkie, trochę cytrusowe, orzeźwiające, ale też niebanalne i zdecydowanie zapadające w pamięć. Z jednej strony ta mieszanka bzu i brzoskwini jest bardzo uniwersalna, ponieważ pasuje do wielu okazji. Z drugiej wielozadaniowość nie ma nic wspólnego ze zwyczajnością, banałem i odtwórstwem. Ten zapach zdecydowanie pretenduje do znalezienia się w gronie moich ulubieńców. 

2. Czarne mydło Savon Noir L'orient. Kolejny kosmetyk który wywołał u mnie bardzo sprzeczne emocje. Z jednej strony bywa bardzo zachwalany, ale z drugiej opinie na jego temat są równie niekorzystne. Nie przedłużając zaproszę was na mój wpis, w którym opisuję wszystkie sposoby na jego użycie, moje odczucia oraz kilka ciekawych rad od innych dziewczyn w kwestii używania, przygotowania go samodzielnie oraz najlepszych tego typu produktów na rynku. Warto przeczytać jeśli kiedykolwiek interesowaliście się czym właściwie jest to niezwykłe mydło.

3. Kosmetyki kolorowe Artdeco i Revlon. W tym zestawienie wiedzie prym rozświetlacz PhotoReday Insta-Fix w sztyfcie w odcieniu chłodnego różu, który sam w sobie jest piękny, ale chyba nie do końca pasuje do mojej cery. Kolejne kosmetyki należą do najnowszej kolekcji Artdeco, a dokładnie trafił do mnie wyjątkowo piękny róż Sound of Beauty w typowo jesiennych odcieniach oraz pomadki w równie głębokich, ciepłych i aktualnie pożądanych barwach. Ten pierwszy polubiłam za dość niespotykany kolor, ciekawe tłoczenie i niebanalny design opakowania. Z kolei pomadki ze względu na ciepłe odcienie niekoniecznie trafią do zasłużonej grupy moich ulubieńców. 

4. Kosmetyki Golden Rose. Marki co prawda nikomu nie trzeba przedstawiać, ale ja do tej pory nie byłam jej wielką entuzjastką. Miałam styczność z pojedynczymi produktami lecz z jakichś powodów niekoniecznie zapadły mi w pamięć. Pierwsze próby i dość słaba dostępność sprawiły, że niekoniecznie interesowałam się całym asortymentem. Teraz mam do dyspozycji kilka ciekawych produktów i chęcią wyrobię sobie zdanie na ich temat. Najbardziej interesujący wydał mi się eyeliner do brwi oraz matowe kredki do ust, które z pewnością zna każda kobieta, która choć trochę interesują się tym co piszczy w kosmetycznej blogosferze.


1. La Roche-Posay Effeclar Duo (+) Unifiant. Połączenie mojego ulubionego produktu do cery trądzikowej z kremem tonującym zdecydowanie musiało zasilić szeregi moich kosmetyków. To linia, którą uwielbiam i mam do niej bardzo sentymentalny stosunek, bo kosmetyki z niej pochodzące zawsze bardzo dobrze działały na moją cerę. Ta nowość z jednej strony zaskoczyła mnie swoją lekkością, dość dobrym kryciem i ładnym wyglądem na twarzy, ale nieco rozczarowała brakiem matu na skórze, a to niestety mój priorytet. Bardziej szczegółowa recenzja tej nowości z pewnością pojawi się tutaj niebawem.

2. Box Face&Look. Z niespodziankami bywa różnie i czasem wypada za nie po prostu ładnie podziękować, a opinię zachować dla siebie. Tym razem jednak znajdujący się wewnątrz zestaw kosmetyków Dermedic do cery problematycznej zdecydowanie okazał się strzałem w dziesiątkę. Stosowałam wiele kosmetyków tego typu, więc chętnie przekonam się co konkretnie do zaoferowania ma ta marka i jak wypada na tle moich ulubieńców. Czym właściwie są te pudełka, ile kosztują, jak się je zamawia oraz po odpowiedzi na resztę waszych pytań pozwólcie, że skieruję was wprost do żródła.

3. Stenders - Perłowa świeca do masażu. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to fakt, że nie miałam jeszcze tak pięknie zapakowanego kosmetyku. Już samo pudełko z czerwoną kokardą budzi bardzo pozytywne emocje, ale wnętrze jest jeszcze bardziej interesujące. Jeśli ktoś szuka kosmetycznego prezentu to z pełną odpowiedzialnością polecam wam sprawdzenie co jeszcze ciekawego kryje się w asortymencie marki. Poza tym idea świecy do masażu jest jednym z moich kosmetycznych odkryć tego roku. Nic nie tworzy takiej magii jak płomień, ciepły wosk i zmysłowy masaż.

4. Kosmetyki Your Natural Side. Olej z pestek truskawek, woda rumiankowa, czarne mydło afrykańskie oraz różowa glinka na pewno niesamowicie wzbogacą moją kosmetyczkę. Absolutnie krótkie i naturalne składy oraz ciekawe zapachy sprawiły, że już teraz jestem pewna, że jeszcze nieraz wrócę do asortymentu tej marki. Najbardziej interesują mnie oleje, bo te świetnie współgrają z moją dość niepokorną cerą i rano gwarantują, że skóra jest promienna, czysta i rozświetlona. Pierwsze efekty są obiecujące, więc mam nadzieję, że dwufalowe zmiany na skórze również mnie zachwycą.

NAJCIEKAWSZE WPISY Z MOJEGO BLOGA

1. 5 kosmetyków kolorowych, których aktualnie używam najczęściej Mini zestawieni produktów, po które sięgam wyjątkowo często. To zbiór kosmetycznych pewników, które sprawdzają się w czasie kiedy nie mam czasu na zastawianie się co jest dla mnie odpowiednie i co sprawdzi się w danej sytuacji. Z pewnością każda kobieta ma takie zestawienie produktów, które zawsze się sprawdzają i są kołem ratunkowym w każdej podbramkowej sytuacji. Podkład mineralny, pomadka w kredce, cienie, korektor oraz róż, których nigdy nie odkładam na dno szuflady i zawsze mam je pod ręką. Może wy też wśród tych kosmetyków znajdziecie też coś dla siebie.

2. 5 blogowych hitów, które niezupełnie się u mnie sprawdziły Kilka produktów, które kupiłam pod wpływem innych blogów, a dokładnie wielu pozytywnych opinii. Ostatecznie okazało się jednak, że zapewnienia i zachwyty nie mają nic wspólnego z moją satysfakcją. Nie jest to zbiór kosmetycznych niewypałów, a raczej produktów których popularność była zdecydowanie większa niż ich rzeczywista jakość. To chyba ta zbiorowa ekscytacja sprawiła, że miałam być może zbyt duże oczekiwania. Każdy zna koreańskie kremy BB palety Sleek lub róż wypiekany Bourjois, ale nie wszyscy wiedzą, że to niekoniecznie kosmetyki idealne pod każdym kątem. 

3. Porównanie trzech baz pod makijaż - Benefit Cosmetics, AA i Kobo Professional Moje poszukiwania bazy idealnej trwają w najlepsze, więc zestawienie trzech produktów z różnych półek cenowych świetnie obrazuje moje doświadczenia w tej dziedzinie. Oprócz standardowego opisu poszczególnych kosmetyków, dodałam również dokładne wrażenia na temat działania każdej z tych baz na cerę pokrytą podkładem klasycznym, mineralnym oraz kremem BB. O dziwo okazało się, że każdy z tych produktów reaguje inaczej z makijażem i to nie ten najdroższy zdobył najwięcej plusów w moim rankingu.

4. 5 drogich kosmetyków niewartych swojej ceny  Na koniec taka wisienka na torcie, czyli kosmetyki drogie, które z jakichś powodów się u mnie nie sprawdziły. To chyba najgorsze połączenie ze wszystkich, bo o ile na wysoką cenę można jeszcze przymknąć oko, o tyle zestawienie jej z brakiem zachwytów to już prawdziwa porażka. Wszystkie z tych produktów mają kilka zalet, ale moja ostateczna opinia jest dla nich niestety bardzo niekorzystna. Szkoda, bo bardzo nie lubię kiedy coś się u mnie marnuje, nie spełnia moich oczekiwań lub działa w niekorzystny sposób. Obym spotkała takich ananasów jak najmniej. 

INSPIRUJĄCE ARTYKUŁY Z INNYCH BLOGÓW

1. Co zrobić z ubraniami, których nie nosimy? Oczyszczanie szafy z nadmiaru Mam wrażenie, że każdy w jakimś okresie swojego życia musi się zmierzyć z pozbyciem kilku rzeczy z szafy i z pewnością nie wszystkim przychodzi to wyjątkowo łatwo i bez zbędnych sentymentów. Dorota dzieli się swoimi przemyśleniami na temat uporządkowania garderoby, pomaga zabrać się do tego obowiązku i podpowiada co możemy zrobić z ubraniami, których już nie potrzebujemy. Wszystkie przydatne informacje zebrane w jednym miejscu, więc pozostaje tylko czytać, segregować i organizować swoją szafę.

2. Minimalizm w praktyce. 3 skuteczne sposoby na chomika Skoro już mamy za sobą porządkowanie garderoby to teraz jest odpowiedni czas na ogarnięcie całej przestrzeni wokół siebie. To takie małe kompendium wiedzy na temat życia minimalisty z chomikiem. Ta współpraca jest możliwa, ale wymaga głębszego poznania tematu i wprowadzenia kilku zmian. Poza tym to przecież dość trudne zadanie, aby rzeczywiście zmniejszyć ilość przedmiotów wokół siebie skoro wokół panuje taki konsumpcjonizm. Minimalizm nie jest aktualnie moim priorytetem, ale mimo wszystko uwielbiam poznawać zupełnie inny punkt widzenia, bo to zdecydowanie poszerza horyzonty.

3. Las zamknięty w szkle DIY Jestem wielką fanką tego typu projektów i uwielbiam w taki sposób wyżywać się kreatywnie. Jakiś czas temu sama pokazywałam jak zrobić terrarium na kaktusy i inne sukulenty, a teraz chciałabym zaprezentować wam podobny projekt, ale nieco inaczej wykonany. Mam nadzieję, że ten wpis zainspiruje was do stworzenia czegoś naprawdę pięknego. Zadanie może początkowo wydawać się trudne i czasochłonne, ale gwarantuję wam, że efekty końcowe zrekompensują wam cały ten trud i każdy z waszych znajomych na pewno zwróci uwagę na tak niebanalną dekorację mieszkania.

4. Tablica inspiracji - jak ją stworzyć + inspirujące przykłady Zwróciłam uwagę na ten projekt, ponieważ taki gadżet już od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie. Co prawda ja mam zamiar wykonać go nieco inaczej, ale ten projekt zdecydowanie zasługuje na uwagę i puszczenie go dalej w świat. Magda zdradza jaki cechy powinna mieć jej wymarzona tablica, co na niej umieścić oraz jak stworzyć błyskawiczną wersję tej dekoracji. Na koniec możecie też rzucić okiem na kilka inspiracji z sieci, a na koniec po prostu zabrać się za wykonanie takiej dekoracji u siebie i cieszyć się przedmiotem, którego nigdzie nie można kupić.

Na koniec zachęcam wszystkich do dzielenia się waszymi fajnymi wpisami z ostatnich dwóch miesięcy. Możecie też podać tutaj namiary na subiektywne odkrycia, ciekawe blogi, ulubione konta na instagramie lub cokolwiek co ostatnio sprawiło wam mnóstwo zwykłej radości. Obiecuję, że wszystkie artykuły przeczytam, miejsca odwiedzę, a najlepszymi na pewno się zainspiruję!


0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy