czwartek, stycznia 05, 2017

5 mało popularnych profili na Instagramie, które warto poznać - część I

Jeszcze całkiem niedawno Instagram traktowałam jedynie jako kolejny pożeracz czasu, który nie ma mi do zaoferowania niczego wartościowego. W sumie nadal uważam, że aplikacja ta potrafi w jakiś nadprzyrodzony sposób uszczknąć z mojej doby dobrą godzinę dziennie, ale nie uważam, aby był to tak do końca stracony czas. Oczywiście wypełnia go głównie gapienie się w z pozoru banalne zdjęcia, ale jednak uwielbiam patrzeć na te wszystkie pięknie skomponowane kadry oraz całą tą misternie wykreowaną otoczkę. Kiedy postanowiłam uczestniczyć w tym świecie myślałam, że nic ze mnie nie będzie, bo robienie zdjęcia, które 'żyje' na Instagramie maksymalnie jeden dzień wydawało mi się zwykłą stratą czasu, ale teraz po prostu cieszy mnie zwykłe tworzenie i czasem po zrobieniu dobrego zdjęcia czuję się co najmniej jakbym wygrała konkurs fotograficzny National Geographic, a satysfakcja to chyba jeszcze lepsza nagroda.

Zaraz pojawią się głosy, że to nie jest prawdziwe życie, ale czym tak naprawdę jest ta nasza realna egzystencja? W pracy uśmiechamy się do szefa, w restauracji kulturalnie jemy nożem i widelcem, wśród znajomych jesteśmy elokwentni oraz zabawni, więc czasem nieświadomie coś przed kimś gramy. Czy w takim razie ładne ustawienie kubka do zdjęcia na Instagramie jest aż tak wielką zbrodnią? 

Można narzekać na profile opływające sztucznym luksusem lub wręcz niezdrową chęcią posiadania, można kręcić nosem na narcystyczne selfie i głupie treści, ale można też spośród tego wszystkiego znaleźć dla siebie miejsca pełne niebanalnych kadrów, genialnych inspiracji i to jeszcze stworzone przez osoby, z którymi chcielibyśmy pójść na kawę, a nawet piwo w życiu już bardziej realnym. Czasem naprawdę zachodzę w głowę nad popularnością jakiejś osoby, ponieważ nie mogę u niej znaleźć nic dla mnie wartościowego. Zawsze wtedy odzywa się we mnie duch hejtera, który chce wywołać jakąś niezdrową burzę, ale dwa głębokie oddechy i jestem spokojna, bo przecież każdy ma prawo kochać kogo tylko zapragnie. Innym razem jakiś profil z garstką obserwatorów robi na mnie tak duże wrażenie, że nie potrafię pojąć dlaczego jest tak mało popularny, bo przecież mamy tam do czynienia z czymś pięknym, autentycznym i po prostu fajnym. Oczywiście kluczem do tej zagadki jest estetyka, którą każdy z nas pojmuje nieco inaczej oraz szereg innych marketingowych elementów, które potrafią stworzyć coś z niczego. Dzisiaj postanowiłam polecić wam kilka profili, które nie mają 1500 obserwatorów i mam nadzieję, że, zainspirują was lub po prostu miło spędzicie czas w ich pięknym i oczywiście trochę wykreowanym towarzystwie.


@roseandvanilla

Z Kingą przede wszystkim kojarzy mi się w pełni świadoma pielęgnacja skóry oraz kosmetyki dobrane w bardzo przemyślany sposób. Poza tym uwielbiam jej estetykę, piękne kadry, przyjemne kolory oraz ciepłą i domową atmosferę jaka panuje na jej profilu. Te zdjęcia zdecydowanie chce się oglądać, bo są tak niewymuszone i prawdziwe, że aż chciałoby się w tych czterech ścianach wypić ciepłą herbatę z cytryną.

@maj.lena

Trochę kosmetyków, nieco domowych kadrów, mnóstwo inspiracji, a wszystko okraszone pięknymi i żywymi kolorami. Poza tym na pochwałę zasługują również estetyczne i bardzo dobre jakościowo zdjęcia, a na to szczególnie zwracam uwagę przy wyborze konkretnego profilu do obserwowania. To typ fotografii, które po prostu nastrajają mnie bardzo pozytywnie i miło jest codziennie rzucić okiem na kolejną z nich.


@tam_i_tu

Jasne kolory, przyjemne dla oka wnętrza, nieprzytłoczone nadmiarem elementów kadry i mamy połączenie doskonałe. Mój idealny profil mógłby tak wyglądać, ale ja jednak nie do końca umiem zapanować nad spójnością, a tu jest ona zachowana wręcz idealnie. To jedno z moich ulubionych miejsc na Instagramie i bardzo lubię do niego wracać, ponieważ wiem, że na pewno się nie zawiodę. Szkoda tylko, że zdjęcia dodawana są tak rzadko...


@maniablog_pl

Dziewczyna o najpiękniejszych paznokciach! Brzmi to dość zabawnie, ale jestem pewna, że po przejrzeniu kilku zdjęć przyznacie mi rację. Chyba nikt tak pięknie nie potrafi zaprezentować lakieru na paznokciach, które co najważniejsze są tak pięknie naturalne, że w tym naszym sztucznym świecie, wydają się aż nierealne. Poza cudowną estetyką, niebanalnymi zdobieniami i nasyconymi barwami poznacie tu też bardzo sympatyczną kobietę, a ja mam nosa do fajnych ludzi!


@antilight

Kolejne miejsce, z którego biją niezwykle dobre emocje oraz domowa atmosfera, w której ma się ochotę uczestniczyć. Kolorystyka oscylująca wokół brązu i beżu jeszcze bardziej podkreślając ciepło tego miejsca. Tutaj zagląda się jak do dobrej znajomej, aby sprawdzić co u niej słychać i czy wszystko na pewno jest w porządku. Tego typu miejsca zdecydowanie przeczą temu, że Instagram to tylko narcyzm oraz sztuczna kreacja pozbawiona głębszych treści.

Teraz mam nadzieję, że ktoś w pozytywny sposób wpadł wam w oko i chcecie, aby jego świat po części stał się też waszym. Jeśli nie, to trudno, przynajmniej próbowałam. Mimo mojego zafascynowania ten światek jeszcze nie do końca mnie pochłonął, bo w restauracji nadal najpierw jem, a potem przypominam sobie, że trzeba obiad uprzednio uwiecznić na zdjęciu. Ale z drugiej strony jak u licha to zrobić, żeby wszyscy się na mnie nie patrzyli i ze zrezygnowaniem nie kręcili głowami nad upadkiem młodego pokolenia? A tak całkiem poważnie to pamiętajcie po prostu, że to jaki tak naprawdę jest Instagram zależy wyłącznie od tego jak z niego korzystacie!

Estetyka, którego z tych profili najbardziej przypadła wam do gustu? A może znacie już kogoś z tego grona?

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy