wtorek, lutego 21, 2017

Jak robić lepsze zdjęcia na bloga lub Instagram? Moje sposoby na okiełznanie fotografii blogowej

Flatlay, pomysły na zdjęcia, program do obróbki zdjęć
Pytanie o to w jaki sposób wykonuję zdjęcia powtarza się w komentarzach i wiadomościach prywatnych od zawsze, więc dokładne rozpisanie wszystkich moich działań związanych z fotografią było tylko kwestią czasu. W sumie nigdy nie uważałam siebie za guru tej dziedziny, nadal sądzę, że wielu osobom nie dorastam do pięt i mogę się jedynie od nich uczyć. Skoro jednak części z was zadaje mi pytanie jak robić dobre zdjęcia, jesteście ciekawi w jaki sposób możecie nieco ulepszyć swój warsztat, to nie widzę powodów, abym moje patenty trzymała tylko dla siebie i nieszczerze powtarzała, że w sumie to nawet nie mam pojęcia dlaczego mi to wszystko w taki sposób wychodzi. Sama również chcę się nadal uczyć, szukam tutoriali, podglądam prace innych i jestem wdzięczna jeśli jakaś osoba chętnie dzieli się swoją wiedzą. Ostatecznie postanowiłam wyłożyć karty na stół i opisać szczegółową drogę każdego mojego zdjęcia zaczynając od sprzętu jakim je wykonuję, przechodząc przez miejsca, w których szukam na nie pomysłów, kończąc na obróbce i filtrach na instagramie. Mam nadzieję, że mój szczegółowy opis będzie dla was pomocny i inspirujący!

SPRZĘT JAKIM WYKONUJĘ ZDJĘCIA

Aktualnie używam wyłącznie Nikona D3 wraz z obiektywem Nikkor 50 mm 1.4D. Nie jestem profesjonalistą, a raczej samoukiem i różnego rodzaju kwestie odnośnie parametrów sprzętu to raczej wynik moich doświadczeń, a nie fachowa wiedza poparta żonglowaniem parametrami i rzucaniem trudnymi do zrozumienia hasłami. Uczę się metodą prób i błędów oraz nie pretenduję do miana specjalisty w tej dziedzinie. Czy lustrzanka i konkretny obiektyw są niezbędne do robienia dobrych zdjęć? Niekoniecznie! Wielokrotnie trafiając na genialne fotografie na instagramie, piszę do ich autorów, aby dowiedzieć się nieco więcej na temat tego na czym pracują i okazuje się, że używają po prostu smartfona! Podsumowałabym to po prostu w taki sposób, że naprawdę fajne zdjęcia da się tworzyć na wiele różnych sposobów i ważniejsze są tutaj chęci, wprawa i praktyka, bo genialne kadry można uchwycić telefonem, a bardzo słabe najlepszą lustrzanką.
  • Nikon D3 trafił w moje ręce przez przypadek i z jednej strony muszę napisać, że to naprawdę świetny sprzęt (choć jest już bardzo leciwy) dedykowany profesjonalistom, ale z drugiej jednak strony w sumie nie potrzebuję aż tak zaawansowanego wyposażenia do rodzaju fotografii jaką się zajmuję, bo wykorzystuję zaledwie ułamek jego możliwości. Jest on bardzo szybki, posiada pełnoklatkową matrycę CMOS posiadającą 12-megapikseli, która gwarantuje świetną jakość zdjęć. Nie mam do niego praktyczni żadnych zastrzeżeń, poza tym że jest bardzo ciężki i już kilkanaście minut pracy sprawia, że ręce wyraźnie czują, że waży prawie 1,5 kg. Bateria pozwala na wykonanie około 2000 zdjęć, a aparat nie posiada wbudowanej lampy, ale nawet bez niej jesteśmy w stanie uzyskać jasne fotografie.
  • Nikon Nikkor 50 mm f/1.4D jest to obiektyw standardowy, pracujący z aparatami pełnoklatkowymi który pozwala wykonywać jasne zdjęcia nawet w słabych warunkach oświetleniowych dzięki przesłonie f/1.4. Jest to stałka niepozwalająca na ustawienie zoomu, posiada naprawdę niewielki rozmiar i szybko łapie ostrość. Z jednej strony to świetna propozycja dla osób, którym zależy na jasnym obiektywie oraz łatwym uzyskaniu głębi zdjęcia oraz efektu rozmytego tła. Z drugiej strony nie do końca sprawdzi się jeśli chcemy na fotografii mieć masę wyraźnych szczegółów w całym kadrze, a ja coraz częściej mam ochotę na właśnie tego typu fotografie, więc teraz zdecydowałabym się raczej na coś innego. Nie mniej jednak obiektyw jak najbardziej spełnił wszystkie moje oczekiwania.

USTAWIENIA APARATU PODCZAS FOTOGRAFOWANIA

Tutaj też nie chcę przedstawiać wam masy różnorakich parametrów, a skupię się wyłącznie na tym, aby zdjęcia były jak najbardziej jasne. Wiele osób skarży się, że niestety fotografie wychodzą zbyt ciemne, a biel ma mnóstwo niepotrzebnych odcieni i wszystko wygląda po prostu nieprofesjonalnie. Oczywiście najważniejsze jest tutaj oświetlanie, o którym napiszę niżej, ale również poprzez ustawienia aparatu można sprawić, że efekty staną się bardziej zadowalające. Od razu polecam wam rezygnację z trybu automatycznego i przejście na manualny, który wymaga znacznie więcej pracy i zaangażowania, ale jednocześnie pozwala uzyskać zdecydowanie lepsze rezultaty w każdych warunkach. I oczywiście trzeba pamiętać, że każdy kolejny kadr, który chcemy uwiecznić będzie potrzebował nieco innych ustawień, więc to zdecydowania praca dla wytrwałych!
  • Balans bieli przy standardowym fotografowaniu w naturalnym świetle powinniśmy zostawić w spokoju i zdać się na ustawienia auto. Jeśli używamy różnego rodzaju lamp lub innego oświetlenia to najlepszym sposobem jest sprawdzenie wszystkich wariantów i  zastosowanie tego, w którym kolory wyglądają jak najbardziej naturalnie.
  • Czas naświetlania, a właściwie jego prawidłowe ustawienie pozwoli uzyskać nam jasne zdjęcie. Mamy do wyboru dużą ilość czasów, ale postaram się wytłumaczyć ich działanie na przykładzie kilku paramentów. Powiedzmy, że mamy do dyspozycji ...1/60, 1/80, 1/100, 1/125, 1/160... Im jest ciemniej tym zdjęcie powinno być dłużej naświetlane, co znaczy, że musimy zdecydować się na mniejsze wartości czyli 1/60 lub chociażby 1/80. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ wybór takich ustawień wiąże się z tym, że zdjęcia faktycznie będą jaśniejsze, ale mogą wyjść poruszone, a rozwiązaniem tego problemu jest użycie statywu. Ja z takiego nie korzystam, więc siłą rzeczy muszę wybrać krótszy czas naświetlania, co wiąże się z tym, że zdjęcie jest ciemniejsze, ale nie grozi mu już brak ostrości spowodowany delikatnym ruchem ręki podczas fotografowania. W moim przypadku najlepszym wyborem jest ustawienie 1/100, ponieważ dzięki temu zdjęcia są wystarczająco jasne i ostre. Jeśli bardzo doskwiera wam brak światła rozważcie zakup statywu i pracę przy znacznie dłuższym naświetlaniu.
  • Wartość przysłony (f) ustala jak duży jest otwór w obiektywie, a co za tym idzie ile przez niego wpada światła. Czyli po prostu jeśli jest dość ciemno, to f ustawiamy jak najmniejsze (u mnie 1.4, a w innych obiektywach to może być 2.8). Przysłona ma też duży wpływ na rozmycie tła i w takim wypadku f musi mieć małą wartość lub gdy chcemy, aby pierwszy plan oraz tło były jak najbardziej ostre, to wybieramy dużą wartość (f16, f22).
  • ISO umieściłam na ostatnim miejscu, ponieważ zawsze ustawiam ten parametr na samym końcu. Standardowa jest czułość na poziomie 200 i staram się zwiększać ją dopiero po ustawieniu wszystkich funkcji opisanych powyżej. Dlaczego tak nie lubię zmieniać tych ustawień? Ponieważ im większe ISO tym fotografie są jaśniejsze, ale pojawia się na nich więcej szumów, które zdecydowanie psują jakość zdjęcia. Ostatecznie przestawiam je maksymalnie do 1000 przy jasnym tle i 600 przy ciemnym, na którym wszelkiego rodzaju defekty są bardziej zauważalne.

ŚWIATŁO

Próbowałam robić zdjęcia przy użyciu różnego rodzaju lamp, ale żadna z przeze mnie testowanych nie spełniła moich oczekiwań ze względu na dodawanie brzydkiej kolorystyki lub bardzo sztucznego efektu. Nie mniej nie wykluczam, że za jakiś czas będę chciała się zaopatrzyć w coś bardziej profesjonalnego i zapewniającego zdecydowanie lepsze i bardziej naturalne rezultaty. W tym momencie korzystam wyłącznie ze światła dziennego. Zdjęcia robię między 10, a 14 w dobrze oświetlonym pomieszczeniu, tuż przy oknie. Jeśli macie taką możliwość to przenieście swój plan w okolicę okna i odsłońcie firanki. Nie polecam robienia zdjęć podczas bardzo słonecznych dni, ponieważ wpadające przez okno promienie słoneczne mogą być przyczyną przepalonych zdjęć, na których pojawia się zbyt jasne paski lub punkty. Najlepsze są godziny, w których słońce nie pokazuje się bezpośrednio w oknie, przy którym pracujecie. Jeśli jest zbyt ciemno i nawet wszelkiego rodzaju ustawienie parametrów i inne zabiegi nie działają, to po prostu odpuszczam i próbuję innego dnia.

BLENDA FOTOGRAFICZNA - JAK UŻYWAĆ?

Polecam wam zakup tego niepozornego przedmiotu, bo naprawdę może wpłynąć na efekt finalny. Na jej powierzchni odbija się światło i możemy tak nią balansować, aby doświetlić jakiś punkt lub chociażby cień, który pojawił się za dość wysokim przedmiotem. Podczas fotografowania może wam się wydawać, że blenda ma niewielki wpływ na ostateczny wygląd zdjęcia, ale już podczas obróbki przekonacie się, że jej użycie rzeczywiście pozwoliło na uzyskanie naprawdę pozytywnych rezultatów. Zamiast blendy można użyć białego kartonu lub kawałka styropianu, który również ładnie odbije światło. Innym pomysłem jest po prostu ustawienie za naszym planem zdjęciowym jakiejś białej płyty lub po prostu fotografowanie przy jasnej ścianie. W tej kwestii liczy się raczej pomysłowość, a nie zasobność portfela. Ja przykładowo czasem używam płyty ze sklejki, na którą przyklejone są białe kasetony. Takie tło świetnie odbija światło, a dodatkowo użycie blendy daje niemalże doskonałe dla mnie naturalne oświetlenie.

TROCHĘ NA TEMAT ESETYKI

Gusta i upodobania bywają naprawdę różne i każdy dąży do jakiegoś swojego upatrzonego ideału, który z kolei zupełnie nie musi się podobać drugiej osobie. Umiejętności i zaangażowanie w tym momencie chciałabym odstawić na bok i skupić się na pewnej kwestii, która bardzo często mnie drażni na blogowych zdjęciach. Stosowanie jakiegoś produktu przez kilka tygodni lub miesięcy z pewnością wiąże się z jego zużyciem, pojawieniem się pewnych niedoskonałości, które nie muszą dobrze wyglądać na zdjęciach, ale są czymś zupełnie naturalnym i nie do usunięcia. Jednak często wiedzę różnego rodzaju recenzje na blogach kosmetycznych, w których produkty wyglądają po prostu niechlujnie. Paleta cieni w całości pokryta pyłkiem, lusterko ze śladami palców, opakowanie podkładu praktycznie całe ubrudzone tymże kosmetykiem. Z jednej strony są to tyko niuanse i rzeczy mało istotne, ale z drugiej jednak mają one ogromny wpływ na odbiór zdjęcia i na to czy przypadkowa osoba zostanie na tym blogu, czy poszuka miejsca, w którym autorka bardziej dba o estetykę i odczucia czytelników. Uważam, że dbałością o tego typu detale okazujemy szacunek osobom, które trafiają na nasz blog!

INSPIRACJE NA ZDJĘCIA NA BLOG I INSTAGRAM

Oczywiście najlepszy pomysł to przeglądanie innych blogów, stron internetowych oraz magazynów, w których często pojawiają się różnego rodzaju kampanie z niebanalnymi zdjęciami. Sama przez takie podpatrywanie wielokrotnie zmieniałam koncepcję na moją blogową twórczość, znajdowałam pomysły na ciekawe tła, dekoracje, gadżety i niebanalne kadry. Często te wszystkie rekwizyty na zdjęciach nie są wynikiem mojej kreatywności, a powstały po przejrzeniu prac innych. Czy to jest kopiowanie? Trochę tak, ale z drugiej strony zawsze staram się coś zmieniać, dodaję inną oprawę i ostatecznie wszystko wygląda zupełnie inaczej niż oryginał, którym początkowo się sugerowałam. Wystarczy tylko otworzyć oczy, chłonąć te wszystkie obrazki i zacząć tworzyć coś swojego. To raczej są rzeczy oczywiste, więc postanowiłam opisać dwa mniej popularne sposoby na szukanie fajnych inspiracji za pomocą aplikacji takich jak Instagram oraz Pinterest.

Instagram z jednej strony to miejsce, w którym możemy znaleźć ogrom inspiracji, ale z drugiej jednak wyszukanie jakiegoś zdjęcia za pomocą hasztagu czasem graniczy z cudem, bo trudno odnaleźć coś wartego uwagi w masie bardzo przeciętnych, dziwacznych i niepotrzebnych nam fotografii. Jest jednak na to inny sposób! Musimy odnaleźć profile, które udostępniają najlepsze zdjęcia z danej kategorii. Wystarczy w polu wyszukiwania wpisać poszukiwaną frazę i oznaczyć, że szukamy profili, a nie zdjęć z danym hasztagiem. Przykładowo jeśli chcemy zainspirować się zdjęciami robionymi z góry, to wpisujemy flatlay i już pokazują się nam takie profile jak chociażby: @flatlays, @flatlay_tips, @flatlay, @flatlayforever, @faltlaybreakfast, @flatlay_collective. Podobnie możemy szukać profili udostępniających zdjęcia jedzenia, a nawet takie dotyczące fotografii na łóżku, czyli @onthebed_project lub kawy @coffeenclothes. Należy poświęcić trochę czasu, a znajdziemy mnóstwo miejsc, zajmujących się bardzo konkretną tematyką i skupiających zdecydowanie najlepsze zdjęcia z całego świata. Każde z nich może też udostępnić waszą fotkę, co z pewnością będzie wiązało się z ogromnym przyrostem fanów. Wystarczy tylko w opisie profilu przeczytać czy należy oznaczyć go na zdjęciu lub dodać odpowiedni hasztag. Oczywiście konkurencja jest spora, ale jeśli tworzycie dobre treści to na pewno w końcu zostaniecie zauważeni!

Pinterest jest jeszcze lepszym narzędziem do wyszukiwania wszelkiego rodzaju zdjęciowych inspiracji. Postanowiłam w czterech krótkich krokach opisać jak najczęściej z niego korzystam i poszczególne punkty oznaczyłam też na zdjęciach poniżej.
  1. Wystarczy w pasek na samej górze wpisać jakieś hasło po angielsku i od razu otrzymujemy masę fotografii bardzo dobrej jakości. Naprawdę rzadko trafiam tam na coś przypadkowego i mało kreatywnego. 
  2. Po założeniu konta możemy dodawać tam swoje zdjęcia, ale też za pomocą jednego przycisku zapisywać inne fotografie z Pintrest, do których wrócimy w chwilach braku weny. 
  3. Inny sposób to dodanie przycisku do przeglądarki i w ten sposób możemy na swoją tablicę dodać dowolne zdjęcia z sieci. 
  4. Ja grupuję znalezione kadry na swoich tablicach przykładowo w celu realizacji fajnych pomysłów na DIY oraz inspirowania się ciekawymi patentami na dekoracje mieszkania. W razie potrzeby nie muszę przeszukiwać folderów na dysku, tylko zaglądam na moje konto i mam gotowe katalogi pełne zdjęć, które w tym momencie najbardziej motywują mnie do działania.





OBRÓBKA ZDJEĆ NA BLOG - PROGRAM

Aktualnie czasem do tego celu używam programu Gimp lub Adobe Lightroom, ale w większości przypadków wystarcza mi banalnie prosty i darmowy PhotoScape, który w sumie w pełni spełnia moje blogowe oczekiwania. Co prawda niestety trochę niszczy jakość zdjęć, ale ogólnie rzecz biorąc w tym momencie nie czuję potrzeby, aby korzystać z bardziej zaawansowanych programów. Teraz po kolei opiszę w punktach i oznaczę na zdjęciu kolejne funkcje z jakich korzystam podczas standardowej obróbki. Oczywiście z reguły każdy kadr wymaga nieco innych ustawień i nie ma tutaj jednego prawidłowego klucza i parametrów idealnych w każdym przypadku.
  • 1.Kadrowanie polecam każdemu jeśli po oglądaniu zdjęć na komputerze okazuje się, że nie do końca taki układ wam odpowiada i lepiej wszystko wyglądałoby chociażby po ucięciu jednego z brzegów. Tak samo przeciętne zdjęcie po wykadrowaniu często zupełnie zmienia swój charakter, bo powiedzmy zamiast szerokiego kadru skupimy się na detalu. 
  • 2. Odwróć bezwzględnie to funkcja pozwalająca obrócić fotografię o kilka stopni, a tym samym nieco ją zmodyfikować. Przydatna jest także gdy okazuje się, że przedmioty na zdjęciu są krzywo ustawione, co nie wygląda profesjonalnie. Naprawić ten błąd można w kilka sekund, ale obserwuję, że wiele osób zupełnie nie zwraca na to uwagi.
  • 3. Zmień rozmiar to parametr, który wytłumaczenia nie potrzebuje, ale warto wspomnieć, że należy korzystać z tej funkcji, aby na blog nie dodawać ogromnych zdjęć, które zajmują mnóstwo miejsca i bardzo spowalniają działanie strony.
  • 4. Jasność, Kolor - otwiera okno z kolejnymi funkcjami, spośród których używam tych opisanych poniżej.
  • 5. Pogłęb - suwak przesuwam do maksymalnie 30, dzięki czemu barwy są znacznie bardziej wyraziste i nasycone. Czerń i inne ciemne kolory dzięki temu nabierają bardzo ładnej głębi, a z kolei te jasne stają się znacznie bardziej przejrzyste. 
  • 6. Rozjaśnij należy używać bardzo ostrożnie i ja ustawiam na poziomie maksymalnie 20%, ponieważ łatwo zbyt mocno prześwietlić kadr i uzyskać zupełnie nieadekwatny do oczekiwań efekt.
  • 7. Nasycenie w przypadku żółtawych lub zbyt kolorowych zdjęć ustawiam na około -30 i dzięki czemu kolory są mniej soczyste i bardziej blade.


Z reszty funkcji tego programu korzystam bardzo rzadko, ponieważ wiele z nich za bardzo ingeruje w pierwotny wygląd zdjęć i sprawia, że barwy zupełnie się zmieniają, kontrast jest naprawdę nierzeczywisty i pojawiają się różnego rodzaju prześwietlenia. Nie mniej jednak bywa, że eksperymentuję z różnego rodzaju filtrami, auto poziomem lub innymi dostępnymi efektami. Przydaje się też funkcja dodawania różnego rodzaju napisów lub grafik, a także stempel do usuwania małych niedoskonałości. Nie mniej jednak wszystko te akcesoria są bardzo ograniczone i absolutnie nie nadają się dla osób, które mają ambicje rozwijać się w dziedzinie retuszu fotografii i radziłabym PhotoScape traktować jako uproszczony program do szybkiej oraz niezaawansowanej korekty. Każde zdjęcie oczywiście potrzebuje ustawienia nieco innych parametrów, więc zabawa takim programem polega na metodzie prób i błędów. Na koniec jeszcze zostawiam wam podgląd na zdjęcie przed obróbką opisaną w punktach wyżej i po niej.


EDYCJA ZDJĘĆ NA INSTAGRAMIE

Zdjęć przeznaczonych na instagram nigdy nie przerabiam w żadnym programie i edytuję je wyłącznie za pomocą gadżetów i filtrów tam dostępnych. Nawet jeśli wcześniej pojawiły się one na blogu i obrabiałam ja za pomocą programu PhotoScape, to i tak nie udostępniam tu tych przerobionych, a dodaję te bez żadnych zmian, ponieważ w ten sposób uzyskuję w moim mniemaniu najlepsze efekty i znacznie bardziej kontroluję ich ostateczny wygląd. Przed dodaniem każdego zdjęcia z reguły stosuję:
  • Dostosuj - pozwala na wykadrowanie, zmianę rozmiarów oraz obrót zdjęcia o kilka stopni. Warto tutaj troszeczkę poeksperymentować, bo być może po zmianie ułożenia kadr będzie wyglądał zupełnie inaczej i z przeciętnej fotografii powstanie coś naprawdę interesującego.
  • Jasność ustawiam na około 30 poziomie, a później ewentualnie do niej wracam, ponieważ poz zastosowaniu filtrów zdjęcia stają się trochę za jasne.
  • Kontrast przesuwam suwakiem na około 35, ponieważ fajnie podkręca on kolorystykę i sprawia, że zdjęcie staje się wyraźniejsze.
  • Temperatura to punkt obowiązkowy jeśli barwy wydają mi się zbyt ciepłe, ponieważ zawsze staram się je lekko ochładzać i nigdy nie dodaję cieplejszych tonów.
  • Nasycenia używam w bardzo małym zakresie i czasem dosłownie o kilka stopni staram się wydobyć kolorystykę fotografii lub nieco ją gaszę, kiedy wydaje mi się za bardzo nasycona i soczysta.
  • Wyostrzenie jest jednym z moich ulubionych gadżetów i w większości przypadków przesuwam suwak nawet na 50 punktów. Dzięki temu detale są dużo bardziej wyraźne, a zdjęcie zyskuje na jakości.
  • Filtry stosuję zawsze na samym końcu i w zależności od zdjęcia używam Lark, Juno lub Ludwig w zakresie do maksymalnie 30 punktów. Są one taką kropką nad i dodają zdjęciom fajnego smaku. Nie mniej jednak czasem warto z nich zrezygnować lub po ich ustawieniu wrócić z powrotem do jasności, ponieważ często ich użycie daje zbyt prześwietlony efekt.

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam i mój wpis będzie dla was pomocny, a jeśli macie jeszcze jakieś pytania to z chęcią na nie odpowiem. 

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy