środa, lutego 15, 2017

Skin Coach - Bożena Społowicz. Premiera książki o drodze do pięknej i zdrowej skóry

To właśnie dokładnie dzisiaj ma miejsce premiera tej oto pozycji. Otrzymałam ją od wydawnictwa już jakiś czas temu, więc wydaje mi się, że ta data jest idealna, abym wreszcie mogła przelać swoją opinię na blog. Jakiś czas temu pisałam nieco więcej na temat autorki oraz zawodu, który wykonuje, więc tym razem jedynie podsunę wam link i skupię się wyłącznie na treści, którą otrzymujemy po zakupie książki. Nadmienię tylko, że metoda Bożeny Społowicz polega na połączeniu coachingu prowadzącego do osiągania ważnych celów z mentoringiem opartym na pracy kosmetologa i technologa form kosmetycznych. Zastanawiałam się w jaki przystępny sposób ugryźć tą książkę i oczywiście nie miałam na myśli wbijania w nią zębów, chociaż gdyby okazała się wybitnie nudna lub bezwartościowa, to czemu nie? Ostatecznie postanowiłam nie kombinować i najpierw rozłożyć ją na czynniki pierwsze, krótko streścić każdy rozdział, a na końcu przestawić subiektywną opinię na jej temat i dać znać kto właściwie po sięgnięciu po nią będzie czuł się usatysfakcjonowany.

Bożena Społowicz to pierwsza - i do tej pory jedyna - skin coach w Polsce. Niemal dwudziestoletnie doświadczenie w pielęgnacji cery łączy ze specjalistyczną wiedzą z zakresu kosmetologii, chemii i technologii kosmetyków, a także dietetyki i przyjmowania suplementów. Prowadzi liczne warsztaty, między innymi z komponowania spersonalizowanych kosmetyków. Właścicielka SPA prowadzonego w duchu slow beauty. 
Czy wiesz, że aby mieć piękną i zdrową skórę, powinnaś jeść ciepłe śniadania? „Jak to? Przecież o skórę dbają kosmetyki”, pomyślisz. A jednak!
Skin coaching radykalnie zmieni Twoje myślenie o własnej skórze. Napisałam tę książkę, bo zauważyłam, że zbyt wiele kobiet pogodziło się z faktem, że ich cera jest i pozostanie niedoskonała. Nie musi tak być!
Pomogę Ci zadbać nie tylko o Twoją skórę, ale także o zdrowie i samopoczucie. Nauczę Cię, jak odpowiednio pielęgnować cerę i nie wydać fortuny. Powiem, co jeść, by spowolnić starzenie skóry. Doradzę, jak zredukować zawartość kosmetyczki nawet o 90%, i sprawię, że bez makijażu będziesz wyglądać pięknie.

PUNKT 1. WYGLĄD

Skoro książka dotyczy w dużej mierze piękna to sama też powinna w pozytywny sposób przyciągać uwagę już samą okładką, bo kto niby nigdy nie kupił jakiejś lektury pod wpływem chwili, chwytliwego tytułu lub przyjemnej dla oka oprawy? Z drugiej strony jasne jest też, że tutaj najważniejsza powinna być treść, a nie odczucia odnośnie okładki lub zdjęć. Mimo wszystko muszę napisać, że mając tę pozycję w rękach da się wyczuć, że wszystko w niej zostało zapięte na ostatni guzik. Piękna okładka, ładne fotografie, przejrzysty układ stron oraz dopracowanie doboru grafik, czcionek oraz innych ozdobników sprawia, że po prostu z przyjemnością się do niej zagląda. Względy estetyczne mimo wszystko są u mnie na drugim miejscu, ale grzechem byłoby przemilczenie dużego wkładu w idealne dopracowanie i dopasowanie do siebie wszystkich elementów. Poza tym po prostu jestem estetką i lubię przedmioty ładne.

PUNKT 2. TREŚĆ

Czyli przechodzimy do sedna tego wpisu. W tym momencie chciałabym po kolei przedstawić wam wszystkie rozdziały i nieco zaakcentować czego właściwie dotyczą. Ja powierzam sobie zadanie zwrócenia uwagi na najbardziej istotne elementy, a już wyłącznie waszą rolą będzie przemyślenie czy na pewno tego rodzaju tematyka jest tym czego w tym momencie potrzebujecie i szukacie.
  • ODE MNIE DLA CIEBIE We wstępie autorka w skrócie opisuje swoją ścieżkę edukacji oraz drogę, którą przeszła, aby zostać skin coachem. Zdradza także 5 kroków do zdrowego życia oraz nakreśla zmiany jakie wprowadziła na przestrzeni wielu lat w celu poprawy zdrowia własnej rodziny.
  • SKIN COACHING I KOŁO SKÓRY Opisane są kolejne etapy całego procesu, którego celem ma być poprawa wyglądu skóry oraz zmiana stylu życia. Mamy tutaj też do dyspozycji koło skóry, które wypełniamy zgodnie z naszymi aktualnymi przyzwyczajeniami. Autorka rozkłada na czynniki pierwsze takie aspekty jak dieta, styl życia oraz pielęgnacja, a wśród nich wyróżnia dodatkowo między innymi ruch, stres, sen lub makijaż. Teraz przykładowo zaznaczamy na naszym kole skóry czy filtry UV używamy okazjonalnie, codziennie czy nigdy itd. Ta część książki zdecydowanie zasługuje na uwagę, ponieważ w dużej mierze nie tyczy się tylko pielęgnacji, a wielu codziennych zachowań i rytuałów związanych z odżywianiem i zdrowiem.
  • POZNAJ SWÓJ RODZAJ SKÓRY Na początku mamy tu do dyspozycji dokładne i fachowe wprowadzenie dotyczące budowy i funkcji skóry. Kolejnym krokiem jest określenie swojego typu na podstawie między innymi obserwacji pracy gruczołów łojowych i rodzaju naczyń krwionośnych oraz wykonanie krótkiego testu. Dalej możemy nieco więcej dowiedzieć się na temat naszej skóry, która może być: problematyczna, interaktywna, hiperpigmentacyjna oraz przedwcześnie starzejąca się. Poznajemy cechy charakterystyczne, przyczyny problemów, zalecenia odnośnie stylu życia oraz diety.
  • PIRAMIDA MŁODOŚCI Wszystko na temat odbudowy, antyoksydacji, filtrów UV oraz odmłodzenia. Bardziej szczegółowo dowiadujemy się między innymi jak dobierać kosmetyki ze względu na rodzaj skóry, czy stosować filtry i jak zapobiegać działaniu wolnych rodników. To zdecydowanie zestawienie kilku tematów, które teraz są bardzo na czasie, więc warto poznać punkt widzenia autorki książki i skonfrontować go z własną wiedzą.
  • CODZIENNE RYTUAŁY PIĘKNA Spis wszystkich zabiegów kosmetycznych, które dobrze jest wykonać tuż przed snem oraz rano po przebudzeniu. Na uwagę zasługuje tutaj chociażby wzmianka o szczotkowaniu ciała oraz przykładowo rady, aby przed snem nie nakładać na cerę żadnego kremu, a balsamu nie traktować jako konieczność po każdej kąpieli. Mamy tu, więc do czynienia z pewnego rodzaju łamaniem zasad w kwestii pielęgnacji oraz używania kosmetyków i pewnie nie każdemu to się spodoba.
  • KOSMETYCZKA NA DETOKSIE Zachęta do dokładnego przyjrzenia się kosmetykom, analizy ich składów oraz wyrzucenia tych posiadających szkodliwe substancje. Mamy tutaj dodatkowo namiary na aplikacje pozwalające przeprowadzić tego typu analizy oraz dokładny opis komponentów niepożądanych w kosmetykach takich jak slsy, parafiny i oleje mineralne, parabeny oraz talk. To moim zdaniem bardzo przydatny rozdział, który uzmysławia zalety orientowania się w INCI oraz zdobycia umiejętności doboru kosmetyków niezawierających składników, które negatywnie wpływają na skórę lub są przyczyną alergii.
  • TWÓJ PLAN PIELĘGNACYJNY Po określaniu naszego typu skóry dostajemy w tym momencie dokładny przewodnik jakich typów kosmetyków powinniśmy używać. Dla ułatwienia podane są też konkretne marki oraz produkty. To taka ściąga dla osoby, która chce mieć wszystko dokładnie rozpisane i nie ma czasu oraz chęci na własnoręczne ustalanie swojego harmonogramu kosmetycznego. 
  • MAKIJAŻ: KROPKA NAD "I" Rozdział bardzo podobny do poprzedniego, ale dotyczący konkretnych produktów do makijażu i ich działania na dany typ skóry. Również dostajemy dokładną rozpiskę polecanych typów kosmetyków oraz propozycje konkretnych marek, a wiodą tutaj prym przede wszystkim wszelkiego rodzaju minerały. 
  • KILKA SŁÓW NA KONIEC Małe podsumowanie treści książki oraz list jednej z uczestniczek skin coachingu, której udało się uzyskać satysfakcjonujące efekty, aczkolwiek zdecydowanie nie była to łatwa i błyskawiczna droga na skróty, a długotrwały i mozolny proces podążania wyznaczonym szlakiem.
  • KUCHNIA KOSMETYCZNA Coś dla fanów ręcznie robionych kosmetyków. Wprowadzenie do tworzenia kosmetyków handmade, zasady higieny, potrzebne akcesoria i wreszcie gotowe receptury. Przykładowo znajdują się tu przepisy na musujące kule do kąpieli, balsam w kostce lub ziołowy tonik do twarzy. Ciekawych propozycji jest tu znacznie więcej , więc sama może wreszcie zmobilizuję się do stworzenia czegoś we własnej kuchni. 
  • SKIN COACHING W PIGUŁCE Skrót wszystkich najważniejszych informacji podzielony na 4 etapy pozwalające stawiać kolejne kroki i mogące być pewnego rodzaju bardzo skróconą ściągą na temat całej wiedzy zawartej w książce. Zaczynamy od wypicia szklanki ciepłej wody rano, przechodzimy przez wprowadzenie większej ilości ruchu, a kończymy na zakupie odpowiednio dobranych kosmetyków.

PUNKT 3. JESTEM NA TAK CZY NA NIE?

W głównej mierze książka wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i zdecydowanie czas na nią poświęcony nie był stracony. Lubię poszerzać swoje horyzonty, zdobywać nowe umiejętności, czerpać z wiedzy innych. W tym momencie nie jestem gotowa na tak radykalne zmiany i nie wiem czy do końca tego chcę, ale też nie widzę przeciwwskazań, aby dla innych stały się one rutyną. Podobała mi się naukowa podstawa tej książki zawarta w opisach chociażby budowy skóry i różnego rodzaju czynników oddziałujących na jej wygląd i pracę. Interesujące są też porady autorki, które w wielu punktach są odmienne od tych utartych i aktualnie stosowanych. Poza tym też jestem zwolenniczką wprowadzania zdrowych nawyków oraz życia zgodnego z naturą. Kolejnym ciekawym aspektem było dokładnie rozpisanie typów skóry i wyszczególnienie zabiegów oraz kosmetyków, które należy mieć na uwadze lub wykreślić ze swojego dziennika pielęgnacji. To zdecydowanie fajna propozycja dla osób, które może nie do końca potrafią same zadecydować lub określić czego właściwie teraz potrzebują i co jest dla nich dobre. Doceniam też wzięcie na tapetę tak burzliwych tematów jak odmładzanie, antyoksydacja oraz filtry UV na temat, których krążą już prawdziwe legendy. Bożena Społowicz jest między innymi kosmetologiem, więc posiada fachową wiedzę w kwestii dbania o ciało, ale jej metody czasem mimo wszystko budzą kontrowersje. Nie czuję się na siłach, aby ocenić ideę skin coachingu, ponieważ jestem tylko użytkownikiem kosmetyków, a nie profesjonalistą w dziedzinie dermatologii, chemii lub biologii. Wydanie werdyktu na temat całego tego procesu oraz poszczególnych punktów tu zawartych zostawiam już każdemu czytelnikowi  z osobna.

Jakie jednak mam uwagi? Po pierwsze w niektórych momentach miałam wrażenie, że tekst jest trochę przeciągnięty i nie mam tu na myśli fachowych zagadnień, a moja opinia dotyczy różnego rodzaju opisów autorki, które miałam wrażenie, że bywały nieco senne i niepotrzebnie wydłużone. Drugim aspektem jest fakt, że w rozdziałach dotyczących konkretnych rodzajów skóry skupiałam się tylko na moim typie cery, a spora część treści nie była dla mnie interesująca, bo dotyczyła skóry, której nie posiadam, więc długie fragmenty książki po prostu przekartkowałam. Ostatnim punktem są przykładowe kosmetyki, które w większości przypadków są bardzo drogie. Oczywiście autorka namawia do minimalizmu kosmetycznego, ale mimo wszystko dla sporej grupy osób niektóre produkty ze względu na cenę będą zwyczajnie nieosiągalne i fajnie byłoby poznać ich tańszą alternatywę. Jak widać moje negatywne wrażenia bardziej dotyczą spraw technicznych, a nie ogólnej treści, którą oceniam pozytywnie.

PUNKT 4. DLA KOGO JEST TA KSIĄŻKA?

Po krótkiej analizie tekstu uznałam, że ta pozycja będzie najbardziej odpowiednia dla dwóch głównych grup czytelników i już wyjaśniam kto moim zdaniem po sięgnięciu po nią odnotuje najwięcej korzyści lub po prostu stwierdzi, że kilka wieczorów wzbogaciło jego wiedzę lub było czasem przyjemnego relaksu.
  • Osoby zainteresowane urodą i zdrowiem. Tak po prostu polecam każdemu, kto lubi czytać na ten temat i poznawać nowe sposoby dbania o wygląd. Może to być dla was ciekawa książka o tematyce około kosmetycznej, która stanie się miłą popołudniową rozrywką, powodem do jakichś zmian w pielęgnacji lub stylu życia lub bazą wiedzy, którą zwyczajnie warto powiększać. W tym przypadku nie musimy tej pozycji od razu traktować jako przewodnik, którym trzeba się sugerować od pierwszego punktu do ostatniego. W końcu nie każdy chce, czuje potrzebę lub jest gotowy na zmianę przyzwyczajeń, a po prostu czasem ma chęć dowiedzieć się czegoś nowego, w myślach przybić z kimś piątkę lub z powątpiewaniem pokręcić głową.
  • Osoby mające problemy ze skórą, gotowe na radykalne zmiany. Jeśli nie radzicie sobie z własną skórą, ona wciąż nastręcza wam problemów i jesteście gotowi na coś zupełnie innowacyjnego, to w tym momencie radzę wziąć książkę w dłoń, podążać za kolejnymi rozdziałami i określić rodzaj swojej skóry, wprowadzić nowe nawyki, zmienić zawartość kosmetyczki. Oczywiście sukces, a tym bardziej ten błyskawiczny nie jest pewnikiem, ale chyba nikomu, a tym bardziej osobom, które próbowały już wszystkiego, nie zaszkodzi wprowadzenie kilku zdrowych rytuałów do własnego życia oraz usunięcie z pielęgnacji kosmetyków ze szkodliwymi komponentami. Wszystko zależy tutaj  wyłącznie od naszego podejścia i gotowości na zmiany.
Zainteresowała was ta książka? Jesteście na tak, a może jednak z jakichś powodów nie planujecie takiego zakupu?


0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy