czwartek, kwietnia 27, 2017

Dermedic Normacne - Serum, preparat punktowy oraz płyn micelarny do pielęgnacji cery trądzikowej

Zawsze podczas opisywania kosmetyków do cery trądzikowej wspominam, że miałam wątpliwą przyjemność testowania naprawdę wielu produktów i marek. Dlaczego uważam to za mało sympatyczne doświadczenie? Odkładam na bok czasem nietrafione właściwości niektórych produktów i skupiam się na samej walce z różnymi rodzajami trądziku, która chyba dla nikogo nie jest przyjemnym doświadczeniem. Aktualnie moja cera wygląda znacznie lepiej, wszelkiego rodzaju zmiany pojawiają się na niej bardzo rzadko, choć nadal zmagam się z rozszerzonymi porami oraz bliznami po trądziku. Nie mniej jednak uważam, że w wreszcie wygrałam wieloletnią batalię, ale i tak muszę mieć się na baczności, bo aktualny styl życia, warunki środowiskowe i inne uwarunkowania sprawiają, że trądzik może pojawić się nawet u osób w średnim wieku, a skoro ja dobiegam do trzydziestki to automatycznie jestem w grupie ryzyka. Tym humorystycznym akcentem chciałam zapewnić, że teraz jestem bardziej wyrozumiała dla własnej skóry, ale jeszcze kilka lat temu była ona dla mnie tylko i wyłącznie wrogiem, który codziennie zerkał na mnie z lustra. Jako, że sama przeszłam od euforii do nienawiści w kwestii różnego rodzaju leków i kosmetyków, wiem jak problem trądziku może być nieprzyjemny, więc z przyjemnością podzielę się swoim stanowiskiem na temat niektórych produktów jakie ma do zaoferowania marka Dermedic. Nie chcę się kreować na znawcę, ale jednak uważam, że w tej dziedzinie mam coś do powiedzenia.

LINIA NORMACNE

Przeznaczona jest do cery tłustej, mieszanej, ze skłonnością do trądziku. Jak wiadomo tego typu skóra charakteryzuje się najczęściej różnego rodzaju wypryskami, rozszerzonymi porami, nadmierną produkcją sebum, nierówną powierzchnią i innymi defektami, które potrafią spędzać sen z powiek. Marka oferuje całą gamę kosmetyków zaczynając od tych oczyszczających, przechodząc przez pielęgnujące kremy i kończąc na produktach do zadań specjalnych, na temat których dzisiaj napiszę nieco więcej. Pora wziąć na warsztat poszczególne kosmetyki i skonfrontować zapewnienia producenta z własnym doświadczeniem.

PŁYN MICELARNY NORMACNE PREVENTI H2O2

Z reguły rzadko kiedy trafiam na słabe płyny micelarne, choć i w tej kategorii trafił mi się pewien bardzo negatywny wyjątek. Odniosłam wrażenie, że propozycja marki Dermedic będzie jedną z wielu podobnych na rynku, ale ostatecznie zostałam miło zaskoczona. Płyn pachnie bardzo delikatnie, przyjemnie, nie podrażnia okolicy oczu, a makijaż zmywa bardzo skutecznie, bez irytującego rozmazywania chociażby tuszu w okolicy oka. Bardzo szybko rozpuszcza wszelkiego rodzaju kosmetyki i nie pozostawia po sobie żadnej lepkiej i tłustej warstwy, dzięki czemu skóra jest przyjemnie odświeżona, oczyszczona i bez efektu napięcia. Moim zdaniem ten kosmetyk sprawdzi się raczej na każdym rodzaju skóry, a nie tylko na tłustej oraz trądzikowej, bo działa tak łagodnie, że nie ma obawy o ewentualne skutki uboczne, z których najgorszym jest zaczerwienienia skóry oraz oczu. Jest też raczej wydajny, ponieważ jego konsystencja sprawia, że nie wysycha zbyt szybko na płatku kosmetycznym, więc ładnie zmywa kosmetyki kolorowe i nie ma potrzeby nadmiernego tarcia skóry. W składzie posiada wodę termalną, glicerynę zatrzymującą wilgoć oraz ekstrakt z rozmarynku, który ma łagodzić oraz ograniczać nadmierne przetłuszczanie. Moim zdaniem jest to kosmetyk naprawdę godny uwagi i u mnie sprawdził się po prostu doskonale, ponieważ spełnił wszystkie zadania jakie mu postawiłam, a dokładnie rzecz ujmując usunął makijaż, nie podrażnił i nie pozostawił po sobie żadnej niepotrzebnej warstewki.

SERUM NA ROZSZERZONE PORY NORMACNE PREVENTI

Zamknięte jest w buteleczce z matowego szkła o lekko zielonkawym kolorze. Serum aplikujemy za pomocą dołączonej pipety jak to bywa w przypadku większości kosmetyków tego typu. Zapach jest słabo wyczuwalny, początkowo przyjemny, ale ostatecznie dość przeciętny, choć nie przeszkadza w stosowaniu. Konsystencja jest przeźroczysta i średnio gęsta, ponieważ nie spływa z dłoni, ale rozsmarowuje się lekko jak typowo wodny kosmetyk. Jest to bardzo wydajny produkt, ponieważ po pierwsze można go nakładać na wybrana partie skóry, a po drugie już mała kropla wystarczy na pokrycie dużej partii cery. Po zastosowaniu szybko się wchłania, ale może pozostawać lekko lepką warstwę, więc ja nakładam je tylko na noc. Zaraz po aplikacji da się wyczuć, że skóra jest ukojona, odprężona i przyjemnie nawilżona bez efektu ściągnięcia. Rano również cera wygląda naprawdę przyjemnie, ponieważ nie jest pokryta warstwą sebum, sprawia wrażenie odpowiednio uwodnionej i po prostu prezentuje się bardzo przyjemnie. Jednak to wszystko są właściwości dodatkowe, a najważniejsza powinna być walka o zmniejszenie wielkości porów i w moim przypadku jest to niestety przegrana batalia. Z jednej strony widzę, że są one wyraźnie obkurczone, ale jednak drobne ciemne punkty są nadal widoczne, a musicie uwierzyć mi na słowo, że to największy problem mojej cery i naprawdę ciężko je faktycznie doprowadzić do lepszego stanu. Co za tym idzie nie uważam,  że stosowanie tego kosmetyku w moim przypadku to strata czasu, ale jednak moja skóra w kwestii porów jest wyraźnie odporna na jego działanie. W składzie możemy znaleźć glicerynę odpowiedzialną za utrzymywanie wilgoci oraz połączenie kwasu glikolowego z argininą, które w wielkim skrócie odpowiada za zwiększenie nawilżenia i wpływa na pobudzenie procesów odnowy skóry. Zawiera też kompleks AC.NET ograniczający rogowacenie i wydzielanie sebum. Poza tym producent zapewnia  o rozjaśnianiu skóry oraz działaniu hipoalergicznym, niekomadogennym i antyseptycznym dzięki chlorofilowi.

PREPARAT PUNKTOWY NORMACNE PREVENTI

Jak już wspominałam rzadko kiedy występują u mnie wypryski, ale mimo wszystko czasem pojawia się jakaś niespodzianka szczególnie w okolicy żuchwy. W takim wypadku ukojeniem ma być tenże produkt do stosowania miejscowego. Zamknięty jest w małej tubce z wydłużonym dozownikiem, konsystencja jest przeźroczysta, gęsta, żelowa, o zapachu, który od razu nasuwa mi na myśl wszelkiego rodzaju preparaty do cery trądzikowej, ponieważ wyczuwalny jest tutaj kwas salicylowy. W zależności od osobistych uwarunkowań po aplikacji może być wyczuwalne wrażenie ciepła. Preparat ten rzeczywiście wysusza zmiany, ale jednak trzeba uważać, ponieważ nakładany w zbyt dużej ilości może być powodem łuszczenia się skóry co również nie wygląda ładnie. Poprzedni produkt nie spisał się u mnie w kwestii zmniejszania widoczności porów, ale ten już tak, ponieważ nakładany bardzo cienką warstwą w okolicy nosa sprawiał, że skóra naprawdę wyglądała korzystniej, a pory były częściowo oczyszczone. Jednak tego typu kuracja niesie za sobą też ryzyko lekkiego podrażnienia w przypadku wrażliwych cer. Wspominany przeze mnie kwas salicylowy ma zadanie antybakteryjne i przeciwzapalne, ale też odpowiedzialny jest za redukcję przebarwień potrądzikowych, ale mówimy tutaj w głównej mierze o tych świeżych i niewielkich. Alantoina koi podrażnienia, a ekstrakt z tymianku oczyszcza zaczopowane pory i jak już wspominałam w tej kwestii produkt ten sprawdził się u mnie najlepiej. Jest również bardzo wydajny, ponieważ żelowa konsystencja sprawia, że do aplikacji na skórze potrzebna jest jego naprawdę niewielka ilość.

PODSUMOWANIE PIELĘGNACJI PRZECIWTRĄDZIKOWEJ Z MARKĄ DERMEDIC

Jeśli miałabym określić, który z tych kosmetyków jest moim faworytem, to bez zająknięcia wskazałabym na płyn micelarny, który spełnił wszystkie moje oczekiwania i chociaż przeznaczony jest do cery problematycznej to zapewne sprawdzi się w przypadku każdej innej. Na drugiem miejscu ex aequo znajduje się serum, które dobrze zdziałało na moją cerę, ponieważ nawilżyło ją oraz wygładziło, ale nie rozprawiło się z rozszerzonymi porami oraz preparat punktowy, który w sumie nie jest obowiązkowym kosmetykiem w mojej kosmetyczce, ale stosuję go raz na jakiś czas do wysuszenia zmian i zmniejszania ilość wągrów i w tych dwóch rolach spisuje się bardzo dobrze. Ogólnie poziom usatysfakcjonowania uważam za dość wysoki, choć niepełny i wydaje mi się, że warto sięgnąć po linię Normacne również z tego względu, że produkty są dość tanie jeśli porównamy je z innymi dermokosmetykami.

Znacie któryś z tych produktów?
Jak wspominacie swoje doświadczenia z marką Dermedic?


0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy