wtorek, maja 16, 2017

Nowości marki Pupa | Olejek pod prysznic i Rozświetlający krem do ciała

Dzisiaj mam przyjemność pokazać wam dwa kosmetyki Pupa, które pochodzą z najnowszych kolekcji marki. Oba te produkty kojarzą mi się z latem nie tylko ze względu na zapachy, ale również przez swoje konsystencje, bo olejowe i nasycone rozświetlającymi drobinkami formuły zawsze łączyłam z okresem wakacyjnym. Dla mnie odsłonięte latem ciało niezaprzeczalnie koresponduje z lekkim połyskiem, który wyszczupla ciało, dodaje mu zdrowego blasku i w moim odczuciu podnosi atrakcyjność. Nie mniej jednak tego typu kosmetyki, a właściwie wszelkiego rodzaju suche olejki, balsamy brązujące i rozświetlające mają u mnie bardzo krótką żywotność, bo stosuję je zaledwie przez kilka tygodni, ponieważ zupełnie nie czuję potrzeby, aby w środku zimy pokrywać ciało jakimś rodzajem połysku lub przyciemniać jego naturalny odcień. Wynika z tego, że krem rozświetlający nie miał dużych szans, aby na stałe zagościć w mojej regularnej pielęgnacji, z kolei olejek pod prysznic jako kosmetyk pierwszej potrzeby miał już zdecydowanie większe szanse, aby stać się niezbędnikiem w mojej kosmetyczce. Po nieco więcej informacji jak naprawdę sprawiły się te nowości zapraszam was do dalszej części tego wpisu. 

PUPA HOME SPA - OLEJEK POD PRYSZNIC SOOTHING MOISTURIZING

Bogata i odżywcza konsystencja olejku po kontakcie z wodą przemienia się w delikatną emulsję oczyszczającą. Pod wpływem ciepła i pary wodnej uwalniają się nuty olejków aromaterapeutycznych. Dzięki składnikom nawilżającym skóra jest miękka, gładka i doskonale oczyszczona.
Bardzo lubię wszelkiego rodzaju olejkowe formuły do mycia, więc już na starcie ten produkt miał u mnie duży kredyt zaufania. Pachnie bardzo delikatnie, przyjemnie i kwiatowo, więc aromat jest miłym urozmaiceniem kąpieli, ale nie zostaje na skórze zbyt długo. Jego konsystencja jest rzadka i oleista, a po kontakcie z wodą zamienia się w nietłustą emulsję, która pieni się bardzo subtelnie, a kąpiel z jej udziałem jest bardzo przyjemna. Oczywiście tego rodzaju środek myjący różni się od standardowych żeli, więc komfort kąpieli jest zupełnie inny, a wydajność raczej na średnim poziomie. Po spłukaniu go z ciała żadna warstwa nie jest wyczuwalna na skórze, a staje się ona wyraźnie gładka, delikatna i odżywiona. Nie ma obawy, że po kąpieli skóra będzie przesuszona lub nieprzyjemnie napięta. Opisywany przeze mnie produkt pochodzi z linii Home SPA, która bogata jest w olejki aromaterapeutyczne wpływające pozytywnie na umysł oraz ciało. Mój wariant wyróżnia się obecnością ekstraktu z linii wodnej, który intensywnie nawilża i zmiękcza skórę. Wśród komponentów znajdziemy też białą sól zawierającej odżywcze minerały oraz naturalny olejek goździkowy działający uspokajająco. Dodatkowo warty nieco więcej uwagi jest też olejek ze słodkich migdałów, który znajduje się bardzo wysoko w składzie tego kosmetyku i szczególnie wypada zwrócić na niego uwagę patrząc przez pryzmat ceny produktu, bo 200 ml olejku kosztuje 95 zł i stanowczo nie jest to mała kwota jeśli mówimy o środku myjącym.

PUPA BRONZING COLLECTION - ROZŚWIETLAJĄCY KREM DO CIAŁA GOLDEN CREAM

Delikatna, kremowa konsystencja wzbogacona o masło Shea o właściwościach nawilżających i łagodzących dla miękkiej, gładko wyglądającej skóry. Połączenie olejków ze słodkich migdałów oraz pestek moreli i brzoskwini pomaga utrzymać właściwą elastyczność skóry. Dodatek powłokotwórczych polimerów udoskonala wygląd skóry, a połyskujące mikro-perełki nadają efekt złocistego rozświetlenia.
W miękkiej tubie znajduje się 100 ml gęstego i miedzianego kremu mocno nasyconego rozświetlającymi drobinkami. Do wyboru mamy wariant 001 Gold do jasnej karnacji oraz 002 Bronze do tej ciemniejszej. Ja co prawda jestem dość blada i posiadam ciemniejszy odcień, który jednak dostosowuje się do odcienia skóry. Przy jednej warstwie zaobserwujemy tylko subtelną poświatę koloru i mnóstwo połyskujących drobinek, a przy większej ilości kosmetyku zauważalne jest już przyciemnienie skóry i wyraźna warstwa koloru. Co najważniejsze efekt jest bardzo naturalny, a po aplikacji nie pojawiają się żadne nierówności i plamy koloru. Kosmetyk ten może służyć jako rozświetlający krem do powiedzmy ramion i dekoltu lub za pomocą jego większej ilości uda nam się wyrównać koloryt skóry lub po prostu podkreślić opaleniznę. Ja zwykle tego typu kosmetyki nakładam na nogi, które dzięki temu są trochę przyciemnione, a skóra lekko błyszcząca, nawilżona i wyraźnie bardziej miękka. Krem pachnie dość ciężko i moim zdaniem typowo dla wszelkiego rodzaju kosmetyków brązujących, ale nie mam tutaj na myśli specyficznego aromatu samoopalaczy. Formuła wzbogacona jest w  olejek ze słodkich migdałów oraz masło Shea, które pozytywnie wpływają na miękkość skóry i jej wygładzenie. Tego typu kosmetyk uważam za dodatek do pielęgnacji, a nie jej punkt obowiązkowy. Nie mniej jednak sam produkt sprawdził się u mnie bardzo dobrze i z pewnością podczas cieplejszych dni nieraz skorzystam z jego upiększającej mocy. Cena rekomendowana jest dość wysoka, bo to aż 115 zł.

Lubicie tego typu olejki do kąpieli i rozświetlające balsamy do ciała?
Znacie kosmetyki pielęgnacyjne marki Pupa?

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Tu też może ci się spodobać

Recent Posts Widget
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Follow Me @ SoraTemplates

Popular Posts

5 w piątki

Miniatury kosmetyków - 5 sposobów, aby ich rzeczywiście używać

Miniatury kosmetyków pozornie wydają się bardzo niekłopotliwymi kosmetykami, które można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Teoria to...

Bloglovin

Follow

Archiwum bloga

Obserwatorzy