Rozpoczęcie dyskusji na temat zanieczyszczenia środowiska to niemalże kij włożony w sam środek mrowiska. Ten temat dzieli ludzi i rozpala emocje równie intensywnie jak zawiłe afery polityczne. Z jednej strony pojawiają się argumenty na temat katastrofalnych skutków działalności człowieka, a na drugim brzegu z rękawa sypią się zarzuty na temat wykorzystywania tematyki ekologi dla własnych celów, przeinaczania faktów lub fanatycznego podejścia do Matki Ziemi. Z mojej perspektywy najbardziej pięknym, ale niestety i utopijnym rozwiązaniem byłoby kompromis między tymi dwoma grupami zwaśnionymi niemalże jak w szekspirowskim dramacie. Z pewnością żyłoby się nam wszystkim zdecydowanie spokojniej, bezpieczniej, a na przyszłość spoglądałoby się bardziej optymistycznie. 

Nieco patetyczny wstęp już za nami, a teraz chciałabym przejść do tematyki kosmetyków, których zadaniem jest przede wszystkim ochrona przed zanieczyszczeniami, ale drugim dnem tej opowieści będzie zapobieganie zbyt wczesnemu starzeniu się skóry. Z tego względu przygotowałam dla was garść informacji na temat produktów przydatnych podczas tej walki, nieco na temat ich składów oraz trochę faktów o czynnikach, które mogą bardzo negatywnie wpływać na stan cery.

CZY ZANIECZYSZCZENIA ŚRODOWISKA MOGĄ WPŁYWAĆ NA STARZENIE SIĘ SKÓRY?


Mam wrażenie, że dopiero od niedawna problem skażonego środowiska zaczął funkcjonować w sferze dbałości o urodę. Wcześniej rzadko kiedy poruszano ten temat i skupiano się głównie na szkodliwości promieniowania słonecznego, które zostało już opisane, omówione, przekłamane i zbadane tyle razy, że urosła wokół niego niemała ideologia. Podobnie jest z innowacyjnymi składnikami kosmetyków, które najpierw stosowane były tylko w niszowych lub ekskluzywnych produktach, a teraz znajdziemy je w tych drogeryjnych z niższej półki. Przemysł kosmetyczny jednak nie toleruje stagnacji, więc nie dziwi mnie, że popularny aktualnie temat smogu pojawia się wreszcie i tutaj.

  1. Dermatolodzy szacują, że czynniki przyspieszające starzenie, takie jak zanieczyszczenie środowiska czy ekspozycja na słońce, odpowiadają za starzenie się skóry aż w 80%; wiek i genetyka determinują je jedynie w 20%.
  2. Zostało udowodnione naukowo, że czynniki zewnętrzne oddziałują na skórę i przyspieszają jej starzenie.
  3. Stres oksydacyjny i powodowane przez niego zmiany metaboliczne wpływają na modyfikację struktury białek, zmniejszenie spoistości komórek oraz dezorganizację bariery skórno-naskórkowej. Wynikające z nich niedotlenienie komórek jest odpowiedzialne za utratę blasku skóry oraz zwiększoną widoczność oznak starzenia, takich jak zmarszczki czy utrata jędrności skóry.
  4. Detoksykacja pozwala skórze na wytworzenie naturalnej bariery ochronnej przed zanieczyszczeniami, a jednocześnie umożliwia jej swobodne oddychanie i wczesne przeciwdziałanie szkodliwemu wpływowi środowiska we wszystkich warstwach.




    CZYM JEST I JAK DZIAŁA NA SKÓRĘ APHLOIA ZASTOSOWANA W GAMIE ELIXIR JEUNESSE?


    Bardzo długo zajęło mi poprawne zapamiętanie tej dziwnej nazwy, która nijak nie mogła wpaść mi w ucho. Z pewnością wiele osób sarkastycznie stwierdzi, że o to mamy kolejny dziwny składnik, który tylko ma przyciągnąć klienta. Jest w tym pewnie trochę prawdy, ale jednak po krótkim namyśle doszłam do wniosku, że gdyby w tych produktach nie pojawiło się nic innowacyjnego to niby czym ich działanie miało się różnić się od tych dostępnych od dawna. Skoro tematyka zanieczyszczeń środowiska negatywnie działających na skórę to teoretycznie świeży temat, więc wymaga też nowatorskiego podejścia do komponentów zawartych w kosmetykach.

    1. Roślina ta, występująca naturalnie na wyżynach Madagaskaru, została wyselekcjonowana ze względu na swoje niezwykłe mechanizmy ochronne i zdolność do regeneracji.
    2. Posiada zdolność do całkowitej wymiany kory oraz do koncentrowania w komórkach liści naturalnej cząsteczki z rodziny polifenoli - aphloiolu, która skutecznie chroni ją przed szkodliwym wpływem utleniaczy, zwiększa jej odporność na niekorzystne działanie środowiska i pomaga przeciwdziałać już istniejącym uszkodzeniom.
    3. Dzięki unikalnej metodzie N.A.T,eksperci poddali tę cząsteczkę wysokiej koncentracji w naturalnym roztworze S.E.V, by wykorzystać niezwykłe właściwości rośliny dla dobra skóry, nie naruszając jej spójności.
    4. Wysoko skoncentrowany wyciąg z aphloii N.A.T. wnika w skórę i osadza się w jej głębszych warstwach, a następnie jest metabolizowany przez komórki skóry właściwej i naskórka. 
    5. Skóra asymiluje wysoko skoncentrowany wyciąg z aphloii. To odkrycie jest podstawą zarejestrowanego we Francji wniosku patentowego.
    6. Badania in vitro wykazały też, że wyciąg wpływa na poprawę funkcjonowania bariery skórnej, przyczyniając się do większej spójności i lepszej organizacji komórek naskórka.

      CZYM JESZCZE POZA DBAŁOŚCIĄ O INNOWACYJNE SKŁADNIKI KIERUJE SIĘ YVES ROCHER?


      1. Aphloia pozyskiwana jest od małego, lokalnego przedsiębiorstwa, które wyróżnia się szczególną dbałością o warunki pracy i życia osób, które zatrudnia.
      2. Liście aphloii wykorzystywane w laboratoriach są w 80% zbierane przez kobiety, które są specjalnie wyszkolone, aby robić to delikatnie. Zbiór odbywa się tylko ręcznie i wyłącznie w porze deszczowej – od października do kwietnia – aby ułatwić roślinom regenerację.
      3. Marka wspiera lokalnego dostawcę, partycypując w kosztach sprzętu przemysłowego. W przyszłości umożliwi to pozyskiwanie wyciągu z roślin na miejscu, co wpłynie korzystnie na finalny efekt całego procesu produkcji. 
      4. Yves Rocxher wspiera lokalną społeczność poprzez finansowanie organizacji pozarządowych. 
      5. Wszystkie kosmetyki z gamy są skomponowane w co najmniej 90% ze składników pochodzenia naturalnego, aby były skuteczne i łagodne dla skóry.
      6. Żaden z produktów nie zawiera olejów mineralnych ani silikonu.



        JAKIE KOSMETYKI WCHODZĄ W SKŁAD GAMY ELIXIR JEUNESSE?


        Jak już nadmieniałam nieco wyżej, głównym składnikiem produktów z tej linii jest wysoce skoncentrowany wyciąg z aphloi, który przeciwdziała czynnikom przyspieszającym starzenie się skóry jak chociażby promieniowanie UV, stres lub zmęczenie. Wspomaga także jej zdolność do odbudowy oraz chroni przed szkodliwymi zanieczyszczeniami. W skład gamy wchodzi 6 kosmetyków, które pozwolą na pełną pielęgnację skóry zaczynając od oczyszczania i kończąc na dbałości o wrażliwe miejsca wokół oczu. Ja dzisiaj postaram się przybliżyć 4 produkty, które niewątpliwie będą doskonałym kompanem do codziennej walki ze skutkami naszego ignoranckiego podejścia do natury. W pełni popieram tego typu kosmetyczne inicjatywy, ale i tak wychodzę z założenia, że lepiej jest pewnym rzeczom zapobiegać niż potem leczyć ich skutki. 


        Detoksykujący żel micelarny

        Polecany do stosowania rano i wieczorem na skórę twarzy oraz szyi. Jego głównym zadaniem ma być oczyszczanie, ale poza tym formuła ma jednocześnie odświeżać oraz nawilżać narażoną na zanieczyszczenia cerę. Konsystencja żelu jest bardzo rzadka i przypomina gęsty tonik. Produkt praktycznie się nie pieni, więc sprawdzi się idealnie jako poranny zastrzyk energii, a nie element wieczornego demakijażu, ponieważ jest trochę zbyt słaby jak na walkę z pozostałościami chociażby podkładu. Pachnie bardzo przyjemnie i naprawdę odświeżająco, jest niezwykle delikatny dla skóry, więc to ideał do używaniu tuż po przebudzeniu i przed przygotowaniem skóry na kolejny dzień.

        Rewitalizujący roll-on pod oczy

        Zadaniem tego produktu ma być przywrócenie spojrzeniu świeżości i blasku, a cienie, opuchlizna i drobne linie mają być mniej widoczne. Konsystencja jest lekka i żelowa, a aplikator wyposażony w trzy masujące kulki, których na początku nieco się obawiałam, ale ostatecznie okazały się one trafionym rozwiązaniem. Krem nakładałam w ten sposób, że wyduszałam niewielką ilość żelu i rozprowadzałam go za pomocą masażera, który jest naprawdę delikatny i nie powoduje niepotrzebnego rozciągania skóry. Kosmetyk wchłania się dość szybko, choć może pozostawiać po sobie nieco lepką warwę. Jedynym jego minusem jest fakt, że nie pachnie już tak świeżo jak żel micelarny, a wyczuwalna jest woń alkoholu, której po prostu nie lubię. Ten ostatni aspekt nieco mnie rozczarował, więc ostatecznie krem uważam za całkiem dobry, ale nie rewelacyjny.


        Krem restrukturyzujący na dzień

        Jego zadaniem ma być ochrona, regeneracja i wzmocnienie skóry, która następnie ma stać się promienna i wypoczęta. To kolejny kosmetyk z tej linii, który pachnie po prostu cudownie i dzięki temu dodaje mnóstwo energii i potrzebnego rano odświeżenia. Konsystencja jest niesamowicie lekka i już po kilkunastu sekundach wchłania się niemalże do zera nawet na mojej mieszanej cerze (nie jest to jednak mat) i pozostawia ją przyjemnie odprężoną, bardzo miękką i nawilżoną. Idealnie spisze się jako baza pod makijaż i co najważniejsze nie zapcha cery lub nie przyczyni się do jej nadmiernego przetłuszczania. Tego kremu i całej linii z chęcią używałabym głównie latem, bo taki zastrzyk energii i lekka konsystencja są tym czego szukam wtedy w kosmetykach.

        Krem-maska na noc niwelujący oznaki zmęczenia

        Produkt ma działać natychmiastowo poprzez wygładzenie, nawilżenie i przywrócenie blasku. W moim odczuciu kosmetyk ten jest tak samo lekki i jak krem nadzień, aczkolwiek wchłania się znacznie wolniej i pozostawia na skórze lekko lepką warstwę, choć w sumie tak rozumiem idę maski stosowanej na noc. Pachnie również już bardziej ciężko, kremowo i nie tak energetycznie jak jego odpowiednik stosowany na dzień. Po przebudzeniu skóra nie jest nadmiernie obciążona, wygląda świeżo, aczkolwiek nazwanie tego specyfiku maską wzbudziło mój większy apetyt na spektakularne efekty, których jednak nie zaobserwowałam. Z mojej perspektywy to po prostu fajny i lekki krem na noc. Dobrze współgra z moją cerę, pokładam ogromne nadzieje, że pomaga ją chronić i trochę żałuję, że nie jest dla niej prawdziwym zastrzykiem energii, którego efekty rano wywołałyby okrzyk radości.

        Znacie gamę kosmetyków Elixir Jeunesse? 
        W jaki sposób chronicie skórę przed zanieczyszczeniami środowiska?